Temat na 'rozmowy niedokończone' heh / ale rozumiem - sam do 28 roku życia plułem na Kościół a na Księdza mogłem się co najwyżej... wysikać (przepraszam, ale tak było)
*przeżyłem jednak coś, co potocznie nazywane jest 'nawróceniem' / proces ten odmienia moje życie, sposób postrzegania rzeczywistości i pozwolił odkryć obecność Boga (w moim życiu i w Kościele)
Dziękuje za pozdrowienia i również - życzę wszystkiego dobrego! ; )