Jasne, że się pochwalę.
Ja nie wiem czy to kwestia szukania lekarza czy też indywidualnych preferencji i ich zmiana w czasie. Sam jeszcze kilkanaście lat temu wybrałbym Sonus Faber Extrema Amator albo ProAc 3.8 o ile by mnie było stać. Bardzo podobało mi się brzmienie zestawu ProAc + Copland CDA 288 (oparty na transporcie Teac) + CSA28 ( hybrydowa integra). Poszedłbym też pewnie w ciemno w pełny zestaw Audio Note. Moim marzeniem były monobloki Kassai w połączeniu z AN-J i M3 tego samego producenta.
niesamowicie podobało mi się też brzmienie Conrad-Johnson Premier 8A. Ale teraz, może to zmiana upodobań, a może starość i spadek percepcji słuchu, ale wybieram brzmienie o zupełnie innym charakterze
Dla mnie Jasper w pewnym sensie to też nie jest brzmienie ostateczne. Miałem okazję słuchać też prototypów Amethyst Gamma i one były spektakularne. Dały jeszcze więcej detali, a pozorne źródła były jeszcze lepiej osadzone. Po odsłuchu Jasper, przy których było super, ale byłem nie tylko ciałem ale i duchem w sali odsłuchowej, po przepięciu na Amethysty miałem wrażenie, że przeniosłem się na salę koncertową. Fenomenalne wrażenie. Zwłaszcza, już znakomita góra pasma z Jasper jeszcze się poprawiła. Tylko, że po chwili ta masywna prezentacja mnie zmęczyła.
Brzmienie precyzyjne, znakomite, masywne, angażujące. Totalnie nie na długie odsłuchy, nie na maratony muzyczne. Po drugiej stronie skali według mojego gustu były Jade 30.
Mógłbym ich słuchać bez końca.
Cudowny wokal, bas lekko wycofany, ale piekielnie dobrze kontrolowany i ultra szybki. No ale takich szaf nie miałbym gdzie postawić. Dlatego wybrałem Jasper. Jeśli kiedyś dorobię się dedykowanego pomieszczenia odsłuchowego to pewnie do kompletu z Jasper dokupię też Jade 30, o ile znowu nie zmieni się mój gust
Edit
Właśnie to jedno bym w Jasper zmienił, dałbym bas z Jade 30. Ale to się okaże jak już odpalę zestaw w domu. Jak będzie trzeba to w ruch pójdzie na początek kabel solid core zamiast plecionki, a jak to nie wystarczy to będę eksperymentował z dławieniem bas reflexu.