Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

adiblue2

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    721
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez adiblue2

  1. Nie wiem czy było, jeśli tak to przepraszam za dubla. Ja na zbyt twardą wodę mam rozwiązanie w postaci stacji RO. Demineralizowaną wodę mieszam z wodą kranową przepuszczoną przez karafkę Brita w proporcji takiej by uzyskać około 160-180ppm. U mnie to mniej więcej 1:1. Obecnie używam stacji RO TBros firmy Global Water. Wbudowana pompa pozwala ograniczyć odrzut i stosunek wody jest 1:2. Do tego mega wydajność na poziomie 2l/min pozwala obyć się bez zbiornika na wodę demineralizowaną. Bardzo łatwa, szybka i wygodna jest wymiana filtrów. Po kilkudniowym rozruchu poziom czystości osiągnął poniżej 10ppm. Super funkcją jest automatyczne codzienne płukanie membrany oraz automatyczne odpowietrzanie układu.
  2. adiblue2

    Perfumy

    @Solve Pewnie chodzi o nutę cuminu. Podobno w zamyśle Jeana-Claude Elleny chodziło o to by poza świeżością dodać nuty kojarzące się z zapachem ludzkiej skóry po wysiłku fizycznym jak jazda konna czy intensywny spacer Edit: Bardzo lubię Declaration. Lubię też Voyage, który jawi mi się jako Declaration pozbawiony cuminu. Jeśli w Declaration przeszkadza Ci tylko ta nuta, to przynajmniej z ciekawości polecam bardzo podobny, a dużo trwalszy zapach, Collistar Aqua Attiva.
  3. adiblue2

    Perfumy

    Cartier z 2021 roku. Hermes to już 2023 rok. Mam nadzieję, że jeszcze sprzed kastracji trwałości. Choć Voyage nigdy nie był demonem trwałości.
  4. adiblue2

    Hi-Fi stereo

    Przyszedł kabel 75 ohm, przyszły płyty, znalazłem wieczorem chwilę na słuchanie w ciszy. Ta sama płyta* w Marantz ND8006 i druga w Lyngdorf CD2. Sygnał puszczony na wejścia coaxialne Eversolo i dalej XLR na Nu-Vista. Płyty puszczone jednocześnie. Sygnał przełączany poprzez wybór wejścia cyfrowego. Na początek Kind of blue Milesa Davisa. Od razu dało się zauważyć, że kontrabas w Lyngdorf jest bliżej słuchacza. Jest linia melodyczna podczas gdy po zmianie na Marantza wrażenie jest takie jakby kontrabas był schowany za sceną i zamiast linii melodycznej były tylko monotonne pomruki trudnych do zdefiniowania tonów. Z drugiej strony saksofon i trąbka brzmiały przyjemniej z Marantza. Perkusja ponownie lepsza z Lyngdrofa. Potem mnie naszło i zamieniłem płyty miejscami. Sytuacja odwróciła się prawie o 180 stopni. Prawie bo przepaść w prezentacji kontrabasu zmniejszyła się choć pozostała słyszalna. Góra pasma stała się nie do odróżnienia. Trąbka i saksofon nieznacznie już tylko przyjemniejsze w Marantzu. Postanowiłem sprawdzić płyty. Okazało się, że nowsze wydanie, to z lepszym kontrabasem mam z Not Now Music podczas gdy druga płyta to wydanie z 1997 Sony Legacy masterowane przez Marka Wildera. Szczerze, w tym konkretnym przypadku, tańszy mastering bazujący na cyfrowych źródłach podoba mi się bardziej. Postanowiłem zmienić repertuar. W ruch poszły płyty Norah Jones Come Away With Me, obie z Blue Note. Tym razem różnice jeśli były to na granicy percepcji i w ślepym teście musiałem trzymać się basu bo tam było słychać bardzo subtelne różnice, na które nie zwróciłbym uwagi gdyby nie test porównawczy. Ogólnie, jako transport, nie widzę sensu dopłacać do czegoś powyżej Marantza. Natomiast nadal, zazwyczaj wolę brzmienie z DAC Lyngdorf. Tylko w niektórym materiale wolę poświęcić część detali dla większej bliskości wokali i wtedy wybieram DAC z DMP-A8.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.