Nawet nie wiesz jak bardzo się wygłupiłeś tym zdaniem.
Moja Bratowa to Ukrainka, która w 2014 uciekła z ostrzeliwanego Donbasu.
Pała taką miłością do "braci" ze wschodu, że z rozrzewnieniem zaczytuje się ze mną w rosyjskich portalach.
Spostrzeżenie, którym podzieliłem się na forum nie jest tylko moim, ale również Jej i jej rodziny, którą ściągnęliśmy i której pomogliśmy urządzić się w Polsce. To porządni pracowici ludzie, którzy nie mają od propagandy nałożonych klapek na oczach i wiedzą, że w tłumie znajduje się margines społeczny, który nie może łupić na terenach objętych działaniami wojennymi.
Ze względu na pracę jaką wykonuję, pomogłem bardzo wielu osobom, które wyemigrowały do naszego Kraju z Ukrainy. Pomogłem im m.in. w pozyskaniu kwalifikacji zawodowych, dzięki którym mogli utrzymać siebie samych oraz przesyłać niezbędne środki do rodzin, aby przeżyć na Ukrainie.
Zalecam trochę powściągliwości w ferowaniu opinii o innych.