Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Autor1984

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    2708
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Autor1984

  1. Tutaj nie chodzi o problem z leasingodawcą, bo on jest właścicielem pojazdu, natomiast w umowie przeważnie jest tak, że ubezpieczenie zawierasz imienne. "Mówię" o osobie fizycznej. Nie wiem jak to jest w spółkach. I wówczas to Ty się kopiesz z ubezpieczalnią, a kredytodawca, leasingodawca; ściąga należności z tytułu zawartej umowy, a co ich to obchodzi, że dostałeś "całkę" na auto lub Ci je skradziono. Problem polega na tym, że kradzieży będzie coraz więcej. Wkraczająca recesja będzie powodowala to, co się stało w tym miesiącu u jednego z dealerów drogiej i prestiżowej marki z mojego miasta. Na placu we wszystkich pojazdach stracił koła. No to się nie zdarzało od lat... Dziś zajumać samochód to nie problem, nie potrzeba wykwalifikowanego złodzieja, tylko jakiegoś palanta wystawiasz, który łazi Ci koło domu i ściąga sygnał z klucza, a co gorsza jest nowe badziewie(GameBoy), które porozumiewa się z samochodem, złodziej podchodzi i bierze jak swoje. Czuję w kościach, że ubezpieczenia od nowego roku mocno w górę.
  2. Większość użytkowników wspomnianych BMW, MERCEDESÓW, AUDI, etc., to głównie leasingobiorcy i najemcy długoterminowi. Odszkodowanie w obecnej sytuacji to dość skomplikowana sprawa. Gdyby skradziono Ci auto, które leasingujesz lub wynajmujesz na 36, 48 lub 60 miesięcy to przede wszystkim po wpłaceniu środków na konto z tytułu ubezpieczenia AC otrzymujesz kwotę z ubezpieczalni, która pokryje aktualną wartość samochodu. Jak byłeś przezorny wziąłeś GAP to dostajesz odszkodowanie dodatkowe, które chroniło pojazd przed utratą wartości w czasie. GAP z tego co pamiętam można zawrzeć na 36 miesięcy. Problem polega na tym, ze wartości pojazdów podskoczyły tak do góry, że tak czy tak już nie zamówisz pojazdu w kwocie, której zamawiałeś rok, dwa lata wcześniej. Raty płacisz, samochodu nie masz. Chyba, że coś pokręciłem, to naprostujcie mnie. Raz mi skradziono pojazd, który był wzięty za gotówkę - oddali całego i zdrowego. Także nie mam doświadczenia i nie chcę go mieć, gdy kradną Ci pojazd w momencie spłat rat z tytułu zobowiązań wobec leasingodawcy. Wiem, że są różne rodzaje ubezpieczenia GAP, ale nigdy się w ten temat nie zagłębiałem.
  3. Smutkiem powiało. Zastanawia mnie stwierdzenie, że mogliby mieć zdecydowanie droższe auta. Czyżby mieszkańcy minimalizowali ryzyko utraty mienia? Licząc na to, że dziś sąsiadowi buchną?
  4. Przy obecnym kursie za V8 płacisz 1 300 000 😕 wg, mnie trochę dużo za dużo... Naturalnie mowa o LR - RR.
  5. Silver Snoopy i do tego muzyczka z Bowers & Wilkins
  6. Nowa Zetka ewidentnie nawiązuje do Datsuna Fairlady 240
  7. Człowiek tak patrzy i się zastanawia co się tym Niemcom stało? Projekt, który ujrzał światło dzienne 20 lat temu...
  8. Mogę się założyć, że będziemy w przeciągu upływającej dekady, grubo się zastanawiać nad chinolami.
  9. W pierwszym momencie pomyślałem, że to jakiś "PRO" body kit uklepany w szopie, ale teraz czytam artykuł o nowym M2... Tego się nie da "odzobaczyć".
  10. Jak będziesz go "upłynniał" to daj znać, ogólnie każdy kto ma AMG, RS, M, a nawet forda GT, to pomogę grzecznościowo mam odbiorcę w Normandii, któremu posłałem już kilka samochodów swoich, kolegów, znajomych, nawet nieznajomych. Też o tym pisałem. Wybuchł taki shitstorm, że szkoda rozwijać temat na nowo. Ludzie przyzwyczajają się coraz bardziej do nowinek technicznych, które zastępują myślenie. Niestety to nie działa tak jak zdrowy rozsądek i świadomość kierowcy, której jak widać brak.
  11. W PRL leśnicy nosili gładkolufowe, być może nawet sztucery(choć nie mam pewności), ale kurła KMy?
  12. Gratuluję, dobry zestaw, jeszcze limo i komplet Jest za wąski dla kierowcy GT. Kolega @ZawszeKwadratwie o co mi chodzi. Problem stanowią zapewne murowane ościeżnice, dlatego staje w świetle otworu bramy. Inaczej gimnastyka. Wiem, bo przerabiałem to latami.
  13. Autor1984

    Twój ogród

    U mnie kret/y grasowały i wkurw*ły wiele lat, w tym roku przerabialiśmy całkowicie ogród i założyliśmy siatkę.
  14. Nie wiem, nie potrafię tego uzasadnić, teraz przy określonych zasobach na zachcianki, nie podoba mi się nic innego.
  15. Chodzi mi o białe złoto. Tak w ogóle to wszystko przez Ciebie. A ja w sumie do szczęścia potrzebuję solidne i uniwersalne EDC. Omega niestety, to jednak nie to...
  16. Czy kolejka taka sama, czy to bez znaczenia dla stali i dla stali ze złotem.
  17. Jak wyrżniesz w tyłek nieoświetlonego głupka, to przypomnisz sobie te śmichy-chichy
  18. Dziś mnie pocieszyli, dzwonić raz w miesiącu i się dowiadywać o możliwość zapisu... Orientujecie się może czy w mieszanym DJ lepiej pozycjonują klienta, czy to nie ma znaczenia?
  19. Już kiedyś pisałem na ten temat. Kierowców przybyło, dlatego statystycznie jeździ więcej ignorantów i głupców .
  20. I to są właśnie japońce, które można było tak wysilić, że aż dech zapiera w piersi. Odcięcie zapłonu w takiej suprze we wspomnianym 2jz i jego modyfikacjami to symfonia dla petrolheada
  21. W normalnych pojazdach tłoki są zawsze odlewane i dlatego wychodzi to, co wychodzi w praniu. Z rozmowy, o której wspomniałem wynika jasno, że dziś wszystko jest wyliczone do µm, a sam proces przebiega zgodnie z określonymi "standardami". Dawniej inżynierowie dawali pewne naddatki materiałowe i używali lepszych stopów, które podczas badań niszczących m.in. mikroskopowych nie wykazywały tak często anomalii w mikrostrukturze materiałowej elementów, które poddawane są wysokim przeciążeniom m.in. tłokom i korbowodom. Dawniej to był wyścig technologiczny, który miał służyć człowiekowi, a jego finalny produkt miał być użytkowany przez lata. Tak budowano markę i prestiż inżynierów, których praca spowodowała utrwalenie pewnych stereotypów. Dziś kiedy konsumpcja rozrosła się do niewyobrażalnych rozmiarów, liczy się tylko i wyłącznie sprzedaż. Marka jest, a to, że jedna sztuka na kilka tysięcy się wykruszy... Trudno. Winę zgoni się na wadliwe użytkowanie mechanizmu. Niestety, ze szkodą dla nas wszystkich księgowi ustawili kurs na zysk kosztem jakości. I wszystko wskazuje na to, że będzie tylko gorzej. Myślę, że koledzy, którzy od dawien, dawna zajmują się zegarmistrzostwem i samymi zegarkami, też zauważyli spadek jakości wykonania, również u tych prestiżowych wytwórców.
  22. Nie mam za bardzo teraz czasu na przejrzenie materiału o pękniętym tłoku, ale jakiś czas temu jeden z kierowników serwisu z grupy VAG, który założył swoją działalność związaną z mechaniką pojazdową, wspomniał mi jak w X5 po 70 kkm pękł tłok i nawet mi nieco to wyjaśnił.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.