Różnica w cenie wynika najczęściej z gwarancji. Za te 600 zeta wincyj masz dostęp do oficjalnego serwisu w ramach gwarancji. W tańszych sklepach z tzw "szarej strefy" kupisz oryginalny zegarek, będzie zapewne sprawny ale po zakupie "gwarancja do bramy i się nie znamy".
Poza tym tak:
Twój "główny faworyt" to tani automat. Cała kasa poszła wlaśnie w budżetowy werk. Szkiełko, wodoszczelność, bransa - na tym Orient przyoszczędził. Przy czym bransa będzie naprawdę paskudna - zwijane z blachy, puste ogniwa, zapięcie praktycznie bez mikroregulacji, również bite z blaszki. Jako podstawowy zegarek taka bransa na codzień będzie zmorą.
Kolejne podlinkowane zegarki to również tanie automaty z tarczą tzw "open heart". Taka dziura na tarczy szybko się nudzi, możesz mi wierzyć. Tu również reszta zarzutów się w zasadzie powtarza.
Moja rada? Masz tysiaka - kup Citizena na eco-drive. Propozycje:
https://zegarownia.pl/zegarek-meski-citizen-super-titanium-eco-drive-aw1640-83e
Tutaj lekki tytan jako bonus.
Lub:
https://zegarownia.pl/zegarek-meski-citizen-eco-drive-bm7108-81e