Mam nadzieję że się pochwalisz 😋 w tandemie np. z Seiko 😁
Słyszałem taką opinię (pomijam czy słuszną) , że wartość zegarka powinna odpowiadać wartości miesięcznej pensji. W tan sposób "piękni i bogaci" rozpoznają czy rozmówca jest osobą równie "piękną i bogatą" czy może "piękniejszą i bogatszą" i odpowiednio kształtują swoje oczekiwania. Wskazane jest nieprzestrzelenie. Dlatego też są pewne ulubione zegarki w pewnych grupach zawodowych - żeby sobie ułatwić rozpoznawalność. Nie mówię tylko o królującym Rolexie, ale i Cartier tank to dobry przykład rozpoznawalności pewnego typu wąskich społeczności. Natomiast z samochodami jest zgoła inaczej. Każdy wie, że polak nie doje, nie dośpi, ale auto kupi. I choć jeżdżenie fiacikiem szczerze szanuję, to społecznie odczytywane to jest raczej jako ekscentryzm. Druga rzecz, że są zawody, zwłaszcza usługowe, gdzie panuje przekonanie, że jak się ma drogie auto to świadczy się usługi wyższej jakości.
Natomiast w pełni podzielam uwagi co do wartości rezydualnej aut... Chyba że będzie efekt kubański samochodów spalinowych... gdy przyjdzie "wyczekiwana" elektromobilność