Oczyma wyobraźni widzę taki scenariusz: będąc na niedzielnym wypadzie z rodziną zwiedzasz świeżo odkrytą jaskinię w Jurze Krakowsko owsko-częstochowskiej, jesteś tam już kolejny dzień z rzędu i straciłeś kontekst czy jest am. czy pm. Więc w orientacji pomaga Ci komplikacja daty i GMT. Dodatkowo część jaskini jest zalana i musisz nurkować-więc przydaje się wodoszczelność. Że ciemno to i luma świeci. Żeby tego było mało to jaskinia ciągnie się setkami kilometrów na wschód, więc śledzisz czas Moskiewski, wschodnioeuropejski i środkowoeuropejski jednocześnie korzystając z komplikacji obrotowej lunety 24h, co z kolei będzie pomocne do ustalenia godziny odjazdu PKSu, gdy już znajdziesz wyjście z jaskini, gdziekolwiek ono by się nie znalazło.
Swoją drogą zmyślne te chłopaki z ChristoferWard, że nawet na taki spektakularny scenariusz zegarki oferują. Niesamowite! 😋
Pomogłem?