-
Liczba zawartości
1543 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez rads
-
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Pełna zgoda, z tym zastrzeżeniem, że 35 to oryginalny rozmiar i z tego względu ma rację bytu jako wierna reedycja (versus "reinterpretacja"), tym bardziej z hesalitowym szkiełkiem. Za to wersja 40 tego modelu nigdy do mnie nie przemawiała. Zamiast niej 37-38 byłoby idealne, ale nie kosztem wyrzucenia z oferty 35-tki. Druga sprawa to koszt. 35 mm to teraz poniżej 5.000 i dla wielu w zasadzie jedyna okazja na nowego Longinesa w klasycznym stylu. Nowa wersja za 2x tyle franków szwajcarskich kultowa już nie będzie, dam sobie za to uciąć lewe ucho 😉 Z innej beczki fotka porównawcza z przymiarki: HC 39 i LLD 42. Uszy na limicie (nadgarstek 18 cm), ale zaskoczyło mnie, jak bardzo płaski wydaje się na ręku. Wrażenia zdecydowanie na plus. -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
To jedyne spostrzeżenie, z którym bym polemizował 😉 L633.5 / ETA 2824-2 to doskonały mechanizm - istniejący niemalże w niezmienionej formie od lat 1970-tych, gdy wciąż królowały zegarki mechaniczne. Od lat 1990-tych (80-tych?) kojarzy się nierozerwalnie z tym modelem zegarka i jego ewentualna zamiana na L888 w tym konkretnym przypadku to dla mnie zbędna unifikacja. -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
L2.826.4.53.2 -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Masz rację. Niech więc będzie "koszulowca" -
Ja podkradłem Ci tyle pomysłów na kolekcję Heritage Longinesa, że ten jeden masz ode mnie w prezencie - całkiem legalnie
-
Wyszło przypadkiem, bo zamówiłem go do 1945-tki na lato. Jednak okazało się, że kolor nie jest słomkowy, jak na zdjęciach z aukcji, tylko bardziej zielonkawy. Do miedzianej tarczy kompletnie to nie pasowało, ale założyłem do 1938 i zażarło Plus jest jeszcze taki, że są otworki do szybkiej zmiany paska i odpowiednie teleskopy w komplecie.
-
A proszę Cię bardzo https://allegro.pl/oferta/pasek-do-zegarka-plocienny-premium-20mm-wzor-245-11505848029
-
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Bardzo proszę: -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Potwierdzam 😉 -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
@desmo uczciwie piszę, że nigdy w życiu nie miałem w ręku chrono Longinesa z lat 1930-tych, 40-tych i 50-tych z legendarnym 13ZN pod deklem. Pobieżna analiza zdjęć na chrono24 wskazuje jednak, że "leaf watches" to one nie były To, co ja mam do zarzucenia współczesnemu Longinesowi (a w sumie ETA SA), to brak nowoczesnego mechanizmu z naciągiem ręcznym w ofercie tej marki, w końcu słynącej przede wszystkim z manualnych chronografów. Zrobili już flyback, więc może w przyszłości pójdą o krok dalej w przywracaniu swojego dziedzictwa. Wtedy 1 czy 2 mm grubości mniej nie powinny stanowić problemu. Obawiam się jednak, że cena za każdy z tych milimetrów przyprawi o zawrót głowy -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Szkopuł polega na tym, że często nie znamy wymiarów i kształtów pierwowzorów. Najczęściej są to renderowane zdjęcia z przodu... i nic więcej. Tak jest np. w przypadku BigEye - nigdzie nie ma jego zdjęć z profilu czy pod kątem. Zdaję sobie sprawę, że vintydżowe chronografy były w manualu, przez co mogły być cieńsze, ale np. szkło w pierwowzorze modelu "1946" mogło mieć podobny kształt i/lub grubość. Jeśli tak jest istotnie, to ja osobiście wolę wiernie odwzorowany detal, nawet kosztem grubości zegarka. -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Wiem, o co chodzi. Nie mam pojęcia, czemu zastosowali tak wysokie "butelkowe" szkło. Na pewno nie wymusza tego mechanizm, czyli baza 2892A2 + moduł krzywkowy. Widać z profilu, że nawet przy płaskim szkle, nadal byłoby miejsce dla wypukłej tarczy i wskazówek. Mi to zupełnie nie przeszkadza i czyni zegarek ciekawszym: grube szkło daje efekt zatopienia tarczy w cieczy, gdy patrzy się pod kątem. Może kiedyś zrobią wersję "flat white"? 😁 PS. Ten model ma grubość 13 mm. -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Bardzo mi miło, powodzenia w poszukiwaniach! Nie rozumiem, co tak szokuje Cię w grubości tego zegarka. Pomijając szkło, to koperta ma grubość standardowego garniturowca. Szanuję jednak Twoje zdanie 😉 -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Udaję, że nie widzę 😉😁 -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Chronografy vintage Longines do lat 1970-tych to przeważnie rozmiary 34 - 38 mm. Wyposażone są najczęściej w 3 modele mechanizmów in-house, każdy kolejny będący rozwinięciem poprzedniego. Każdy z nich wykorzystuje 8-kolumnowe koło uruchamiające funcje chronografu. W każdym z nich może być zastosowany system flyback. 13.33Z - najstarszy, uważany za pierwszy na świecie chronograf opracowany specjalnie do zegarków naręcznych 13.ZN - najbardziej skomplikowany, "widowiskowy" i z reguły najdroższy 30CH - chronologicznie najmłodszy, przez niektórych zegarmistrzów uważany za idealny mechanizm chronografu z punktu widzenia konstrukcji. Za te chronografy trzeba zapłacić od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy. Po tylu latach posiadają zerową wodoszczelność i nawet spocony nadgarstek w ciepły dzień może spowodować, że do środka przedostanie się wilgoć. Po przejęciu Longinesa przez Ebauches SA (protoplastę Grupy Swatch), w chronografach tej marki występowały mechanizmy z rodziny Valjoux i tak jest do tej pory (flagowy ETA 688 to mechanizm z rodziny Valgranges, czyli większych rozmiarowo werków Valjoux), współcześnie rzecz jasna pod szyldem ETA. Chronografy z lat 70-90 są najczęściej tańsze od tych z mechanizmami in-house i z racji młodszego wieku lepiej przystosowane do codziennego użytku, ale nie są już tak wyrafinowane technicznie i stylistycznie. Lata 90-te aż do lat 2017-18 to moda na duże zegarki, np. linia Master i modele 47,5 mm, więc tym bardziej ciężko tu o chrono poniżej 40 mm. Są jednak wyjątki, np. Flagship Chronograph L4.718.4.52.3 albo model L2.753.4.52.6 z kolekcji St-Imier (foto) - oba w rozmiarze 39. -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
To jest temat rzeka, ale chętnie napiszę Ci o tym coś więcej. Teraz jestem poza domem, ale wieczorkiem do tego siądę 😊 -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Z tego co wiem, to aktualnie nie. Jest kilka w rozmiarze 40. Natomiast ten biały (Heritage 1940) sprawia wrażenie 38 mm (ekstremalnie wąski bezel). Wizualnie to chyba najmniejszy chronograf w obecnej ofercie. -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
-
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
👊 -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Żona: "Nie rozumiem po co ci nowy telefon. Bo ma lepszy aparat? Chyba nie wziąłeś go do robienia zdjęć zegarków!" 😈😈😈 -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
A dziękuję uprzejmie 😉 Tu masz kilka informacji o nim: -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Jeszcze do niedawna miałem podobnie jak Koledzy krytykujący te(n) indeks(y). Doszedłem jednak do wniosku, że takie kontrowersyjne niuanse dodają tylko charakteru zegarkowi i wyróżniają go na tle konkurencji. Tak powszechnie krytykowano położenie małej tarczki sekundnika w Heritage 1945, że w końcu musiałem go kupić To trochę jak progresywny rock - po prostu nie jest dla wszystkich Na obronę Longinesa można przytoczyć fakt, że w całej historii od ponad 100 lat zawsze było w ofercie mnóstwo zegarków z przyciętymi indeksami, czy to przez tarcze sekundnika, czy przez totalizatory chronografów. Te zegarki to dziś absolutnie kultowe modele, o których marzą kolekcjonerzy na całym świecie. Gdyby Longines robiąc reedycję zrezygnował z przycięcia indeksu na wzór oryginału tylko po to, aby zadowolić współczesnych estetów, to w moich oczach straciłby na wiarygodności jako producent tego typu zegarków. Wiem, że ten konkretny model pokazany przez Rafała to nie jest reedycja i być może w tym przypadku Koledzy mają rację. Ale gdy ktoś uważa, że np. w Sektorze mogliby zrezygnować z obciętej szóstki, bo to psuje estetykę, to znaczy, że kompletnie nie czuje, o co w tym chodzi (dla jasności mam na myśli reedycje, a nie zegarki luźno inspirowane modelami vintage). -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Seksowna bestia... Jeśli wzrok nie myli, to ma szlif słoneczny, naprawdę rzadko spotykany na czarnej tarczy. Zdjęcie KRUK. -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Gratulacje, witaj w Klubie. Świetny model, niech dobrze się nosi 👍🏻
