Ja gościnnie, więc nie wyrzucajcie na twarz 😄 Temat był wałkowany nie raz (kolega @cordi7 zapewne pamięta 😉 ), ale od dobrych kilku tygodni zbieram informacje do swojego opracowania, więc dodam swoje przysłowiowe 3 grosze.
Podstawowa (budżetowa) wersja Powermatic 80 C07.111 ma 2 syntetyczne części: kotwicę wychwytu i koło wychwytowe. Budżetowa, nie znaczy, że bardziej zawodna czy awaryjna. Budżetowa oznacza, że niektóre jej elementy są tańsze w produkcji, ale przy zaawansowanej technologii wcale nie znaczy, że gorsze pod względem trwałości czy jakości wykonania. Brak możliwości regulacji chodu też jest mitem, bo brak standardowego zespołu regulatora kompensują przeciwwagi w postaci śrub na kole balansu, które po unieruchomieniu koła balansowego można bez problemu regulować bez specjalistycznych narzędzi (filmiki na youtube). Ponadto standardowy Powermatic 80 ma bardzo porządny system antywstrząsowy Novodiac.
Kotwica i koło wychwytu to standardowe części eksploatacyjne mechanizmu zegarkowego, które w Powermatiku, jak widać na powyższym zdjęciu, normalnie demontuje się i wymienia w razie potrzeby (fot. percysmith, watchuseek.com). Nie widzę żadnej różnicy, czy będą musieli wymienić mi syntetyczną kotwicę czy glucydurową z kamieniami paletowymi, bo i jedna i druga może z czasem ulec uszkodzeniu. Nie mam też wątpliwości, że bardziej "antymagnetyczna" jest ta syntetyczna 😄 Mam wrażenie, że tutaj chodzi raczej o świadomość istnienia syntetycznych części w zegarku, a nie o sam mechanizm - jeśli komuś ona przeszkadza, to nic się nie poradzi. Powermatic 80 pracuje codziennie w milionach egzemplarzy zegarków na świecie i dam głowę, że w znakomitej większości ma się świetnie. Określenia typu "jednorazówka" to kompletna bzdura. Miałem w sumie 5 zegarków z Powermatikiem, 2 w wersji C07.111 (syntetyczny wychwyt) i 3 z wersją C07.811 Si COSC ("klasyczny" wychwyt ze stopu metali) - nie było żadnej istotnej różnicy w trwałości, dokładności chodu czy w codziennym użytkowaniu.
Życzę dużo zadowolenia z Waszych Certinek 😉 Idę stąd, bo kuszą 😄