Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

rads

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    1542
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez rads

  1. Chciałeś napisać: 3 Skin divery czy Seamaster 300? 😂
  2. Dzięki, widziałem. Planowałem kupić używany, ale pojawiają się bardzo rzadko. Jeśli ten z linku jest faktycznie dostępny, to po 4 latach mierzenia i leżakowania jest nadal za 7k, czyli dokładnie tyle, ile w 2017 roku. Bez mała za tyle samo można po rabacie mieć nowiutkiego Sectora prosto z fabryki z krzemowym włosem balansu. Jeśli można powalczyć o sporą zniżkę to może warto, jeśli nie to żadna okazja.
  3. Nie śledzę rynku jakoś bardzo uważnie, ale teraz jest chyba boom na zegarki vintage. Marzył mi się stary oryginalny Flagship, ale za egzemplarz w dobrym stanie i nie kombinowany trzeba dać worek pieniędzy. Z kolei ciekawe zegarki współczesne z lat powiedzmy 2005-2015/16 pojawiają się rzadko. Polowałem np. na Lorginesa RailRoad Heritage, ale dałem spokój, bo jest de facto nie do kupienia.
  4. Coś ostatnio skąpiłeś zdjęć swojej pięknej kolekcji. Już myślałem, że stało się to, czymś straszyłeś, czyli że wszystko poszło w świat w zamian za jakiegoś Bvlgari Octo czy coś w tym stylu 😉😄
  5. Gratulacje! 👌🏻 PS. Gdybyś chciał dowiedzieć się nieco więcej o mechanizmie, to tu masz super artykuł: https://www.europastar.com/the-watch-files/swatch-group/1004089967-dissecting-the-brilliantly-simple-swissmatic.html
  6. Nie wiem, czy miałeś już okazję zmierzyć (z tego co piszesz raczej nie), ale ja jakiś czas temu miałem. Nie ma wcale takiego efektu na żywo. Patrząc na zegarek pod kątem miałem wrażenie, że napisy są lekko wypukłe, tzn. nie tyle namalowane, co "nałożone" na tarczę. Grubość czcionki na żywo na pewno nie raziła, a też zwracam na takie rzeczy uwagę 😉
  7. A gdyby komuś jego pilot wydawał się nieco przyduży 😉 ... Co powiecie na 47,5mm (1950/1951) 😄 Swoją drogą, ew. reedycji tego modelu nie omieszkałbym przymierzyć! https://www.monacolegendauctions.com/auction/rare-watches-magnificent-jewels-objets-de-vertu-12/lot-21
  8. Ma też 1mm mniej średnicy, "lżejszy" bezel i mocno zgięte w dół uszy. Masz rację, wszystko to razem powoduje, że wydaje się znacznie mniejszy. Dodatkowo lekkości dodaje mu pasek. Spirit ma nowocześniejszy design, przez co jest bardziej na limicie. Ale o czym my tu dyskutujemy, są koledzy, co preferują 44mm i więcej, nie mając przy tym żadnych dylematów moralnych 😄
  9. No jeśli w wyniku tych kombinacji ostatecznie NIE KUPIŁEŚ, to pod względem finansowym raczej dobrze na tym wyszedłeś 😉😄
  10. Jeśli w ogóle prowadzimy taką dyskusję, to albo zegarek jest oryginalny (i masz pięknie zachowaną Primę), albo jest naprawdę porządnie odrestaurowany - i w obu przypadkach masz prawo czuć się szczęśliwym właścicielem 👍
  11. Nie podoba mi się metaliczny pobłysk na brzegach tarczy (taki lakier metallic 😉 ). Chyba nigdy nie widziałem tego w starym zegarku (zauważyłem już dawno, stare lakiery są albo matowe, albo - jeśli już błyszczą - to są jednorodne i "pastelowe". Natomiast malowanki bardzo często mają nałożony taki metaliczny lakier. Tu malowanka z Allegro. Powiększ sobie środek tarczy, szczególnie przy godz. 2. Widzisz tą charakterystycznie chropowatą, "metaliczną" fakturę? A druga sprawa to jaskrawy grot sekundnika, w starych zegarkach prawie zawsze z wiekiem ciemnieje. Tu typowy kolor grotu w malowance: Nie chcę przesądzać, nie jestem absolutnie żadnym ekspertem. Ale gdyby to był mój zegarek, traktowałbym go jako malowany.
  12. Też tak to widzę. Wiadomo, że to tylko zdjęcie i może nieco przekłamywać kolory, ale kolor grotu sekundnika też jest coś podejrzanie jaskrawy.
  13. Zerknij na tarczę zegarka, który trzymasz na zdjęciu, a potem popatrz na tarczę Primy, którą wrzucił @Frantz70. OK, są dobrze zachowane zegarki, są super zachowane zegarki, są zegarki prawie nigdy nie zakładane, są zegarki NOS nigdy nie wyjmowane z pudełka, no ale bez przesady - tarcza tego, który trzymasz na zdjęciu, wygląda tak, jakbyś go wczoraj wieczorem kupił w salonie Time Trend w galerii handlowej 😉 Od razu widać, że coś tu nie gra. PS. Masz lupkę zegarmistrzowską? Kosztuje 20-30 zł i może Ci pomóc zorientować się w sytuacji.
  14. Zgoda, gwarancji nie ma, ale przecież jak powiedzą, że większego rabatu nie dadzą, to bierzesz 20% - a co szkodzi spróbować? Ja raz powiedziałem po przymiarce, że podoba mi się i kupię po świętach, ale w innym salonie w ich sieci, bo mam bliżej i czy mogliby łaskawie sprawdzić, czy tam też jest dostępny. Od razu dorzucili 5% 😄
  15. To jest dobra oferta, nie wierzę, aby akurat ten model to mógł być leżak. Idź z kartą w ręku i mów "Jak zrobimy 25, to biorę i wychodzę!" 😄 To raptem tylko ok. 350 zł różnicy (20% <> 25%), ale na ziemi nie leży i miałbyś za to np. kozacki pasek.
  16. Dla mnie jest na limicie, milimetr więcej L2L i byłoby za dużo. Ale wrażenie jest zdecydowanie pozytywne, brałbym niebieskiego.
  17. Wielkie gratulacje! Przynajmniej wraz z zakupem tego zegarka masz też po części BigEye (czcionka cyfr, wskazówki) 😄 Chronograf, chronometr, koło kolumnowe, istne cuda Panie!
  18. Można wręcz stwierdzić, że gdy patrząc na zegarek upływ czasu jest widoczny, to wszystko działa jak należy 😄
  19. Wszystkiego bym się spodziewał, ale Flagship z lat 60-tych z datą na 12-tej to dla mnie nowość 😄 Ciekawe czy Johna Goldbergera nadal jeszcze coś zaskakuje w zegarkach Longinesa, ale szczerze mówiąc wcale bym się nie zdziwił! fot. chrono24
  20. Ja gościnnie, więc nie wyrzucajcie na twarz 😄 Temat był wałkowany nie raz (kolega @cordi7 zapewne pamięta 😉 ), ale od dobrych kilku tygodni zbieram informacje do swojego opracowania, więc dodam swoje przysłowiowe 3 grosze. Podstawowa (budżetowa) wersja Powermatic 80 C07.111 ma 2 syntetyczne części: kotwicę wychwytu i koło wychwytowe. Budżetowa, nie znaczy, że bardziej zawodna czy awaryjna. Budżetowa oznacza, że niektóre jej elementy są tańsze w produkcji, ale przy zaawansowanej technologii wcale nie znaczy, że gorsze pod względem trwałości czy jakości wykonania. Brak możliwości regulacji chodu też jest mitem, bo brak standardowego zespołu regulatora kompensują przeciwwagi w postaci śrub na kole balansu, które po unieruchomieniu koła balansowego można bez problemu regulować bez specjalistycznych narzędzi (filmiki na youtube). Ponadto standardowy Powermatic 80 ma bardzo porządny system antywstrząsowy Novodiac. Kotwica i koło wychwytu to standardowe części eksploatacyjne mechanizmu zegarkowego, które w Powermatiku, jak widać na powyższym zdjęciu, normalnie demontuje się i wymienia w razie potrzeby (fot. percysmith, watchuseek.com). Nie widzę żadnej różnicy, czy będą musieli wymienić mi syntetyczną kotwicę czy glucydurową z kamieniami paletowymi, bo i jedna i druga może z czasem ulec uszkodzeniu. Nie mam też wątpliwości, że bardziej "antymagnetyczna" jest ta syntetyczna 😄 Mam wrażenie, że tutaj chodzi raczej o świadomość istnienia syntetycznych części w zegarku, a nie o sam mechanizm - jeśli komuś ona przeszkadza, to nic się nie poradzi. Powermatic 80 pracuje codziennie w milionach egzemplarzy zegarków na świecie i dam głowę, że w znakomitej większości ma się świetnie. Określenia typu "jednorazówka" to kompletna bzdura. Miałem w sumie 5 zegarków z Powermatikiem, 2 w wersji C07.111 (syntetyczny wychwyt) i 3 z wersją C07.811 Si COSC ("klasyczny" wychwyt ze stopu metali) - nie było żadnej istotnej różnicy w trwałości, dokładności chodu czy w codziennym użytkowaniu. Życzę dużo zadowolenia z Waszych Certinek 😉 Idę stąd, bo kuszą 😄
  21. Mam wrażenie, że w ceramice połowa sukcesu to dobór koloru (do koloru tarczy). Nie zawsze to wychodzi idealnie, choć Longines chyba radzi z tym sobie całkiem nieźle. Miałem Tissota Seastar 1000 Silicium z ceramiką, bardzo ładnie to wyglądało, ale był na mój gust trochę za duży i za masywny. HC 39 to dla mnie idealny rozmiar, a aluminiowy bezel bardziej przypomina, że to jednak nie beater 😄😉
  22. No cóż, na niepodobanie się jeszcze nikt nie wymyślił nic lepszego niż coś, co się podoba 😄 W takim razie pozostaje trzymać kciuki, by wypuścili w końcu 39. @cordi7, w teorii tak jest, ale bardzo dużo zależy od sposobu użytkowania. Większość z nas nie nurkuje do wraków zatopionych okrętów, no chyba, że na Netflixie 😂 Oczywiście, że się zgadzam z tym co napisałeś, ale jak będziesz nieostrożny, to ceramikę też porysujesz o framugę drzwi w biurze, a z drugiej strony jak masz aluminiowy, to nie jest wcale powiedziane, że zaraz będzie porysowany 😉
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.