Haha, dzięki. Udało się całkiem nieźle, więc są realne szanse na nowy zakup 😉
Mi też, tylko że przypomina mi nieco Flagshipa. Bardzo go lubiłem i nadal mega mi się podoba, pytanie tylko, czy iść w tym samym kierunku. Małe tuxedo + BigEye to byłby mój wymarzony zestaw (stylistyka lat 30/40, kształt wskazówek, te same indeksy godzinowe, normalnie jak rodzina! 😄 ), ale muszę wpierw to cacuszko zobaczyć na żywca. Któryś kolega tu pisał, że tarcza trąci Worldmasterem, ale ja akurat uwielbiam stylistykę starych Atlantików, a tarcza z ringiem np. w modelu Milano to dla mnie coś wspaniałego. Podoba mi się podejście do detali w tym zegarku: przewiercone na wylot uszy jak w pierwowzorze, brak okna daty, napisu "automatic", użycie tego samego mechanizmu co w Sectorze ze specjalnie obniżonym sekundnikiem, kształt koperty. Jasne, beżowa luma, czy obcięta 6-tka nie wszystkim będzie się podobać, ale dla mnie to nie są szalone dramaty 😉
Dokładnie tak jest jak piszesz, ale ten zegarek naprawdę jest wdzięczny do fotografowania, nawet w sztucznym świetle w sklepie. W ten sam sposób (i tym samym aparatem) robiłem zdjęcia mierząc jakiś czas temu Conquesta 300m i wyszedł tragicznie. To jest piękny zegarek, nie można się do niczego przyczepić, jakość wykonania rewelacja. Ale no właśnie, czy ma dość charakteru, aby być tym jednym z 3? Po przymiarce nie mam na to jasnej odpowiedzi 😉