-
Liczba zawartości
1517 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez rads
-
-
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
-
-
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Dziś w zadaniu biznesowym à la 007 😉 -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Dzięki! 👍🏻 To jest ciężki temat... Chyba już nie jestem aż tak szalony jak w młodości, za czasów pierwszego konta 😉😄 Mój świecił dziś w kinie przez całego Avatara jedynkę, od 1szej sceny do happy endu 😄 -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Brakuje jeszcze GMT. Panie @Lincoln Six Echo, co to za opieszałość? Prosimy niezwłocznie o zdjęcie! 😉😄 Wybaczcie brak lajków ode mnie, ale po restarcie jestem na dnie łańcucha pokarmowego i jestem jeszcze za małym leszczem, aby wolno było coś polubić 😂 Macie lajki ode mnie, łapcie! Tylko nie gadajcie głośno, abym nie zarobił bana ✅✅✅✅✅✅✅✅✅✅✅✅😄 -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
-
J.F.Szymaniak - paski do zegarków na zamówienie
rads odpowiedział eye_lip → na temat → PASKI i AKCESORIA ZEGARKOWE
Twoje paski go nie potrzebują, ale nie mogłem się powstrzymać 😄 Moi trzej muszkieterowie nareszcie w pełnym umundurowaniu! -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Docelowe paski i ich "właściciele" nareszcie w komplecie... Wielkie podziękowania dla Filipa @eye_lip za włożoną pracę i serce oraz czas na słuchanie mojego marudzenia 😉 -
J.F.Szymaniak - paski do zegarków na zamówienie
rads odpowiedział eye_lip → na temat → PASKI i AKCESORIA ZEGARKOWE
-
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Nie inaczej! 😍 -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Dzięki, naprawdę udany model, zaczerpnięty prosto z archiwów - mimo, że to nie Heritage. Nie ma się do czego przyczepić. Będę polował na przymiarkę. Ekstra pasek! U mnie też dziś cyka pod mankietem 😉 -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Dzięki za miłe słowa, fajnie znów spotkać starych znajomych z klubu. Brakowało mi tego, więc może trochę za bardzo się rozkręciłem z tymi postami. Teraz się wyluzuję i będę już tylko co pewien czas wrzucał od niechcenia fotki zegarków 😄 Masz może link lub referencję tego chrono? zdjęcie dzięki uprzejmości Filipa 😉 -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Dzięki, to naprawdę świetny "garniturowiec". Przy 40mm autentycznie masz wrażenie, jakby miał 38. Grubość też optycznie nie razi, bo wysokie szkło wprawdzie dodaje milimetrów, ale nie potęguje wrażenia masywności zegarka. Obłe szkło + wypukła tarcza + trójwymiarowe indeksy dają niesamowity efekt, gdy patrzy się na zegarek pod kątem. Do tego termicznie barwione wskazówki, zmieniające kolor od niemal czerni, przez granat z refleksami fioletu*, po błękitny – w zależności od oświetlenia. *Był tu jakiś czas temu pewien mędrzec na forum, który głosił, że Longines nie barwi termicznie wskazówek, tylko nakłada powłokę PVD - kompletne bzdury (sprawdzone u źródła). Może nie we wszystkich modelach, ale w tych topowych z oferty marki jest to standard (np. Sector), również w przypadku kół kolumnowych chronografów L688 / 788. Termicznie barwione wskazówki jest stosunkowo łatwo rozpoznać, ponieważ pod odpowiednim kątem mają bardzo charakterystyczny połysk, odbijając światło w sposób niemożliwy do podrobienia za pomocą powłoki chemicznej czy farby: ich kolor płynnie przechodzi z odcieni granatu we fiolet. Ma to związek z samym procesem barwienia termicznego, przebiegającego zazwyczaj w okolicy 300°C na pograniczu 2 barw: Aby jednak dostrzec ten efekt na wskazówce, trzeba się nieźle nagimnastykować, obracając zegarkiem pod światło. Przekonałem się ponadto, że aby dodatkowo uchwycić go na fotografii smartfonem, trzeba sobie najpierw połamać oba nadgarstki 😉😄 W końcu jednak jakoś się udało: Wiadomo, że uzyskany kolor zależy przede wszystkim od grubości warstwy tlenku żelaza, tworzącej się na powierzchni stalowej wskazówki pod wpływem ciepła. Wpływa ona na sposób odbijania promieni światła, w danym momencie i przy danym oświetleniu dając wrażenie określonego koloru (wskazówka nie jest w żaden sposób "zabarwiona", a na jej powierzchni ma żadnego pigmentu!). Mam mocno mgliste pojęcie o tego typu zjawiskach, ale podejrzewam, że dlatego odcień fioletu jest widoczny niemal wyłącznie pod niewielkim kątem (tj. patrząc na wskazówkę "pod włos"), ponieważ wtedy warstewka tlenku żelaza wydaje się dla oka bardziej płaska, na moment odbijając inną długość fali światła 🤔 Garść teorii: https://pl.wikipedia.org/wiki/Barwa_nalotowa_stali Polecam też świetny filmik, z którego pochodzi wklejony screen: Nie mam wątpliwości, że miałeś w/na ręku zegarki, jakie ja oglądałem tylko w hollywoodzkich filmach, więc wiesz, o czym piszesz. Ale przez chwilę miałem na nadgarstku moonwatcha i nic mu ten ręcznie nakręcany mechanizm nie pomógł 😉 Zgadzam się za to w 100%, że brak rasowego manuala chrono jest czymś, co z punktu widzenia historii Longinesa jest kuriozalne. Wiemy, jak jest: były prezes, niejaki Walter, zapytany przez któregoś z dziennikarzy bodajże o możliwość zamówienia w ETA mechanizmu z funkcją flyback, odparł: "Pewnie, że można. Ale wiesz, ile by to kosztowało?!" 😄 -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
-
Klub Miłośników Zegarków Certina
rads odpowiedział armageddon10 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Namówiłem i jak to nader często w życiu bywa, oczywiście oberwałem rykoszetem 🙄😉 Że niby ciężki, że ponoć gruby, i jeszcze ze dwa razy "rozładował się" i trzeba było nakręcać... Minęło parę tygodni i co? Teraz to jest, cytuję: "ulubiony zegarek!" 😁 -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Trzymaj zegarek i kręć koronką do góry (czyli w taki sam sposób, jakbyś chciał ją z powrotem zakręcić, tylko bez dociskania do koperty). Nie da się go w ten sposób zepsuć ani przekręcić koronki - właśnie po to jest ta funkcja. -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Bo słynne kurze skrzydła Damiana już były i się opatrzyły: 😉 Żarty żartami, ale według mnie uskrzydlona klepsydra Longinesa to jedno z najlepszych - jeśli nie najlepsze - logo firmy zegarkowej, jakie kiedykolwiek powstało. I nie piszę tego wyłącznie przez sympatię do marki, bo uważałem tak na długo, zanim zainteresowały mnie same zegarki. Oryginalny rysunek z projektem "nowego" logo: (kwiecień 1942) Olać rotomat, przed założeniem odkręcić koronkę, nakręcić zegarek koronką 30x, ustawić datę jeśli jest, ustawić godzinę i nosić. Jeśli nosisz zegarek od wielkiego dzwonu, to trzymając go miesiącami w rotomacie tylko będziesz zużywał szybciej elementy mechanizmu. Taki "interaktywny" kontakt z zegarkiem, tj. nakręcanie, ustawianie daty i czasu itd. też jest sympatycznym doświadczeniem 😉 I żadnego potrząsania, normalnie nakręć porządnie koronką. Sprężyna musi mieć odpowiedni naciąg, abyś mógł ustawić godzinę i balans zegarka od razu pracował stabilnie. -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
😄 Mi z kolei patrząc na to zdjęcie przypomina się historia alchemika króla Jakuba IV z zamku Stirling w Szkocji (bodajże gdzieś pod koniec XV w.), któremu wprawdzie nie udało się stworzyć złota, ale ponoć destylował niezwykle mocne trunki na użytek własny i swojego monarchy. Pewnego dnia zapowiedział, że zamierza pofrunąć do Francji. Otoczony tłumem gapiów, wdrapał się na mury, machnął przyczepionymi do rąk skrzydłami i zleciał kilkanaście metrów w dół, prosto na stertę odpadków, wyrzucanych z zamkowej kuchni. Według relacji kronikarza przeżył. -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Racja. Szczęście, że akurat ta przepadła w mrokach dziejów 😉 A wracając do modeli rocznicowych, to poza indeksami, świetnie im wyszło to stare logo z lat 20-tych. Duży plus za brak okna daty, która psułaby doskonałą symetrię i mechanizm z krzemowym włosem. 2-3mm mniej i (moim zdaniem) byłoby idealnie. -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
aaa, to przepraszam bardzo! Wzrok już zawodzi na stare lata... Na wycieczce też mi się przez chwilę zdawało 😮 -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Jasne! Tę uskrzydloną klepsydrę na tarczy to pewnie sam na kropelkę doklejałeś... nawet widać, że jest lekko krzywa 😄 -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Bardzo mi miło, dobrze wiedzieć, że ktoś czyta te pseudo-zegarmistrzowskie wynurzenia poza mną samym 😂 Co do urodzin marki, to nie chcę psuć imprezy, ale nie jest to takie oczywiste... 😉 -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Ja noszę od niedawna wersję bez GMT i jestem zachwycony. Plus dodatkowo odkryłem, że co pewien czas możesz go używać, aby skorygować zegar w smartfonie 😉😁 -
Klub Miłośników Zegarków Longines
rads odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
@ireo Bardzo dobrze, że o tym napisałeś, bo wiedza nigdy nie jest niepotrzebna - możliwe, że jest to jakiś mały jej fragment, który sam w sobie nie jest szczególnie ekscytujący, ale ktoś go potem podchwyci i dołoży do czegoś większego. Bardzo mi się podoba, że staramy się tu zrozumieć nasze zegarki, a nie tylko bezrefleksyjnie wrzucać ich fotki, jak na Facebooku. W międzyczasie potwierdziłem u źródła, że miałeś rację: Z tego co ja rozumiem, zębnik Heuera stanowi wersję lub - jak kto woli - "modyfikację" klasycznego poziomego sprzęgła. Również obraca się stale wokół własnej osi (oscyluje), w połączeniu z kołem sekundnika - bez względu na to, czy funkcja chronografu jest włączona, czy nie. Wciśnięcie górnego przycisku chronografu powoduje przysunięcie obracającego się zębnika do koła wskazówki sekundowej chronografu, która, w momencie zetknięcia z nim, zaczyna pracować. Innowacyjność tego rozwiązania polega na tym, że w momencie włączania i zatrzymywania stopera odchyla się tylko jedna strona zębnika - ta, która styka się z kołem sekundnika chronografu. Ma ona z reguły drobniejsze nacięcia, co zapobiega efektowi przeskakiwania wskazówki sekundowej chronografu lub niekiedy nawet jej chwilowemu ruchowi wstecz. Efekt ten czasami występuje przy standardowym poziomym sprzęgle (czyli z kołem zębatym zamiast zębnika przestawnego), gdy koło sprzęgła i koło wskazówki sekundowej chronografu trafią na siebie "ząb w ząb". Klasyczne poziome sprzęgło w legendarnym 13ZN (w położeniu widocznym na zdjęciu jest rozłączone, tzn. wskazówki chronografu nie pracują): Po uruchomieniu funkcji stopera przyciskiem, koło sprzęgła (czerwona strzałka), które jest połączone na stałe z kołem małej wskazówki sekundnika (zielona) i dzięki niemu stale się obraca, dociska do koła centralnej wskazówki licznika sekund (niebieska), która zaczyna się obracać identycznie jak koło sekundnika. 2. Po drugiej stronie dźwigienki sprzęgła jej końcówka jest blokowana w przerwie pomiędzy dwoma kolumnami koła kolumnowego (pomarańczowa), zapobiegając przypadkowemu zresetowaniu chronografu. Na zdjęciu sprzęgło jest rozłączone, więc końcówka dźwigni nie spoczywa pomiędzy "zębami", tylko opiera się o jeden z nich. Włączony chronograf w L688.2 (dźwignia sprzęgła pomiędzy zębami koła kolumnowego): Wszystkie znane mi klasyczne mechanizmy Longinesa z kołem kolumnowym mają 8 kolumn, a jak łatwo policzyć, ETA A08.L01 / L688.2 ma ich 6. Wynalezek zębnika przestawnego Heuera (1887) w dużym stopniu eliminuje największą wadę sprzęgła poziomego, czyli sytuację, gdy dwa koła zębate stykają się w nieodpowiednim momencie i wskazówka cofa się lub skacze, zamiast rozpocząć płynny ruch. Poniżej świetnie pokazane poziome sprzęgło (po lewej) z zębnikiem przestawnym (gruby, obracający się trzpień na lewo od koła centralnej wskazówki chronografu) vs. pionowe sprzęgło (po prawej), które niczym w samochodzie nie posiada "uzębienia" i łączy się z kołem chronografu poprzez siłę docisku sprężyny: L688 jest niejako hybrydą tych dwóch mechanizmów na filmiku: posiada koło kolumnowe jak mechanizm po prawej, ale sposób włączania chronografu jest jak w mechanizmie po lewej. Każde z tych rozwiązań ma swoje zalety i wady: (https://www.yumpu.com/en/document/view/42250647/pro-con-horizontal-vs-vertical-coupling-watchtime) PIONOWE Chopard: zapobiega przeskakiwaniu wskazówki i chwilowemu spadkowi amplitudy koła balansu. Blancpain: zapobiega zużyciu lub uszkodzeniu kół zębatych. POZIOME A. Lange & Sohne: rozwiązanie charakteryzujące klasyczne chronografy, preferowane przez klientów marki, chcących podziwiać działanie sprzęgła przez przeszkolony dekiel. Zenith: Większa niezawodność - możliwość precyzyjnej kalkulacji mechaniki elementów, których wartości pozostaną stałe w miarę użytkowania + zajmuje mniej miejsca wewnątrz mechanizmu. Na koniec rewelacyjny filmik od A. Lange, tłumaczący działanie różnych typów chronografów + działanie poziomego sprzęgła: (06:08)
