Gratuluję Kolegom ich nowych nabytków!
Widzę, że nic nie umknie Twojej uwadze 😄 Tak jest, klasyczny jednomarkowiec 😉 Faktycznie taki jest plan, aby ew. kolejne nabytki zawęzić do linii Heritage bez daty. ALE... ostatnio coraz częściej myślę jednak o garniturowcu vintage od Longinesa, najchętniej z lat 50-60 w manualu (oczywiście bez daty, ale tutaj wybór jest niemal nieskończony). Coś w rozmiarze 35-37mm z nietuzinkową tarczą i mechanizmem in-house. Na specjalne okazje i jako ozdoba kolekcji.
Ze względu na rozmiar i charakter (w tym zamszowy pasek), 45-tka to jednak taki smart casual, który przyda mi się zdecydowanie częściej. Wiem, że nie wszystkim leży puste miejsce na tarczy, położenie sekundnika, napis automatic itd., ale ja nie mam z tym żadnego problemu - w moim przekonaniu definiuje to jeszcze bardziej charakter tego zegarka. A jeśli chodzi o rozmiar, to jasne, że mógłby mieć ze 2mm mniej, no ale w końcu Calatrava często bywała u Longinesa modelem oversize. Bardzo mnie za to kręci fakt, że L609.3 jest super rzadko stosowaną wersją 2895 (oprócz 1945 jeszcze tylko w dawno niedostępnym modelu Presence Heritage i kilku specjalnych wersjach Flagshipa bez daty).
No i poza tym nie ma to jak dostać przy okazji gratulacje od firmy 😉 Co jak co, ale customer service Longinesa to klasa.