Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

rads

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    1543
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez rads

  1. Błędy dot. mechanizmu na stronie https://www.timeandwatches.com/2021/02/longines-hydroconquest-two-tone.html skorygowane, brawa za pozytywną reakcję redakcji: W zasadzie zawsze w takich przypadkach miałem to gdzieś, ale z drugiej strony ta cała masa błędnych informacji właśnie stąd się bierze - nikomu nie chce się nic z tym zrobić, nawet jak widzi pomyłkę. Potem jedni kopiują bezrefleksyjnie od drugich i na koniec już nie wiadomo jak jest naprawdę. Potwierdzam, widziałem na własne oczy, a nawet dał potrzymać 😄😉 Zwracają uwagę zwłaszcza idealnie namalowane indeksy, sprawiające wrażenie trójwymiarowych. Pomyśleć, że został kupiony w Polsce przed II wojną światową, a nadal robi niesamowite wrażenie - piękny zegarek!
  2. Aż miło popatrzeć Koledzy, że piśmiennicza "praca u podstaw" nie idzie na marne! 😄😉 @tomaliusz, gratuluję zakupu! Widzę, że preferujesz nieco większą wersję 😉
  3. Dlatego też zebrałem wszystko razem i wrzuciłem tutaj. Może któregoś dnia przyda się komuś w walce z wszechobecnymi fake-newsami 😄😉
  4. Ciekawy pomysł, nawiązujący do pierwszej edycji z 2007. Ale w opisie jak zwykle podejrzane informacje. L888.3 to inaczej A31.L02, nie L01. Co za tym idzie, nie ma krzemowego włosa, gdyż ten montowany jest w wersji L888.4 (COSC) i L888.5 (bez COSC). Według dostępnych danych, L888.3 różni się od podstawowej wersji L888.2 głównie poprawioną ergonomią pracy wahnika. Może się to komuś wydawać nic nie znaczącym detalem, ale różnica między 2 a 5 lat fabrycznej gwarancji w związku z obecnością lub brakiem krzemowego włosa, to już bardzo realna różnica, mogąca przesądzić o decyzji zakupowej. Dopiero co korespondowałem z jednym portalem zegarkowym (SJX watches), na którym były głupoty na temat L888 w nowym Silver Arrow (że rzekomo każdy L888 ma 5 lat gwarancji i krzemowy włos). Informację natychmiast poprawiono, a mi grzecznie podziękowano za sprostowanie, co się chwali. Ale fakt jest taki, że co jeden news, to więcej wyssanych z palca stwierdzeń. Ja sam do niedawna nie miałem na te tematy bladego pojęcia, ale jak się okazuje wystarczyło trochę poszukać. Jestem w szoku, że portale / blogerzy / sprzedawcy, zajmujący się tym profesjonalnie dla pieniędzy, nie mogą zadać sobie nieco trudu i sprawdzić, co wpisują. Nie mówiąc już o tym, że - jak miałem okazję się kilkukrotnie przekonać - w razie jakichkolwiek wątpliwości, Longines odpisuje już po kilku dniach i to wyczerpująco. Wniosek jest jeden - nie wierzcie w ani jedno słowo przeczytane na blogach zegarkowych, tylko sprawdzajcie sami lub piszcie tutaj i będziemy badać sprawę wspólnie.
  5. Z tym drugim zdaniem zgadzam się w zupełności, Heritage Sector bez daty to najlepsze wydanie tej tarczy, a DV z giloszem jest super vintage 😉 Co do planów zegarkowych to zazdroszczę takich rozterek i dylematów - u mnie sprawa jest niestety prosta: póki co skończyła się kasa na zegarki i plany poszły na półkę 😄 Chyba będę dziś wieczorem szukał pocieszenia w jakimś klasycznym filmie z dużą ilością ujęć nadgarstkowych 😉 Póki co chodzi mi po głowie Dr. No z 62-go... "No" jak "No more!" 😂
  6. @cordi7, chyba nowy temat do rozważań dla Ciebie 😉
  7. No jasne, pamiętam, że jesteś fanem filmów Hitchcocka 😉 Swoją drogą to niesamowite, jak bardzo różny od dzisiejszego był świat przedstawiony w tych filmach, kiedy zegarki takie jak Conquest czy Flagship lśniły nowością na nadgarstkach dżentelmenów w kapeluszach i prochowcach... 😄 Kosmos.
  8. Pamiętacie jeszcze "W starym kinie", kultowy program Stanisława Janickiego? Ja w miarę możliwości raz w tygodniu staram się kontynuować tę miłą dla oka i duszy tradycję podróżowania do "czasów świetności zegarków mechanicznych" 😁 Dziś wieczór na afiszu Il Segno di Verere (Pod znakiem Wenus, 1955), z jedyną i niepowtarzalną Sophią Loren w roli głównej... ... a jako że taka wieczorna podróż do przeszłości to sprawa niebanalna, należy uprzednio narychtować odpowiednie rekwizyty 😉 Miłego wieczoru!
  9. JFS Alcantara do HydroConquest 39mm. Filip, dzięki serdeczne!
  10. Longines SnowConquest na pasku JFS Alcantara 🥰 na specjalne okazje 😉 @eye_lip 👏
  11. Bardzo niedobrze... Mogli chociaż datownik wstawić szmundaki, to by człowiek jakoś odżałował. Ciekawi mnie natomiast skąd te 72h rezerwy zamiast standardowych 64/65, bo beat rate został na tym samym poziomie, czyli 25 200. Może to tylko kaczka dziennikarska 😉 Na stronie jak byk 64:
  12. Tak, wiem, nie ma trójki. Ale za to są 2 dziewiątki! 😄
  13. No i kicha, w kolejce był Tuxedo i/lub Sektor, a tu taka Strzała prosto w serce 😄 Niedostatki paskowe są do poprawienia, a sam zegarek na pierwszy rzut oka świetny! Tymczasem fotka z porannego spaceru wśród zabytków - w bardzo sympatycznym towarzystwie! 😉
  14. O tych nieszczęśnikach to nawet nie wspominam, bo dla nich nie ma już nadziei 😂
  15. OK, dzięki @eye_lip za wyjaśnienie. Monopusher z kołem kolumnowym to faktycznie nie ma zmiłuj, płacz i płać 😄 A co do Swissair to jest to piękny model, do głowy nie przyszłoby mi tego kwestionować. Jego właściciel może być prawdziwie dumny. Jednak gdzieś z tyłu głowy mam mimo wszystko cytat słów Godfrey'a: "Jestem dumny mogąc płacić podatki na rzecz swojego kraju; byłbym jednak równie dumny, mogąc płacić o połowę mniej" 😜😄
  16. OK, teraz widzę różnicę. No i doczytałem, że Swissair ma dodatkową, otwieraną pokrywę dekla i indywidualny, grawerowany numer. Jeśli tak jest, to zwracam mu honor 😉😄 Kolega @Watch-er potwierdza?
  17. Zdawało mi się, że Koledze @ArtiP chodzi o ten model (Swissair): https://www.zegarki.zgora.pl/zegarek/7967_Longines_Twenty-Four_Hours_L27514534
  18. @ArtiP, no i brawo za szczerość 😉 Twenty-four hours jest faktycznie w kosmicznej cenie, której nie tłumaczy ani zastosowany mechanizm (standardowa ETA Valgranges A07.171), ani limitacja (brak) ani jakaś specjalna wersja typu no-date, titanium etc. Zrozumiem chrono z kołem kolumnowym w tym przedziale cenowym, czy LLD Bronze bez daty lub Spirita z krzemowym włosem + COSC, ale ta cena tutaj to dla mnie kompletna zagadka. @cordi7, kiedy tak patrzę na tego Blue Edition to jeszcze bardziej upewniam się, że mój następny Longines to będzie model no-date. Ten chrono to coś pięknego, ale po chwili wzrok pada na godz. 6:00 i nie wierzę, no normalnie nie wierzę! 😄 Przysięgam, że próbowałem to mimo wszystko jakoś polubić, zaakceptować, nie zauważać, lecz...
  19. Fajny, obejrzałem sobie w necie. Masz wersję z ETĄ czy SW? Ceramika to fajna rzecz, ale też podoba mi się, jak aluminiowy bezel "płowieje" z upływem czasu i nabiera niepowtarzalnego charakteru. Taki wypielęgnowany bezel w sportowym zegarku to trochę tak, jak wożenie się po wypolerowaną na błysk terenówką - po prostu wstyd, hańba i srom 😄 Arti, o ile pamiętam, wkrótce po zakupie poszedł na bazarek, gdy nabyłeś podobną stylistycznie Omegę 😂 Musisz być zatem bardzo sentymentalnym gościem, co jest oczywiście jak najbardziej godne pochwały, zwłaszcza w odniesieniu do pięknych zegarków 😉
  20. W końcu to LONG ines! 😄 Jaką 39-tkę masz u siebie? Dzięki serdeczne. Niestety masz rację z tym komputerem... Jednak w lecie planuję chrzest bojowy w prawdziwym zbiorniku wodnym, których w mojej okolicy nie brakuje 😉 Mam wprawdzie kumpla, który namawia mnie na morsowanie, ale to zdecydowanie nie moje klimaty 🥶 😂
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.