Ciekawy temat, mam go ogranego.
Juz tlumacze, jezeli kogos stac na zegarek za 19 k to za 24 k tez go stac. To raz. Druga sprawa, ostatnio sluchalem ciekawej teorii, sprzedaz klasycznych zegarkow spada, ze wzgledu na popularnosc zegarkow elektronicznych (samsung/apple itd), dlatego jest trend wsrod producentow szwajcarskich, zeby przy tym samym wolumenie sprzedazy lub mniejszym wyciagac wieksze zyski. Na razie sie udaje, branza pomimo lacznie mniejszej sprzedazy notuje duzo wieksze zyski.
Inna teoria to taka, ze to jest sposob na przetrwanie kryzysu jakim byl kryzys kwarcowy. Porownuja popularnosc zegarkow elektronicznych do kryzysu kwarcowego, i wtedy metoda na pojscie w jeszcze wiekszy luksus, mniejsza produkcja, wyzsze ceny, udala sie.
Co do samego Cartier, malo popularny w Polsce widzac po ilosci stron w tym watku. Jakos ten ksztalt i 'magia' marki nie owladnela Polakow, moze dlatego ze to kobiece zegarki? Nawet jesli chcesz z tym polemizowac, tak sie nam kojarza a 90% tego hobby/pasji to plec krawato pozytywna.