Problem otyłości jest złożony i ciężko prowadzić dyskusję aby nikogo nie urazić. U mnie w pracy swego czasu HR przysłał kilka osób do działu technicznego z znaczną otyłością. Nie byli Oni wstanie wykonywać swoich obowiązków, m.in. usuwania wielu typowych awarii bo nie mogli wejść do maszyny bo było zbyt ciasno dla Nich. Pozostali pracownicy nie byli zadowoleni, bo niedość że zarabiali tyle samo to musieli większość obowiązków wykonywać za osoby które nie mieściły się do maszyny.
Na marginesie dodam że młodzi technicy (również do przyuczenia) nie mają siły w rękach. To co ja odkręcam jedną ręką to nieraz we dwóch nie dają rady. Problemem również jest niewygodna pozycja którą nieraz trzeba przyjąć aby coś zrobić, tu kilka minut i nie dają rady ustać bo skurcze lub drgania mięśni.
Trzeba dalej wozić swoje dzieci samochodami do szkoły aby byli jeszcze bardziej wątli.
Patrzysz z boku, chłop jak dąb a przyjdzie co do czego to fizycznie nie daje rady, jednak palce od klikania w telefonie ma lepiej wyrobione ode mnie.
Pracując w systemie zmianowym wystarczy trzymać okno w którym spożywamy posiłki (np: 10:00-18:00) i u mnie nie ma problemu z nadwagą, stosuję od wielu lat i działa. Oczywiście są sytuacje że sobie pofolguję z jedzeniem (potrafię zjeść sernik czy szarlotkę którą upiekłem niemal w całości) ale potem lekki post i po spodniach czy koszuli widzę czy mogę coś więcej zjeść czy dalej pościć.