Mariusz, w sztucznym świetle rzadko który zegarek prezentuje się świetnie. Hulk wypadł by równie tandetnie. One nabierają pełni „sił” nawet nie w słońcu, tylko w pogodny, acz nie za słoneczny dzień. Ale taki post od Ciebie „czymś mi pachnie” Gratulacje!
Przymierz najpierw - to niby 39 mm, ale bardzo wąski bezel robi wrażenie sporo większego na ręce. Sam zegarek bardzo fajny, a cena? Cóż, kiedyś było taniej ;-)
Dla mnie znowu niebieski ciekawszy, bardziej czytelny, z większym kontrastem i niesamowicie pięknym kolorem tarczy. Rzeczywiście, to mocno świecący model - oprócz polerowanych ogniw bransolety, „świeci” bezel. W niebieskiej wersji tarcza „tonuje”, w szarej powoduje, że swieci jeszcze bardziej. Koperta za to - jedna z najwygodniejszych w Rolexach.
Rozmowy o byciu AD różnie się toczą, zmiennych wpływających na taką decyzję jest więcej, niż nam się wydaje. Myślę, że to raczej brak umiejętności negocjacji, niż „kara” za nieodpowiednie reprezentowanie marki.
Miał kiedyś Pieśkiewicz i całkiem dobrze mu szło, choć na zdecydowanie mniejszą skalę. Żeby się przekonać czy Jubitom lub Apart dałby radę, trzeba by im dać szansę. Z Apartem mam bardzo dobre relacje, myślę że dali by radę, mieli kilka dobrych marek, sam wiesz.
Ja się nie czuję obdarzony środkowym palcem. Po prostu zakończyli produkcję modelu i tyle. Już bardziej „kulturę” AD określa brak odpowiedzi na maila z pytaniem, czy w zamian jest możliwe zapisanie się na inny model. Ale skłamałbym, gdybym powiedział, że w temacie Rolexa nasz AD mnie olewa…kilka zegarków odebrałem
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.