W perfumach, jak w zegarkach. Nie ma co skreślać ani tych budżetowych, ani najdroższych, przy czym o ile w zegarkach mechanizm potrafi być ten sam w zegarku za 3k, jak i 20k, o tyle w perfumach składniki (pomijam kompozycje, bo tu każdemu podoba się co innego) robią dużą różnicę i stąd sporo wyższa cena w niszy. Natomiast nie zgodzę się z szufladkowaniem niszy - jak pisze Robert. Mam flakony niszy, która jest zdecydowanie bardziej noszalna niż mainstream, chociaż jest oparta np. na oudzie. W kategorii perfumy nie warto się spierać, każdemu niech się podoba to, co … mu się podoba