Tu jest fajny artykuł, który kończy się tak, jak chyba większość z nas tu uważa - tu nie ma złego wyboru ;-) https://www.bobswatches.com/luxury-watches/rolex-daytona-vs-omega-speedmaster U mnie Moon ma dożywocie, ale Daytona znalazłaby miejsce w rotomacie [emoji1]
Mariusz, w sztucznym świetle rzadko który zegarek prezentuje się świetnie. Hulk wypadł by równie tandetnie. One nabierają pełni „sił” nawet nie w słońcu, tylko w pogodny, acz nie za słoneczny dzień. Ale taki post od Ciebie „czymś mi pachnie” Gratulacje!
Przymierz najpierw - to niby 39 mm, ale bardzo wąski bezel robi wrażenie sporo większego na ręce. Sam zegarek bardzo fajny, a cena? Cóż, kiedyś było taniej ;-)
Dla mnie znowu niebieski ciekawszy, bardziej czytelny, z większym kontrastem i niesamowicie pięknym kolorem tarczy. Rzeczywiście, to mocno świecący model - oprócz polerowanych ogniw bransolety, „świeci” bezel. W niebieskiej wersji tarcza „tonuje”, w szarej powoduje, że swieci jeszcze bardziej. Koperta za to - jedna z najwygodniejszych w Rolexach.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.