Bardzo charakterny zegarek. Urzeka mnie w nim to, że jest inhouse, design niezmieniony od dziesięcioleci, hesalit, legenda oraz symboliczna jakość i równie symboliczna cena. Z wiekiem przestaję zachwycać się wielkimi markami, a zaczynam cenić zegarki, które kupuje się jak cukierki za "drobne z kieszeni".
Wiesz, co by się działo u nas? Korek zaczynałby się dokładnie od tych świateł. U nas motoryzacja rozpoczęła się od lat 90-tych dwudziestego (!) wieku, my jeszcze się uczymy poruszania na drogach. Gładki asfalt mamy od wejścia do Unii Europejskiej, czyli od początków XXI wieku. Do dziś przepisy drogowe uważane są za przesądy.
Zawsze mnie dziwiło, dlaczego w epoce GPS i taniej elektroniki nie montuje się czarnych skrzynek seryjnie. Jak widzę policjanta mierzącego drogę hamowania za pomocą kółka na patyku to mnie pusty śmiech ogarnia. Jak wprowadzili ABS to zmierzenie prędkości pojazdu graniczyło z czarną magią i zdarzały się kwiatki gdy Jarosław ciął moto 160km/h, a winę przypisali innemu kierowcy. Teraz pytają Beaty, czy coś słyszała, ale ona spała na tylnym siedzeniu. Mamy XXI wiek, a w dziedzinie bezpieczeństwa dziki zachód...
Cieszę się, że 40 milionów zainwestowanych w F1 zaczyna się zwracać. Wczoraj na stacji Orlen widziałem samochód z zagraniczną rejestracją. Widać, że nie są to zmarnowane pieniądze.
Większe wrażenie robi gwiazda z Seiko SKX007 lub Casio DW-5600 na nadgarstku, niż wysadzanym kamieniami AP. Gdyby to wiedzieli, nie musieliby kompromitować się z fejkami.
Wygaszenie liczników to super sprawa, miałem wiele lat temu i do dzisiaj mi brakuje. Gdy jedziesz w długą nocną trasę, podświetlone są tylko najważniejsze wskazania. Dzięki temu nie męczą się oczy, a drogę widać zdecydowanie wyraźniej.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.