Na tle całej slopingowej konkurencji wygląda jak koza ;-)
Przymierzałem niedawno ściganta Guerciotti. Włoska manufaktura, szerzej u nas nieznana. Cycki na tym jeżdżą, ładnie wygląda, Szurkowski i Charucki polecają. W pakiecie pełen fitting i korekta osprzętu. Można się poczuć jak prawdziwy zawodowiec.
Speedy hesalite: bardzo wygodny, brakuje daty, ręczne codzienne nakręcanie, szkiełko nabiera rys. Speedy sapphire: jak wyżej, ale ma szafir. PO mniejsza: mniej wygodna, ma datę, automat, szafir, strasznie gruba. PO większa: jak wyżej, do tego ogromna średnica.
Mam nadzieję, że żona będzie niższa o 15cm, ma o ton jaśniejsze włosy i pasek o odcieniu Twoich butów. Tylko tak będzie akceptowalnie. Koledzy, wiecie co to znaczy 'ulubione'?
Ulotniła się cała tajemnica marki. Poprzedni napis SEIKO był dla zmylenia przeciwnika, tylko osoba świadoma mogła docenić ten zegarek. Nikt nigdy nie mógł być posądzany o lansowanie się. Teraz, gdy jak byk widać GRAND SEIKO pisane charakterystyczną czcionką nie jest to takie oczywiste. O ile byłem niemal zdecydowany na zakup SBGH, to teraz już przeszła mi na to ochota. Jak dla mnie, upadła cała idea otoczki tajemniczości i wyjątkowości. Teraz to jest tylko kolejny drogi zegarek.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.