W chłopsko-robotniczym kraju prestiżem jest wodoodporność, nierysujacy się bezel, szafirowe szkło i bransoleta. Stąd popularność wszelkiej maści nurków. Nie dorośliśmy do zegarków eleganckich, klasycznych, przeznaczonych dla klasy inteligenckiej. Być może dlatego, że ta klasa od wielu lat jest niedoceniana finansowo i nie miała czasu wyrobić sobie zegarkowego etosu...
A po co? Najwyżej znów telewizor będzie kosztował półroczną pensję, a samochód stanie się dobrem luksosowym. Chińczycy nie produkują nam mleka i mięsa, więc świat bez nich też będzie istniał.
Analogowy Frog ma jak najbardziej rację bytu. Rynek zapchany jest komputerami nurkowymi i dotykowymi Suunto i Garminami, więc Casio szuka swojej drogi.
Dokładnie. Kompas w telefonie, który lubi rozładować się w najmniej oczekiwanym momencie to tylko gadżet. Swoją funkcję spełni tylko w niezawodnym urządzeniu, które zawsze mamy przy sobie. Zrozumiałem to, gdy zabłądziłem w terenie z ulubioną Omegą na łapie.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.