Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6688
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. Cześć! Trafiła mi się ostatnio dość spora amerykańska rzadkość - Melrose. Firma Tremont Watch Co, później pod nazwą Melrose Watch Co (na tarczach pozostało Tremont) działała bardzo krótko, bo jedynie 4 lata między 1864 a 1868 rokiem. Trudno dokładnie powiedziec ile ich powstało, ale, z tego, co czytałem, szacuje się, że Tremontów około 10 tysięcy, a Melrosów zaledwie 3 tysiące sztuk. Firma produkowała w zasadzie zegarki "pół-amerykańskie" ("half-breed American watches"), bo niektóre części pochodziły ze Szwajcarii, gdzie wówczas ich produkcja była o wiele tańsza. Mechanizm, który mi się trafił to jeden z pierwszych wyprodukowanych Melrose'ów (wszystkie Melrose mają numery powyżej 30.000). Stan zegarka był w zasadzie dramatycznie zły i niestety nie znam majstra, który podjąłby się tak niepewnej roboty za w miarę przyzwoite pieniądze (no, może jednego znam, ale nie miałem jakoś ochoty wysyłać ), więc wziąłem się sam. Przypominam niektórym Kolegom, że jestem amatorem i proszę nie wytykać błędów, wiem, co zrobiłem nie tak i co wymaga dopracowania . Zegarek wygląda tak: Na oko nieźle, ale w środku kicha. Po pierwsze - oczywista rzecz - brakuje koła minutowego. Po drugie, nie tak oczywiste i o wiele trudniejsze: mostek był z tremonta (najpewniej częsć zamienna) i nie miał otworu do zamocowania włosa (Tremonty miały osobny uchwyt). Balans także nie był oryginalny i nie bardzo wiem, skąd pochodził. W każdym razie wziałem się do roboty: Najpierw - wkleiłem przerzutnik, żeby już sobie wysychał obok: Potem - dawaj za mechanizm. Po rozłożeniu,, wewnatrz znalazłem zestaw fantastycznych częsci, dużo lepszych niż te w "zwykłych" amerykańcach. Popatrzcie na te złocone kółka I robiony w Szwajcarii (tania siła robocza!!!) wychwyt: Piękne po prostu niesamowicie! Teraz pora na odwierty: Szatony są "fałszywe", co niestety wynikało z marnej juz wtedy kondycji firmy (Tremonty miały prawdziwne). Tak cz inaczej mamy przykręcone mocowanie włosa (nie pytajcie jak nagwintowałem - miałem póki co zamontować kołeczkiem i dać majstrowi do nagwintowania, ale był mały wypadek i... wyszło idealnie, serio): Teraz pora na montaż mechanizmu: Warto zauważyć, że mostek bębna spreżyny ma osobne śruby, tzn błyty łączone są czterema i jeszcze są dodatkowe dwa dla mostka - rzadkie, droższe i na pewno bardziej eleganckie rozwiązanie Pod tarczą paskudna, skacząca zapadka - makabra, dobrze, ze nie zgubiłem I oto nagroda Potem tylko regulacja i... na kawę Czego brakuje? Ano sporo - koła pośredniego wskazań, nowej (lub naprawionej) sprężyny (bo ta ma zgięty koniec przylegający do bębna i śię ślizga - nie da się prosto naprawić, bo widać kancik ) Muszę powiedzieć, ze bardzo się cieszę i sporo się nauczyłem! tu jeszcze ciekawostka znaleziona w necie: stare ogłoszenie Tremont Watch Co, wspominające o europejskiej taniej sile roboczej Czasy się zmieniły... na szczęście!
  2. Toż to składactwo przenajbezczelniejsze Zas co do Poljota - jedno z moich marzeń... na odleglejszą przyszłość
  3. Mój piękny Illinois grade 101 (którego chyba już tu pokazywałem), został już prawie naprawiony . Jak widać wciaż brakuje wskazówek, jak nie widać, brakuje pinów mocujących tarczę (stare rozwiazanie jak w anglikach), natomiast ma już kompletne koło centralne, ćwiertnik, wymionione koło transmisyjne w mechanizmie ustawiania godziny i... nową kopertę! Ponieważ mechanizm w mroku dziejów gdzieś swoją zagubił (to, w czym przyszedł nie było jego), wiec wsadziłem go w Philadelphię, która jednak była od niego aż o 20 lat młodsza. Miało tak zostać, bo wyglądało dobrze, ale na allegro trafił mi się za 3 dychy piękny Keystone z epoki . Tak wiec mam teraz ślicznego Illinoisa grade 101 w odpowiednim, grubiutkim ubranku. I wspomniany grade 101 - śliczny, wczesny niklowany mechanizm (chyba pierwszy niklowany model Illinoisa) z okolic 1880. roku w świetnym stanie technicznym i bdb wizualnym. Radość patrzeć I jeszcze mały EDIT, bo tak chyba lepiej - udało się przysposobić taką wskazówkę. Ciut za krótka, ale wyglada dużo lepiej Tarcza jest piękna, oryginalna (typowa dla tego modelu). Ma jedno uszkodzenie samego niemal dokładnie nad XII (przypadkiem się nie zmieściło w kadrze ), ale pod bezelem nie widać Uploaded with ImageShack.us
  4. Tyle, że ten 22-kamniowy automat to nic innego jak Miyota
  5. pmwas

    Nasze nowe nabytki vintage

    Łocz jak łocz, ale mechanizm prześliczny
  6. Trzeba przyznać, że postę technologiczny w Sajuzie był ogromny! Może faktycznie nie doceniamy radzieckiej myśli technicznej ???
  7. pmwas

    Nasze nowe nabytki vintage

    Zostaw tarczę - dobra jest Piękna, klasyczna Delbanka w ciekawszej wersji, ja bym zostawił "w oryginale" jak to się mówi. A mnie dzisiaj w DG trafiła sie wsród złomu taka Ruhla. Widać ewidentne ślady intenstywnego użytkowania, ale mimo to ogólnie przyzwoity stan. Na deklu znak jakości: A mechanizm jeszcze z kamyczkami, jak trzeba Myśle, że to dobrze wydane 12 zł
  8. pmwas

    Wasze zegarki Glashutte (GUB)

    Ależ cie wzięło . Cóż - ani trochę się nie dziwię
  9. Takie Elektroniki pojawiaja się od czasu do czasu na "znanym polskim portau aukcyjnym" . Stosunkowo łatwo dostępne.
  10. Są współczesne. Mam nawet kilka takich kwarcoków w szufladach . Ciekawe czy ten 16-kamniowy w kolorze złota ma jeszcze białoruski 2609, czy już tzw "zuana". Mechanizm 2609, z tego, co wiem jedyny całkowicie nowy mechanizm zaprojektowany w byłym ZSRR po jego rozpadzie, był mechanizmem koszmarnie nieudanym i zastapiono go chińczykiem, by wkrótce wogóle zrezygnowac z jego produkcji - niełatwo jest go dostać, choć jak już go dostałęm, to do dziś trochę mi szkoda wydanej kasy . Ale w sumie warto mieć to cudo
  11. To rozumiem, że czekamy na nowości ?
  12. Oj, piękna jest! Tylko z tymi wskazówkami mogli się w takim zegarku bardziej postarać...
  13. Dzięki - za spokojnie było, faktycznie . Piękne zegarki!!!
  14. pmwas

    Wasze zegarki Glashutte (GUB)

    Piękna ta ciekawostka
  15. Przybył do mnie pare dni temu taki mechanizm. Pierwotnie miał być na części, ale tak mi się spodobał, ze zdecydowałem o podjęciu próby wskrzeszenia. Mechanizm nie miał balansu, łożysk balansu, tarczy, 2 kół pod tarczą, a ponadto miał uszkdzoną kotwicę. Słowem - trup, ale moją uwagę zwrócił fakt, że rozmieszczenie łożysk przekładni chodu jest identyczne jak w niektórych Elginach, więc... pewnie uda się dopasować częsci. Wyciągnąłem z pudełeczka trochę złomu i zmontowałem go, tak mniej więcej, żeby się trzymało . Cyka sobie już od parunastu godzin, więc źle nie jest - jak dostanę w łapska jakiegos taniego Elginka w niezłym stanie, zrobię z tego zegarek, bo, choć mechanizm jest konkretnie pokiereszowany - szkoda go. Takiego wykończenia nie widuje się często! Uploaded with ImageShack.us
  16. Taką Rdinkę to bym chciał . Śliczna!
  17. Od spodu chrom się po pewnym czasie zacznie przecierać, poza tym powinien spokojnie wytrzymać ładnych parę lat codziennego noszenia. Co do wstrząsów - ten mechanizm jest dość odporny. Ile mozna zapłacić - cóż na allegro ceny trudno przewidzieć, ciezko więc powiedzieć ile można zapłacić - to już od ciebie zależy ile możesz dać. Trzeba jeszcze pamiętać, że to "leżak", który na pewno potrzebuje wymiany ojejów i smarów, bo po prostu po tym czasie nie trzymają one już swoich parametrów i zegarek się dość szybko zatrze, wcześniej zaś dojść może do nadmiernego zużycia niektórych części (głownie osi), wiec wizyta u majstra na start praktycxznie nieodzowna.
  18. Dzisiejszy szipment (biegłem z wywalonym ozorkiem na pocztę, żeby odebrać jeszcze dzisiaj ): Taki oto zegareczek w złoconej kopercie BB Royal Jak widać stoi napisane Waltham. Jak trochę widać, nie jest to "ten" Waltham. Jest to dużo rzadziej widywana konkurencja z tego samego miasta (Waltham w Massachusets). Ten "wielki" Waltham to American Watch Co. , a tu dla odmiany mamy United States Watch Co. Waltham, Mass. . Firma (jako US Watch Co) istniała dość krótko, numery nigdy nie doszły do miliona. Potem została sprzedana i dalej działała w branży, ale jako podwykonawca. Mechanizm to wprawdzie nie szczyt możliwości firmy (poszukajcie sobie w necie pięknego modelu President ), ale przyzwoity, 15-kamieniowy i pięknie zdobiony. O taki: Nieczęsty widok
  19. Z tego, co wiem te Mołnie były robione na kwarcowym mechanizmie Poljota. Dość pospolity, bardzo dobry kwarcok
  20. Złoto teraz drogie. koniecznei obdrap i sprzedaj . Ślicznosci!!!
  21. pmwas

    Nasze nowe nabytki vintage

    Trafił się w Bytomiu niedrogo H. Samuel. zacna marka, ale zegarek z późnego okresu, z dość pospolitym, szwajcarskim mechanizmem. Niemniej, ładny zegarek, w przyzwoitym stanei
  22. Cały czas się człowiek uczy - że była czerwona Sława tego typu, to chyba już słyszałem, bo kjarzę, ale ta ze złotą tarczą - pierwszy raz widzę. Śliczne!
  23. Ten pierścień wcale nie pachnie Maselnikowem - on jest po prostu dla ZiMów charakterystryczny, a tak się składa, że 26xxN Rakiety idealnie do niego pasuje. Składactwo, na częsci . Zreszta, ten sprzedawca lubi kombinować, choć czasem można dostać u niego bardzo fajne zegarki.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.