No, bardzo dobrze nie jest, bo dobral się do niego troll (i nie chodzi tu o to, że dokończyłem tą nieszczesną ośkę ). Od dokrecania śrub mocujących na siłę uszkodzona jest koperta i ma tendencję do wypadania (trochę to poprawiłęm i już siedzi), nóżki tarczy, jak się okazuje, są niestety uszkodzone, tzn jedna jest odłamana, a dwie pozostałe są po prostu wyrobione i latają (minimalnie dłuższa śrubka i po kłopocie), a do tego pod tarczą zniszczona jest sprężynka trzymajaca dźwignię przełączajacą tryb pracy koronki - nie wskakuje, tylko trzeba w obie strony ręcznie do konca, ale działa dobrze. Mimo to źle nie jest, bo poważnych, nienaprawialnych praktycznie uszkodzeń nie ma i zegarek troszkę chodzi, ale tylko na dobrym czopie. na kopercie po prostu Illinois Watch Case Co nickel silver (z tego, co wiem, de facto nikiel ) i nr seryjny. EDIT: wiem, ze teoretycznie można by myśleć, czy nie powinno być dueber Hampden, ale w tym okresie Hampdeny często występowały "gościnnie" w innych kopertach, a poza tym jest może nie niezawodny, ale dobry sposób oceny, czy to składak, czy nie, który przyszedł mi do głowy dosłownie tydzień temu. Mechanizmy różnych firm mają przeważnie śruby mocujace w różnych miejscach, a te pozostawiają ślady. Jeśli więc nie ma dodatkowych sladów po śrubach - najpewniej nie było w tej kopercir innego mechanizmu. Sposób nie jest niezawodny, ale za to jesli takie slady znajdziemy - jest to składak. Ten na 100% nie ma dodatkowych śladów, więc jest spora szansa, ze, jak to się mówi, 100% oryginał Żeby nie być gołosłownym : Uploaded with ImageShack.us