Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6690
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. Tego typu zegary bywały ponoć montowane na statkach. W każdym razie bardzo fajny zegar z dobrym mechanizmem. Co do zaś bardziej "profesjonalnej" produkcji dla marynarki radzieckiej, Mark Gordon ma coś w swoich zbiorach... http://www.ussrtime.com/cgi-bin/details.pl?id=1423
  2. Fajny listonosz, Smoku . Nie wiem, skąd się tacy ludzie biorą po prostu... A Imageshack - po prostu, jak widać, zamroził zdjęcia dla naszego Forum, niestety
  3. pmwas

    Wasze zegarki Glashutte (GUB)

    Nie jestem może ekspertem od GUBów, wiec może któryś z Kolegów rozwinie, ale z tego co wiem jest to dość "zwykły" Spezimatic, przy czym na pewno nie bezwartościowy. GUB to bardzo dobre zegarki, jedne z najlepszych i najbardzej cenionych zegarków z bloku wschodniego (mówię o wielkoseryjnej produkcji rzecz jasna). Po prostu dobre, solidne czasomierze.
  4. Ja musze zmądrzeć - zawsze piszę za niskie koszty wysyłki i tarcę kilkadziesiat groszy na transakcji . Zapominam o kopertach po prostu. A trzeba chrzacić to po prostu - od dzisiaj koszty wysyłki 20zł - za fatygę, a co!!!!
  5. pmwas

    Moje JLC

    Ależ... TO PIĘKNE !!!
  6. Rany co się stało z moimi fotkami ??? No nic, ruszam dalej, może komuś spodoba się mój ostatni wyczyn. Od Dave'a dowiedziałem się, ze przktycznie nie ma żadnych szans na znalezienie wolnej koperty od Walthama '72, bo on sam od lat szuka bezskuteczenie . Także przerobiłem sobie Duebera z epoki tak, żeby chociaż wyglądało dobrze. Może nie pasuje idealnie, ale jest to w pełni funkcjonalny zegarek i wygląda dobrze. Takze ten problem póki co mam z głowy, jak kiedyś natrafię na oryginał, to wymienię, ale wątpię, zeby mi się to szybko udało
  7. Dziś przyszły dwa nowe nabytki Pierwszy to "kolejowy' Bunn. Piękny mechanizm, ślicznie wykończony (charakterystyczny szlif, złocone koła), regulowany w 5 pozycjach i do temperatury. Widać, że jest ciut zmęczony życiem, co potwierdza w zasadzie stan koperty, która jest mocno powycierana. Niemniej - piękna amerykańska maszyna. Drugi to poszukiwany Illinois Special Model B, podstawowa wersja na 15 kamieniach. Pięknyzegarek z około 1930, oczywiście malutki. Do tego bardzo przyzwoity stan zachowania i stan techniczny "do przyjęcia" - dobrze rokujący. piękna rzecz Uploaded with ImageShack.us
  8. pmwas

    Nasze nowe nabytki vintage

    Bardzo fajny zegarek!
  9. Voli - wymiatasz U mnie skromniutko, ale od dawna sie zasadzałem A, no i jeszcze takie cóś ostatnio się pojawiło : Uploaded with ImageShack.us
  10. No fakt, w większości są bardzo znoszone i zalane w trupa do tego Mój ma kopertę po renowacji, za to tarcza niezła - widać, ze go nie zalewano: Uploaded with ImageShack.us
  11. Eeee tam . Jak szukasz 24h Rakietki, to poszukaj radzieckiej. Te poradzieckie są często marnymi gadżetami na chałupniczo przerabianych mechanizmach. Szkopuł w tym, że czesto mają tarcze radzieckie, żeby wprowadzić w błąd. Generalnie szkoda kasy na takie zabaweczki
  12. No to możesz być wściekły... nie! Czekaj! POWINIENEŚ być wściekły . Szkoda...
  13. Mialo być ciężko, ale jakoś poszło. Spreżyna wymieniona (miałem taką do Illinois'a, w palcach nieco twardsza, ale okazuje się, że nadaje sie idealnie - wychylenia balansu takie, jak powinny być, być może tamta była wypracowana), koło zmianowe też dostałem, zatem Melrose wędruje na półkę
  14. Te asymetryczne Sławy są dziwaczne. Ale mnie się w każdym razie podobają
  15. Cześć! Trafiła mi się ostatnio dość spora amerykańska rzadkość - Melrose. Firma Tremont Watch Co, później pod nazwą Melrose Watch Co (na tarczach pozostało Tremont) działała bardzo krótko, bo jedynie 4 lata między 1864 a 1868 rokiem. Trudno dokładnie powiedziec ile ich powstało, ale, z tego, co czytałem, szacuje się, że Tremontów około 10 tysięcy, a Melrosów zaledwie 3 tysiące sztuk. Firma produkowała w zasadzie zegarki "pół-amerykańskie" ("half-breed American watches"), bo niektóre części pochodziły ze Szwajcarii, gdzie wówczas ich produkcja była o wiele tańsza. Mechanizm, który mi się trafił to jeden z pierwszych wyprodukowanych Melrose'ów (wszystkie Melrose mają numery powyżej 30.000). Stan zegarka był w zasadzie dramatycznie zły i niestety nie znam majstra, który podjąłby się tak niepewnej roboty za w miarę przyzwoite pieniądze (no, może jednego znam, ale nie miałem jakoś ochoty wysyłać ), więc wziąłem się sam. Przypominam niektórym Kolegom, że jestem amatorem i proszę nie wytykać błędów, wiem, co zrobiłem nie tak i co wymaga dopracowania . Zegarek wygląda tak: Na oko nieźle, ale w środku kicha. Po pierwsze - oczywista rzecz - brakuje koła minutowego. Po drugie, nie tak oczywiste i o wiele trudniejsze: mostek był z tremonta (najpewniej częsć zamienna) i nie miał otworu do zamocowania włosa (Tremonty miały osobny uchwyt). Balans także nie był oryginalny i nie bardzo wiem, skąd pochodził. W każdym razie wziałem się do roboty: Najpierw - wkleiłem przerzutnik, żeby już sobie wysychał obok: Potem - dawaj za mechanizm. Po rozłożeniu,, wewnatrz znalazłem zestaw fantastycznych częsci, dużo lepszych niż te w "zwykłych" amerykańcach. Popatrzcie na te złocone kółka I robiony w Szwajcarii (tania siła robocza!!!) wychwyt: Piękne po prostu niesamowicie! Teraz pora na odwierty: Szatony są "fałszywe", co niestety wynikało z marnej juz wtedy kondycji firmy (Tremonty miały prawdziwne). Tak cz inaczej mamy przykręcone mocowanie włosa (nie pytajcie jak nagwintowałem - miałem póki co zamontować kołeczkiem i dać majstrowi do nagwintowania, ale był mały wypadek i... wyszło idealnie, serio): Teraz pora na montaż mechanizmu: Warto zauważyć, że mostek bębna spreżyny ma osobne śruby, tzn błyty łączone są czterema i jeszcze są dodatkowe dwa dla mostka - rzadkie, droższe i na pewno bardziej eleganckie rozwiązanie Pod tarczą paskudna, skacząca zapadka - makabra, dobrze, ze nie zgubiłem I oto nagroda Potem tylko regulacja i... na kawę Czego brakuje? Ano sporo - koła pośredniego wskazań, nowej (lub naprawionej) sprężyny (bo ta ma zgięty koniec przylegający do bębna i śię ślizga - nie da się prosto naprawić, bo widać kancik ) Muszę powiedzieć, ze bardzo się cieszę i sporo się nauczyłem! tu jeszcze ciekawostka znaleziona w necie: stare ogłoszenie Tremont Watch Co, wspominające o europejskiej taniej sile roboczej Czasy się zmieniły... na szczęście!
  16. Toż to składactwo przenajbezczelniejsze Zas co do Poljota - jedno z moich marzeń... na odleglejszą przyszłość
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.