Świetne opracowanie!!! Co do samego mechanizmu - osobiście również go nie lubię. Uchodzi za świetny po jest "superpłaski", ale za to drogi w produkcji, trudny w serwisowaniu, awaryjny i niedokładny. A smutna prawda jest taka, ze przy dużej grubosci szkiełka w deluxach - wcale nie są one aż tak wyraźnie cieńsze od innych eleganckich rusków, a przynajmniej IMO takiej różnicy na ręce zbytnio nie widać. Moze miał to być taki pokaz możliwości radzieckich konstruktorów, zresztą udany, bo 2209 jakieś tam nagrody ponoć zdobył, ale na dłuższą metę nic wielkiego Zresztą - ruscy robili dobre zegarki, ale trzeb apmietac, że im bardziej amwrykanskie czy szwajcarskie były same projekty - tym lepsze mechanzimy . Bo zauważcie, że te naprawdę dobre maszyny mają z reguły bardzo standardowa konstrukcje lub są wersjami licencyjnymi jakiegoś mechanizmu (albo też są ewidentnie na czymś wzorowane, jak 2809), a te, gdzie widać wyraźnie rękę konstruktorów radzieckich są często awaryjne i mniej lubiane, jak chocby Rakieta 2209, Poljot 2209, Sława 24xx. Tak naprawdę mechanizmem stricte radzieckim innym niż wszystkie, a przy tym dosć dobrym jest automat "de luxe", możew nikonieczeni wolny od wad, ale z pewnością udany i zdecydowanie duzo cieńszy od innych ówczesnych mechanizmów z samonaciągniem.