Moim zdaniem jest bardzo merytorycznie, piszę o swoich osobistych odczuciach i sympatii do marki, ale jeśli bardziej merytoryczne jest dla ciebie ślepe przepisywanie cyferek, do których każdy średnio inteligentny człowiek z dostępem do internetu ma dostęp, to dołączam specjalnie dla ciebie "merytorycznego" LINKA i DRUGIEGO zakładając, że może uczyłeś się kiedyś angielskiego. A to czy kupił mnie tanio czy drogo to już moja sprawa. Skończ z tymi swoimi złośliwościami i popisz się czymś innym... zapuść wąsy czy coś w tym stylu
Jakoś nie podzielam Twojego entuzjazmu, miałem przez krótki okres Galaxy, bawiłem się Galaxy 2 i nie wróciłbym do Samsunga, choćby mnie miały krosty obsypać. Nie lubię Samsunga i tyle, Ty lubisz i bronisz go jakbyś nie przymierzając miał procent od sprzedaży. Lubie jak mi deszcz pada na ekranie, albo śnieg gdy odblokuje telefon, a to ma HTC i tym mnie kupił
Od jakiegoś czasu przestały mnie interesować cyferki przy wydajności telefonów, bo są już tak szybkie, że do rzeczy do których ja używam telefonu, najzwyczajniej nic szybszego niż Desire mi potrzebne nie jest. Kieruję się wygodą użytkowania i wyglądem softu. W HTC podobają mi się animacje przy odblokowywaniu telefonu, praktycznie nieograniczone możliwości personalizacji i takie tam. Jak dla Ciebie liczą się cyferki to weź tego, który ma ich więcej
Mam HTC Desire i sprawuje się świetnie, zgaduję że Desire S jest jeszcze lepszy. Samsunga nie lubię i nie polecam. Desier S ma świetną nakładkę HTC Sense, a Samsung jest nudny i brzydki.
Ja jeszcze nigdy u nikogo oprócz u siebie go nie widziałem. Mimo że ostatnio wróciła moda na zegarki, to ciągle królują kwarce modowych firm, czasem mignie Certina, ale ostatnio widziałem na czyjejś ręce Maurice Lacroix, a w banku obsługiwał mnie facet z G-Shockiem
Jego jedynym atutem była siła i masa, był jak rozpędzona lokomotywa i zanim nadął się jak balon, nie można go było powstrzymać. Teraz to on co najwyżej odżywki Olimpu może sobie reklamować, bo techniki nie ma, doświadczenia nie ma, a swój główny atut utracił.
Kupiłem Bad Company 2, aktualizacje ściągały się ze cztery godziny... Zacząłem kampanie i na razie jestem zadowolony, fabuła istnie filmowa Moja karta graficzna pozwala cieszyć się grafiką tylko na średnim poziomie i już zdążyłem zauważyć, że to spora strata.
Do mnie nie przemawia multi, bo mam złe wspomnienia z COD MW, gdzie gra po sieci polegała na tym, że bunkrowało się pod jakimś balkonem i pruło ze snajperki do "odradzających" się graczy, którzy zawsze pojawiali się w tym samym miejscu. W praktyce wyglądało to najczęściej tak, że ginęło się sekundę po "odrodzeniu".
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.