Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

mw75

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1074
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez mw75

  1. mw75

    Nasze nowe nabytki vintage

    Brudas, prawie prosto z giełdy, koperta cała w syfie: Chodzi już ponad 10 godzin punktualnie. Zegarek do czyszczenia i smarowania, koperta do umycia, wskazówki do delikatnego usunięcia rdzy (masa jest), tarcza piękna. Nic więcej nie będę przy nim robił. A kupiłem bo po raz pierwszy od dawna trafił mi się miły sprzedawca, z którym dało się o starociach pogadać.
  2. Moim zdaniem poczytność spada odwrotnie proporcjonalnie do daty wydania książki. Pierwsza najlepsza, ostatnia najsłabsza.
  3. Wielka trwoga. Polska 1944-1947. M Zaremba.
  4. Spaleni słońcem 2: Cytadela. Tak jak i Spaleni słońcem 2: Priedstojanije do pięt nie urastają Spalonym słońcem z 1994 r. To propagandowa szmira z naciąganą i bezsensowną fabułą, będącą zlepkiem moralitetów... Szczerze odradzam.
  5. D. J. Goldhagen "Wiek ludobójstwa".
  6. mw75

    GERLACH

    Junkers to niemieckie bombowce, np. Ju 87 Stuka i Ju 88. Atlantic - RMS Atlantic z White Star. Breguet - francuska firma produkująca samoloty, używane także w II RP. Cyma - repliki ASG. Dakota - samolot, C-47. itp.
  7. mw75

    GERLACH

    A to zależy jakie kto ma skojarzenia . Sztućce to raz, ale dwa, prawie od razu zauważyłem G. przed Gerlach. A "G. Gerlach" to: i na koniec, dla mnie najważniejsze: IMHO, nazwa wywołuje pozytywne konotacje.
  8. Bayern wykonywał pierdyliard rzutów rożnych, z których nie oddał bodajże żadnego celnego strzału na bramkę. Przewaga w polu Bayernu nie przekładała się na zagrożenie bramki Cecha, który poważnie zagrożony był zaledwie kilka razy. Bayern zagrał bardzo nieskutecznie w ataku. Nie wiem dlaczego Robben strzelał karnego - ostatnio mu to nie wychodziło, albo bramkarze łapali albo byli tego bardzo blisko. I BM zagrał bardzo nieskutecznie w obronie jedynego stałego fragmentu gry dla Chelsea. Powtórzyło się przekleństwo Bayernu sprzed bodajże 13 lat. Zbyt wczesne świętowanie zwycięstwa i zdjęcie kluczowego zawodnika, teraz zszedł aktywny Muller (dlaczego na boisku został bezbarwny i nieprzydatny wczoraj do niczego Gomez, to za niego powinien wejść van Bouyten), wtedy Lothar Metthaus. Co prawda Chelsea z 2012 nie ma takiego zbioru indywidualności w ataku jak MU w 1999, ale sam Drogba zrobił różnicę. Karny Schweinsteigera to katastrofa - to zdolny zawodnik, ale arogancja go chyba zjadła. W dodatku brak mu klasy, co pokazał zarówno wczoraj, jak i w czasie niedawnego przegranego dla BM Pokalu. Chelsea wygrała mecz zasłużenie. Realizowała defensywną taktykę, takie nowoczesne catenaccio. Obroniła się przed przeważającym lecz nieskutecznym Beyernem. I wygrała rzuty karne. Dodam, że nie kibicowałem zbytnio Chelsea, BM też nie należy do grona moich faworytów.
  9. mw75

    Dziękuję za błyskawiczną i miłą transakcję. Zegrek, pomimo swego wieku, jest w doskonałym stanie, był też rzetelnie opisany w ofercie.

  10. mw75

    Xicorr

    Abstrahując od zegarka coś mi się nie podoba w cytowanych opisach: Ciśnienie dynamiczne ruchu płynów (w tym oczywiście cieczy), jako składnik równania Bernoulliego, wyznacza się z zależności p=gęstość*(v^2)/2. Zakładając, że woda (gęstość ok 1000 kg/m^3) opływająca zegarek porusza się z prędkością 5 km/h (1,4 m/s, nie wiem czy nurek jest w stanie przemieszczać się z taką prędkością) otrzymamy ciśnienie dynamiczne wynoszące 980 Pa. Gdy ciśnienie statyczne na głębokości 50 m wynosi (p=gęstość*przyspieszenie ziemskie* głębokość) około 490 000 Pa, zaokrąglając 500 000 Pa (czyli 5 barów, czy też 50 metrów słupa H2O).. Ktoś albo nie doczytał podstaw fizyki albo to marketingowy bełkot. Fajnie brzmiący ale totalnie bez sensu. Moim zdaniem wpływ ciśnienia dynamicznego płynącego nurka, czy też prądu wody, nawet kilkukrotnie większego niż moje 5 kmph, jest pomijanie mały na wielkość ciśnienia całkowitego działającego na zegarek.
  11. Ależ koncówka w Premiership. Gratulacje dla fanów The Citizens!
  12. Oczywiście w tym co piszę, jest sporo generalizowania (jak zazwyczaj w przypadku rozmów o futbolu) a piłkarze BM mają podstawy (bodajże 7 reprezentantów Niemiec plus Francja i Holandia, Chorwacji i Ukrainy nie liczę gdyż to ławka) do tego aby nieco zarozumialstwa pokazywać, co może być przydatne w pomniejszaniu pewności siebie u przeciwników. Nieciekawie jednak wyglądali wczoraj, zwłaszcza pod koniec spotkania. Media donoszą, iż Gomez pogratulował tylko Robertowi, co też świadczyć może o bufonadzie - nie widziałem tego, gdyż nie oglądałem dekoracji. Niemniej jednak jako "oglądacz" Bundesligi" nie chciałbym aby BM zagrał w finale LM tak słabo (chociaż to może być zbyt delikatne określenie) jak wczoraj. Jeżeli wygrają z Chelsea to drugie miejsce w lidze i przegrany Pokal nie będą miały znaczenia. BD i LM - cóż zobaczymy, czy sztab szkoleniowy i piłkarze wyciągnął wnioski z tegorocznych niepowodzeń. Zespół się zdecydowanie skonsolidował przez ten rok, ewentualne odejście Kagawy musi zostać wyrównane a po Baroissu nikt chyba nie będzie płakał.
  13. Czy też Lahma po meczu, ktory stwierdził, że Bayern był lepszym zespołem i nie wie dlaczego przegrał 2-5. Na szczeście Jupp Heynckes stąpa twardo po ziemi i zdecydowanie negatywnie ocenił grę obrony nazywając ją katastrofalną. O niewyobrażalnych i niewybaczalnych błędach Bayernu mówił też wczoraj Franz Beckenbauer. Przejawem bufonady (czyli zarozumialstwa) może być też zachowanie Schweinsteigera po faulu, za który powinnien dostać drugą żóltą kartkę. Fantastyczny mecz, fantastyczna postawa Borusii, genialna gra Roberta Lewandowskiego. Oby tak dalej.
  14. Późno jakoś Gułuchowskiego czytacie . "Piter" Szymuna Wroczka połknąłem w grudniu. Czekam na więcej.
  15. Dziwny sezon, kolejny mierny. Po raz drugi z rzędu mistrz nie zdobył nawet 60 pkt. w trzydziestu meczach. Gdzie te czasy gdy Wisła zdobywała tych punktów ponad 70... Śląskowi należy gratulować, bez wątpienia. Za kilka lat nikt nie będzie pamiętał jak wyglądał ten sezon i gra Śląska na wiosnę. Liczy się efekt, czyli mistrzostwo Polski. Nie wolno zapominać o Ruchu Chorzów - W. Fornalik wraz z ambitnymi zawodnikami zrobił "the coś" z niczego.
  16. Wisła pretendentemn nie jest już od wielu, wielu kolejek, chyba w zimie (być może jeszcze w rundzie jesiennej) o tym dyskutowaliśmy. Jeszcze gdy trenerem był Maaskant. A teraz Probierz zrobił rozsądną rzecz - odsunął od składu dwóch obrońców, pupilków poprzedniego trenera: Lameya i Jaliensa. Bitonowi też się dostało, słusznie moim zdaniem. Oglądałem dwa ostatnie mecze Wisły - żałość... Legia - cóż, na własne życzenie. W trakcie bardzo dobrego sezonu sprzedano trzon drużyny - Komorowskiego, Borysiuka i Rybusa. Chwali się Legii to, że wprowadza do gry nastolatków ale z tym składem i bez spójnej wizji gry była mizeria. W przypadku gdy przeciwnik się postawił Legia miała bardzo duże problemy, nie tylko ze zwycięstwami ale nawet remisami. Naprawdę oglądanie naszej ligi ma w sobie coś z masochizmu . PS Właśnie Robert Lewandowski strzelił 21 i 22 bramkę w tym sezonie Bundesligi - mamy rekord.
  17. Dzisiaj "nieobecni u Smudy" grają dobre mecze. Pawłowski - 4 gole (sic!), Mila - piękna asysta na 3-1, na 1-0 też ładne dośrodkowanie. Legia przegrywa z Lechią. Śląsk na mistrza?
  18. Statystyki nie powalają. Poza trzonem kadry grającym na europejskim poziomie (Szczęsny, Piszczek, Błaszczykowski, Lewadowski i Obraniak) oraz europejskimi średniakami (to nie zniewaga ale komplement - Wasilewskim, Polańskim i Perquisem) nie mamy zmienników... Powołani gracze ligowi nie zachwycają, cześć z nich gra OK ale na poziomi naszej ligi (a kto ogląda ten wie co to za poziom, zresztą powołanym ligowiczom partactwa nawet w naszej lidze się zdarzają) - w tym miejscu można zapytać o Frankowskiego - czy na pewno jest w tym momencie słabszy niż Brożek, o którego formie świadczy jego aktualna sytuacja klubowa. Nie rozumiem powołania ławkowiczów oraz zawodników, którzy nie grali prawie nic - Sobiech, Boenisch. Najgorzej moim zdaniem sprawa wygląda z obsadą bramki. W przypadku, odpukać, kontuzji lub kartki Szczęsnego do bramki wchodzi nieograny Tytoń bądź wielka niewiadoma Fabiański. O ile Lewandowskiego, Piszczka czy Błaszczykowskiego nie mamy kim zastąpić to Szczęsnego mamy... Ale nie wg Smudy.
  19. W drugim sezonie Gry o tron scenariusz mocniej niż w pierwszym odstaje od książki (wielu wątków brakuje, kilka scen dodano), akcja zdecydowanie przyspiesza. Nie rozumiem też dlaczego Asha Greyjoy nazywa się inaczej. Obawiam się, że w związku z tym, iż odcinków będzie tylko 10 odstępstw i uproszczeń będzie więcej. Biorąc pod uwagę objętość kolejnych tomów w kolejnych sezonach jeszcze więcej. Z drugiej strony owe uproszczenia i odstępstwa w niczym nie przeszkadzają cieszyć się dobrym serialem. A Seana Beana faktycznie brakuje w obsadzie. Ale cóż, taka jest maniera Martina, który często, gęsto uśmierca bohaterów - mamy się bać przewrócić kartkę.
  20. Ano, zgadzam się z ocenami. Do tego dodaję Walking Dead i Grę o tron (mam przeczytane wszystkie wydane do tej pory książki). Czekam na drugie sezony Falling Skies i Homeland.
  21. Czteropłytowa składanka coverów B. Dylana "Chimes of Freedom" - poświęcona Amnesty International. Wykonawców, samych znanych, zbyt wielu aby ich wymieniać...
  22. Perfect Sense - film katastroficzny* i romans w jednym, w doborowej obsadzie, z ciekawymi zdjęciami i dobrą muzyką. Myślę, że warto polecić. *brytyjski, i to widać od pierwszych kadrów, nie ma nic wspólnego z holyłódzką sztampą.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.