Przyznaję, że nie wiedziałem, że tak dobre kopie były dostępne, nie śledzę rynku pirackiego aż tak dogłębnie. Nie zmienia to faktu, iz IMO generalnie preferuję kino niż TV i lewe kopie (oczywiście dziewicy nie będę udawał, takie filmy też oglądam), zwłaszcza w przypadku filmów "efektownych". A ja wczoraj, po raz drugi, trochę z doskoku, Wymyk na C+. Wyrabia się to polskie kino, oj wyrabia. Od kilku lat jakiś mały renesans mamy, po części związany ze Smarzowskim, po części z rozkwitem talentu Dorocińskiego. Wymyk zaś Zglińskiego z 2011 to swoisty powrót, i to z jaka jakością, po wielu latach. Dobrze, że są kanały, które zamiast filmów kat. B i C z innych krajów pokazują prace naszych, tych bardziej ambitnych*. *Niestety pokazują też tak wybitne dzieła jak Wyjazd integracyjny czy Sztos 2....