Kaido - Pozwolę sobie więc na mały wtręt "niezegarkowy" gdyż nie mogę zgodzić się z niektórymi z Twoich wypowiedzi tyczących lotnictwa. 1. Już w chwili wybuchu wojny Stuka była maszyną częściowo przestarzałą konstrukcyjnie (np. stałe podwozie). Z pewnością nie był też szybszy od bombowców - osiągając maksymalnie 390 km/h na ponad 4400 m (wersja B-2, dane wg instrukcji obslugi, na niższych wysokościach prędkość znacznie malała)- niemieckie bombowce A.D. 1939 przekraczały zdecydowanie 400-420 km/h na tej wysokości*, nie tylko niemieckie zresztą (np sowiecki SB, DB-3). Większość myśliwców z tego okresu osiągała prędkości od 440 km/h wzwyż, do ponad 600 km/h (najwolniejsze w tym zestawieniu były sowieckie I-16, najszybsze angielski Spitfire Mk I i niemiecki Bf109)- wyjątek to polskie "Siódemki" i "Jedenastki" oraz sowieckie, wycofywane z jednostek myśliwskich I-15. Niezaprzeczalne sukcesy Ju 87 w kampaniach pierwszego okresu wojny wynikają z tego, iż Jagdwaffe potrafiła w Polsce, Francji czy na Bałkanach lub w czasie operacji Barbarossa wywalczyć bezsporne panowanie w powietrzu. Natomiast jak sam zauważyłeś, w starciach, w których piloci Messerschmittów z różnych względów nie mogli zapewnić bezpośredniej lub pośredniej osłony Stoki dochodziło do masakr Ju 87 (jak w czasie walk nad Anglią w 1940 roku). Brytyjczykom z RAFu spotkania nieeskortowanych Ju 87 tak się spodobały, iż nadali im nawet nazwę "Stuka party". 2. Nic bardziej mylnego. To sowiecka konstrukcja od podstaw, całkowicie różna - koncepcyjnie i konstrukcyjnie od Ju 87. Konstrukcja i koncepcja której nikt nie powielił na wielką skalę w czasie wojny. Szturmowik nie był przede wszystkim bombowcem nurkującym, mógł atakować pod kątem maksymalnie 30 stopni (drewniana zewnętrzna część płata w znacznej ilości wersji) i to atakować cele żywe i opancerzone za pomocą uzbrojenia artyleryjskiego (dwa działka w płacie), rakietowego i bombowego. Konstrukcyjnie różnił się od Stuki samonośnym opancerzonym kadłubem, prostym płatem i wieloma innymi rozwiązaniami. Podobieństwo jest tylko jedno - oba miały być samolotami pola walki. Jeżeli miałbym szukać w Luftwaffe odpowiedników Iła-2 to były to dwusilnikowy szturmowiec He-129 oraz szturmowa wersja myśliwca FW -190 oznaczana jako F, czyli FW 190F. 3. Wszystkich wersji Stuki wyprodukowano w latach 1936-1945 bodajże około 6500 sztuk. Sowieci natomiast natłukli 36 183 sztuk Iłów-2 w latach 1940-45. Czyni to Szturmowika najliczniejszym seryjnie produkowanym samolotem wojskowym w historii lotnictwa, a trzecim w ogóle - po Cessnie 172 oraz sowieckim Po-2 (Kukuruźniku). I dla większości Rosjan symbolami drugiej wojny są czołg T-34, wyrzutnia Katiusza i samolot szturmowy Ił-2. Przepraszam za off topic i pozdrawiam. EDIT: *Jednak z niepełnym (nie maksymalnym) obciążeniem bombami.