Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

sthool

Użytkownik
  • Content Count

    1,938
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by sthool

  1. Przy zakupie konkretnie tego typu tarcz (do Poljotów/Sekond i chyba też Nairi) np. z Allegro czy OLXa trzeba koniecznie prosić sprzedającego o zdjęcie wewnętrznej strony tarczy. Występowały one bowiem zarówno w werkach 2609 ("Bocian"), jak i 2609H. Oczywiście wygląd tarczy jest taki sam ale rozstaw nóżek już nie.
  2. W niektórych egzemplarzach współczesnych automatów Wostoka podczas "dokręcania" ręcznego da się wyczuć maksymalne napięcie sprężyny i nawet usłyszeć jakby "przeskok" tzw. sprzęgła sprężyny po ściance bębna. Przy nakręcaniu zegarka "od zera" tj. po zatrzymaniu werku to wypada przy około 32 - 34 półobrotach koronką
  3. Jakiś czas temu skonfigurowałem sobie nową Amfibię na częściach od Meranoma - pokazywałem ją już w "Nowych nabytkach", ale tu też pasuje Odkąd tylko zacząłem się interesować noworuskimi Amfibiami chciałem sobie złożyć wersję manualną, bo, jak wiadomo, obecnie w sprzedaży są jedynie automaty ("damek" nie liczę). O ile zdobycie koperty, werku, dekla koronki, bezela nie stanowi problemu, to takowy pojawia się przy zakupie tarczy - Meranom oferuje owszem nowe tarcze, lecz wszystkie są przeznaczone do werków automatycznych, co można poznać po napisach "31 kamieni" lub "Awtopodzawod". Niby taka tarcza pasuje do "manuala", ale jakoś ten napis kłóciłby się z tym, co jest w środku Bezowocnie oczekując na wypust tarcz do manuala zdecydowałem się nietypowy krok. Otóż zakupiłem tarczę do automata (typ 659) i... zmyłem napis "Awtopodazwod". Przy zachowaniu ostrożności da się to robić bez śladu, bowiem "baza" lakieru jest dużo mocniejsza niż farba, którą wykonuje się napisy. Do mycia użyłem skrawka chusteczki higienicznej zwilżonej izopropanolem. W ten sposób powstało to, co chciałem
  4. A u mnie kolejna Amfibia noworuska. Beczka Tym razem jednak nie automat, lecz manualna
  5. Podobnie jest z tranzystorami - o ile "zwykłe", najczęściej w beżowych obudowach z okleinami drewnopodobnymi można spotkać stosunkowo często (na aukcjach za grosze ), to tych kolorowych z bajkowymi postaciami nigdy nie widziałem
  6. Właśnie się zaczął ujawniać Kotwice do nowszych wersji tych budzików nie są trudno zdobywalne jak do tych starszych. A rekonstrukcja w postaci wstawiania palet to niezły wstęp przed takimi zabiegami na dużo mniejszych werkach
  7. Warto też dodać, że w wielu werkach (np. Wostok 24xx) te blaszki występowały w różnych wysokościach. Jeśli nie mamy suwmiarki lub mikrometru, to różnice w wysokości najłatwiej ocenić po sztywności blaszki przy zginaniu. Ta wiedza może się przydać np. przy ratowaniu werku z wykorzystaniem części z innego werku
  8. A rozumiem Takie wskazówki minutowe z zaślepką chyba byłyby dostępne gdzieś w sklepach (może Meranom?), bo w niektórych wersjach z małą sekundą montowano to fabrycznie. Ciekawostką jest to, że gdyby pozbawić zegarek wskazówki sekundowej i osi oraz wyposażyć w transparentny dekiel, to w środku byłby "prześwit"
  9. Ośkę sekundową wymontowałeś? Bo jeśli nie ma sekundnika, to oś będzie niepotrzebnie zużywała energię (tarcie blaszki dociskowej ).
  10. Póki co to jeszcze nie - transparentny dekielek zostawię do innej modyfikacji Ja kupiłem taki zwykły pełny: https://meranom.com/amphibian-classic/spare-parts/casebacks/vostok-watch-stainless-steel-caseback-for-vostok-amphibian-cases-with-2409-2414-2403-manual-winding-movements.html Jeśli dobrze czytam cyrylice, to tam jest chyba napisane "specjalna seria" (?) Załżenie było takie aby zegarek powstał z fabrycznych nowych części i bez żadnego "druciarstwa" - ot takie złożenie projektu od podstaw
  11. Dziękuję Zegarek będzie miał kolejną modyfikację, bo już zamówiłem koronkę, o której wspominałem oraz nowy dekielek dedykowany pod zegarki na werku manualnym (te z "automatów" są wyższe). Ponadto przygotowałem już wskazówki bez wypełnienia. Oczywiście pochwale się kolejną modyfikacją
  12. Ze swojej strony mogę dodać, że jeśli koniecznie ma być zachowana stara koperta, to może zamiast dospawywać do niej uszy łatwiej będzie pokombinować z dorobieniem ich w deklu? Swego czasu nosiłem się z takim zamiarem przeróbki mojej Mołnii (też "wysoka"), ale lenistwo wzięło górę i wolałem kupić gotową kopertę i zrobić przekładkę (najwięcej roboty było przy dopasowywaniu długości wałka, ale to nie było jakoś specjalnie trudne). A czy dałoby się dorobić uszy w deklu? Oczywiście, że tak, ale podwyższyłoby to wysokość zegarka Ale wystarczyłyby dwa płaskowniczki lub kawałki metalu i cztery śrubki (opcja trudniejsza - z gwintowaniem płaskowniczków) lub cztery nity. Pod zegarkiem przez te uszy przekładasz jednoczęściowy pasek i gotowe Zaletą tego rozwiązania jest to, że dekiel łatwiej zdobyć niż kopertę (w przypadku niepowodzenia modyfikacji).
  13. Mi ten model Wostoka chyba zawsze będzie się kojarzył z tym jak ktoś tu go pokazał w wersji z błędem na tarczy (cyfry wykonane prawidłowo, napis "Wostok" do góry nogami)
  14. Wczoraj w przerwie między naprawami kolejnych zegarków naszła mnie ochota na złożenie zegarka, którego projekt już od dawna chodził mi po głowie. Lubię eksperymentować z modyfikowaniem Amfibii i mam trochę części po poprzednich modyfikacjach, jakiś czas temu na Meranomie kupiłem fabrycznie nowy werk 2409A (przy okazji - bo akurat był w promocji ). I tak oto w jakieś 20 minut powstała Amfibia bez tarczy Wiem, ze to trochę kontrowersyjna modyfikacja (a raczej złożenie zegarka z kawałków), sam podchodziłem do tego trochę sceptycznie, ale efekt przerósł moje oczekiwania. Całość miała być utrzymana w takim surowym industrialnym charakterze - po prostu czysta mechanika beż żadnych kolorków i świecidełek na tarczy. I moim zdaniem założenie to zostało spełnione - powierzchnia płyty werku współgra ze szlifowana kopertą typu 150 z solidnym stalowym bezelem. Z przyczyn technicznych konieczne było dołożenie mostka kalendarza - celem było zapobiegnięcie przesuwaniu się koła godzinowego, ale przy okazji ten mostek z trzema śrubkami nadał zegarkowi klimatu. wskazówka godzinowa "wpisuje się" w ten mostek, zaś wskazówka minutowa swoją zakrzywioną końcówką fajnie na niego zachodzi. W pierwszej wersji planowałem, że werk będzie umieszczony w metalowym pierścieniu centrującym (można było takie kupić na Meranomie w zamian za seryjnie montowane plastikowe), jednak po złożeniu okazało się, że werk lata w kopercie (pierścień metalowy ma chyba nieco mniejsze wymiary niż plastikowy). I w sumie dobrze się złożyło, bo czarny plastikowy pierścień sprawił, że werk wygląda jakby był "zawieszony" w powietrzu w kopercie Rozważałem też opcję ze wskazówkami pozbawionymi wypełnienia, ale póki co zostawiłem te z lumą - być może kiedyś to zmodyfikuję. Jeśli ktoś weźmie pod uwagę zrobienie takiego zegarka (wiem, że kilka osób wcześniej pokazywało podobne projekty), to w opcji można jeszcze dołożyć koło napędu tarczki kalendarza lub przynajmniej samą śrubkę od niego (ten otwór nie będzie świecił pustką W bardziej zaawansowanej wersji można by tez pobawić się w termiczne zabarwienie śrubek, ale to już wyższa szkoła jazdy. Mi do pełni szczęścia zabrakło jeszcze tej "surowej" stalowej koronki jaką kiedyś oferował Meranom - nie miałem akurat wersji do tej koperty.
  15. Tak na prawdę, to wszystko jest inne niż w zwykłej beczce: korpus koperty (wyższy o dobry milimetr), bezel (tu jest "klikowy"), szkło, koronka, dekiel a nawet pierścień od dekla. Inne jest mocowanie werku w kopercie (inny ring centrujący + łapki mocujące w rancie koperty). Nie wiem czy sami to produkowali czy zamówili z zewnątrz ale widać wysoką jakość. Oczywiście Wostok nie byłby Wostokiem gdyby nie jakieś awarie - i nawet w niby-specjalnym egzemplarzu musiał być defekt fabryczny W moim przypadku zegarek potrafił się zatrzymać nawet w pełni nakręcony, ale zauważyłem, że zatrzymanie zawsze następowało gdy sekundnik był na 51. sekundzie - okazało się że grot sekundnika był za bardzo odgięty ku górze i w tym jednym miejscu haczył o szkło
  16. Kolejna moja Amfibia to "beczka" w limitowanej wersji "1967": Tak, jak wspominałem w "nowych nabytkach", zegarek został kupiony trochę przypadkiem w licytacji na e-bayu. Na wstępie trzeba powiedzieć, że to rzeczywiście jest wersja "Special" w odróżnieniu od "zwykłych" SE, w których wyjątkowość ogranicza się do odmiennej kolorystyki tarczy, pełnostalowej koronki i czasem do lepszego bezela. W tym zaś przypadku mamy bardzo dobrze wykończoną kopertę, która co prawda kształtem nawiązuje do zwykłej beczki, ale ma inne wymiary - jest wyższa, tak, że nawet nie trzeba robić charakterystycznego odsadzenia na deklu (celem zmieszczenia wahnika): Istotną różnicą jest też szafirowe szkiełko z antyrefleksem w miejsce dobrze znanego plexi. Inna jest też koronka (oczywiście stalowa, ale grubsza niż w SE). Dobre wrażenie wizualne robi kanapkowa tarcza i te świetne wskazówki "łopaty". Jedyną rzeczą, którą zmieniłem jest bransoleta - oryginalnie zegarek był dostępny na stalowej bransolecie z grubymi pełnymi ogniwami. Ja dałem Mesha od Meranoma.
  17. Jeśli mowa o modowanych Amfibiach, to pokażę też swoje. W ciągu kilku lat zakupiłem kilka Amfibii od Meranoma i prawie wszystkie przechodziły modyfikacje. I przechodzą nadal, bo niekiedy zakładam dana Amfę i mówię" coś by tu trzeba zmienić" Kiedyś już w temacie o Amfibiach pokazywałem "żółtka:" Oryginalnie ten model (SE 090B36) był dostępny w 2018 roku (a później chyba jeszcze w krótkiej serii w 2019) w kopercie beczki (090) ze szczotkowaniem i "klikowym" bezelem. Już jak kupowałem ten zegarek, to wiedziałem, że koperta pójdzie do wymiany - wybór padł na 150-kę z czarnym bezelem - moim zdaniem to chyba najładniejsza z kombinacji kopert współczesnych Amfibii. Ten zegarek służy mi obecnie do codziennego noszenia - na Meshu jest bardzo wygodny, dobrze leży na ręce i często wzbudza zainteresowanie Kolejna modyfikowana Amfibia to wersja z granatową tarczą i ciekawymi wskazówkami: W zasadzie to była moja pierwsza zakupiona noworuska Amfibia, ale na skutek zatrzymania werku (ach ta rosyjska jakość oliwienia! ) czekała aż trzy lata na ponowne uruchomienie. Oryginalnie była w kopercie typu 710 w wersji polerowanej i ze stalowym szczotkowanym bezelem. Niby było to ładne, ale ta 710-ka wydawała mi się jakaś zbyt cienka, zatem dałem polerowana 150-ke z szerokim stalowym bezelem. No i trzecia modyfikacja - Amfibia z zielono-czarną tarczą: Oryginalnie to był model SE 150B26 - koperta 150 w wersji szczotkowanej, z czarnym bezelem. Na początku nic nie zmieniałem, lecz niedawno zegarek otrzymał kopertę 420 i oryginalną wostokową bransoletę typu Mesh. A tu w towarzystwie niemodyfikowanej "pomarańczki":
  18. Jako, że nie było mnie długo na Forum ,czas na pokazanie kilku nowych nabytków Jako pierwsza pojawiła się niby-zwykła Rakieta na 2609HA, ale z tarczą podobną jak w diverach: Zegarek pomimo tego, ze nie jest jakiś specjalnie rzadki, to urzeka stanem zachowania (zwłaszcza luma na indeksach i wskazówkach). Kolejny nabytek to Impex od Krisa, będący eksportową wersją Poljota na werku 2609 ("Bocian"). Co ciekawe koperta jest stalowa, uwagę zwraca też ładny kształt sekundnika: No i swego rodzaju wisienka na torcie czyli limitowana rocznicowa wersja Amfibii "1967": Zegarek kupiłem w sumie "na wariata" Jak się pojawił na e-bayu to podałem swoją cenę ale byłem pewien, że mnie ktoś przebije, a tu niespodzianka Oczywiście to produkcja noworuska, koperta jest tylko pozornie taka sama jak w "zwykłych" beczkach od Meranoma. Różnice postaram się opisać z temacie o Amfibiach. No i na koniec dalej coś w klimacie "wodnym", czyli Wodołaz na Mołnii 3602: Zegarek sprawia dobre wrażenie wielkością i jakością wykonania koperty, tarczy i wskazówek. Nie posiada zakręcanej koronki jak niektóre Wodołazy ale akurat mi to nie przeszkadza, bo nie używam zegarków będąc w wodzie
  19. Cześć Pewnie, ale póki co to kolejka jest długa
  20. Witam wszystkich serdecznie! Po dłuższej przerwie udało mi się wreszcie znaleźć czas na odwiedzenie mojego ulubionego Forum Przez pewne zawirowania zawodowe i osobiste (Kobieta ) nie miałem ostatnio czasu aby nawet wejść na Forum. Ale teraz znajduję wreszcie chwilę wytchnienia. Na wstępie chciałbym uspokoić te osoby, które powierzyły mi do naprawy swoje kwarce - w miarę możliwości i czasu uporam się z Waszymi zegarkami, no chyba że ktoś ma już dość czekania, to oczywiście zegarki odeślę. Jeśli ktoś się czuje urażony długim czasem oczekiwania i brakiem odpowiedzi to oczywiście przepraszam i obiecuję poprawę Pozdrawiam wszystkich i włączam się w aktywność na Forum
  21. Na współczesnych syntetycznych oliwach teoretycznie serwis mógłby być wykonywany co 5 lat. No właśnie... "teoretycznie" Tak na prawdę każdy przypadek werku jest inny. A wracając do noworuskich Wostoków - ja na prawdę lubię te zegarki, ale gdyby nie to, że sam potrafię co nieco grzebnąć w mechanizmach, to po pierwszej wpadce chyba nie kupiłbym kolejnego Wostoka
  22. Dawno mnie tu nie było, a jak wchodzę, to trafiam na wątek, który mnie trochę dotyczy... Otóż przez ostatnie 3 lata miałem okazję użytkować aż 6 noworusów na werku 2415. Wszystkie zakupione w stanie fabrycznym. I niestety nie zawsze ich eksploatacja była bezproblemowa: 1. Pierwsza Amfibia SE (z 2015) chodziła poprawnie jakieś 3 miesiące od momentu zakupu - po tym czasie automat okazał się coraz mniej wydajny a na koniec przeskoczył jeden zwój włosa, co skutkowało kolosalnym spieszeniem. 2. Komandir w wersji 24H (01.2017) chodzi poprawnie, automat nakręca, ale na ćwiertniku jest bardzo duży opór przy przestawianiu wskazówek - widocznie w fabryce pożałowano oliwy przed założeniem ćwiertnika. 3. Amfibia SE 150 (06.2017) - do niedawna byłem z niej bardzo zadowolony, ale ostatnio zauważyłem, że rezerwa chodu uległa znacznemu skróceniu - werk potrafi zatrzymać się po ok. 20 godzinach od pełnego nakręcenia (fabryczne dane mówią o co najmniej 31 godzinach). 4. Amfibia SE 420 (06.2017) - to skrajny przypadek, bo zegarek zaledwie po 2 miesiącach noszenia się po prostu zatrzymał. Automat nakręca, ale w mechanizmie chodu "coś poszło nie tak" 5. Amfibia SE 710 full lume (11.2017) - tu do werku nie mogę mieć zarzutów, bo chodzi punktualnie, rezerwę chodu ma długą, a automat nakręca jak oszalały. Za to do wykonania tarczy można się poważnie przyczepić, bo na lumie już po ok. 6 miesiącach od zakupu zaczęły się pojawiać mikropęknięcia (chyba, że w ten sposób chciano kontynuować tradycję Amfibii z czasów CCCP, w której te pęknięcia były niemal normą ). Poza tym pierścień trzymający werk w kopercie był pęknięty już od nowości. 6. Amfibia SE w kopercie 020 (03.2018) - tu na razie wszystko jest OK Nie wiem czy zwracaliście uwagę na sposób fabrycznego oliwienia werków w nowych Wostokach - nie trzeba nawet lupy, aby stwierdzić, że łożyska są mocno przeoliwione. Przypuszczam, że to może być jedna z przyczyn tego, że werk po małym przebiegu zaczyna się zatrzymywać.
  23. Bardzo przydatny post - mam nadzieję, ze nie tylko dla mnie Aktualnie jestem w trakcie kompletowania tego typu osprzętu do diagnozowania usterek "elektronicznych", bo te "mechaniczne" w większości ruskich kwarców mam już opanowane A przy okazji - czy w tym Łuczu ze zdjęcia były wymieniane tranzystory? Pytam, bo nigdy nie spotkałem się z taką fabryczną farbką/masą zabezpieczającą.
  24. Na "znanym portalu aukcyjnym" jest sprzedawca, który ma dużą ofertę m.in. Komandirów, łącznie z najnowszymi modelami. Ale Meranom oczywiście też mogę polecić - sam korzystałem kilkukrotnie i nigdy nie było problemów To, że koronka lata po odkręceniu to niekoniecznie wada. Przy odkręcaniu/zakręcaniu gwint nie jest obciążony osiowo w wyniku działania sprężynki - oczywiście zwiększa to jego żywotność. Bezele "klikowe" zaczęły się natomiast ostatnio pojawiać w Wostokach - na razie w Amfibiach w wersjach limitowanych (SE), ale być może w przyszłości zawitają do Komandirów.
  25. Poljot "Bocian" miał jedną charakterystyczną cechę, która na pewno odróżniała go od innych werków - chodzi o to małe kółko zębate między bębnem sprężyny a osią minutową. Jak dotąd nie spotkałem innego werku, w którym występowałoby to rozwiązanie
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.