Chyba ze łepek jest ok tylko gwint zerwany? Może pomóc podgrzewanie elementu ale pytanie czy gwint zerwal sie w śrubie czy w ogniwie (bo jak ogniwo do wywalenia to szkoda)
zgadza się, a jednak wspomniał że to mechanizm zegarka kieszonkowego - jak spojrzeć na kareciaki to jednak mechanizmy są inne (typowe dla zegarów stojących) stąd moja hipoteza. Oczywiście nie miałem tu na myśli niczego złego, wszystko wskazuje na to że to inwencja z epoki.
czyli swojego rodzaju składak? Niestety historia zegara nie jest znana ale w rodzinie kolegi jest +100 lat wiec możliwe że to oryginalne spasowanie. Nie jest na chodzie głównie przez brak klucza, wybijanie działa (3 gongi) czyli prawdopodobnie tak jak kiedyś kiedy stanął....
kolega poprosił mnie o pomoc " bo Ty sie znasz na zegarkach" taaaa
niestety przekracza to moje umiejętności grzebania w sieci chociaż próbowałem.
nie wiem nic poza oczywistościami: mosiężny zegar podróżny (carriage clock) z gongiem wybijającym godzinę (?). Jedyne oznaczenie producenta to R A na werku
nie miałem okazji przymierzać takiego zegarka ale domyślam się że mogą to nie być w pełni funkcjonalne modele?
W PL Kruk przyjął zasadę że nie można przymierzać serii professional ale np DJ jak się czasom pojawi to można 🤷♂️ co kraj i AD to inne podejście
bo to zegarek dla tych co chcą zielonego PRX'a ale nie moga dostać 🤣 a poważniej to rozumiem że indeksy nawiązują do wskazówek i do cyfr na bezelu więc całoś jest spójna ale jak mówią brytole: not my cup of tea.
@70soul nazywa sie Seth. Generalnie cala dyskusja wydaje mi się trochę tematem na luznieszy okres w swiecie zegarkowym.
Pęknięcie bańki nie równa sie drobnym czy wiekszym spadkom nadmuchanych cen tylko załamaniem - przynajmniej ja to tak rozumiem.
Nie znam się to się wypowiem.
Zwykle to wyglada tak ze bogaci podczas kryzysu kupują taniejące dobra i jak w końcu świat wraca do normy to na tym zarabiają. Oczywiście czas zwrotu moze być różny.
Bańka może się zmniejszać ale ani rynek ani Rolex nie bedzie chciał zejsc ponizej retail więc znizek i dostępności się nie spodziewam. Jak popyt się zmniejszy to produkcja też, bo R wcale nie ma największych wpływów z zegarków a utrzymanie prestiżu i luksusu jest dla nich najważniejsze.
W sumie dlaczego? Bo myślisz ze to podróbki czy straciły czar wyjątkowości? Jest kilka miejsc na ziemi z zupelnie inną kulturą zegarkową, miejsc gdzie np nieruchomości są nie do kupienia dla zwykłego człowieka a posiadanie dobrego zegarka jest czymś normalnym
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.