@tbn zacznę dygresją czyli od końca 🙂
Dla mnie chyba idealnym edc jest diver - odporny, czytelny i w sumie łopatologiczny. Natomiast przy aktualnej technologii wiele współczesnych zegarków (niezależnie od projektu) jest podobnie wytrzymałych i nawet elegant czy chrono nie wymagają cackania się wiec idealny edc to taki który ma sie na ręce
Wracając do Speediego: legenda chodziła za mną długo ale polityka cenowa omegi w ostatnich latach mnie odrzuca (dlatego zakup za retail nie wchodził w grę), vintage i neo vintage modele ciągnęły w pewnym stopniu (broad arrow!) ale jakos nigdy nie wszedłem do tej rzeki.
Nowa referencja robi to czego oczekiwałem od speedmastera: swietnie gra ikonicznymi elemantami tego modelu, bransoleta jest taka jak powinna być i również dodaje vintage charakteru. Z tych samych powodów mimo popularnosci szafirowej kanapki zawsze chciałem hesalitowego Speediego.
W planach jest ze zostanie ze mną na dlugo bo data zakupu ma dla mnie znaczenie