Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

STARUSZEK

Użytkownik
  • Content Count

    6,156
  • Joined

  • Days Won

    14

Everything posted by STARUSZEK

  1. Robi się a jak... a na razie ciezka praca jesli komus sie wydaje ze to tak wszystko ładnie wygląda jak teraz na Filipowym pasku. i dopiero na salony ...
  2. http://www.ablogtowatch.com/sinn-910-anniversary-limited-edition-split-second-chronograph-watch/
  3. Ludzka godność to pojęcie abstrakcyjne w tym wypadku. Aby ogarnąć temat należy wyzbyć się tak banalnych pojęć.
  4. Marnie szacujesz Pawła, tylko jeden Biskup przy kości? Paweł ja bym się poczuł urażony co najmniej, nie wiem czy nawet nie zażądał bym satysfakcji.
  5. Piotr Ty już knujesz zmianę wyznania przez Pawła. Pawel ode mnie masz rozgrzeszenie awansem, zaliczacie Koledzy Pawła spowiedż ? A oczekiwana odpowiedż - Tak zaliczamy awansem Pokutę się jeszcze doklepie za chwilkę
  6. Czyli ile konkretnie Trump dostał a ile Clintonówna
  7. Dzięki za info o superpełni:) Piotr gdybym wiedział to też bym się tam udał na powitanie Pana Naczelnika tym bardziej że mam z 8 minut samochodem. Tak na poważnie to kiedy do Ciebie dotrze, że jesteś nie "w opozycji" nawet nie "w podziemiu" ani też nie "jesteś marginesem" Ty i Wszyscy podobni upadli dzisiaj poniżej poziomu zera absolutnego
  8. Było niewidzialna ręka to także ty! To ja akurat nic nie płaciłem za tak zwane katechezy Muszę przyznać że czasem mieliśmy taka fajną młodą siostrę, która jak się wydawało strasznie się nami czasem przejmiwala
  9. Czy to dobre uczynki to też zależy, choć osobiście czasem to drugie robię.
  10. Wybacz ale nie podejmę dyskusji w tym temacie bo mógłbym napisać coś czego bym później żałował a inni mogli by mieć mi za złe. Ja drugą część Twojego postu widzę inaczej i jak zawsze punkt widzenia zależy od naszej wiary, kto w co wierzy.
  11. Pewnie tak ale chyba zakochanie to pierwszy etap który płynnie przechodzi do miłości cokolwiek by ona nie oznaczała.
  12. Piotr ale dopiero co ustalaliśmy, czym jest miłość... ale uparty to Ty jesteś jak zawsze i bardzo dobrze, nie zmieniaj się choć napisaleś to innymi słowami.
  13. Dziękuję Koledzy za odpowiedzi, czyli rozumiem, ze to ktoś taki, kto jest względnie określony tym mianem w zależności od wielu kwestii dotyczących danego czasu. Czyli to mit jak o jednorożcu? Ja pamietam jak skladałem kwiaty pod pomnikiem żołnierzy radzieckich i to byli patrioci wtedy tak?( wiem że tak ) Poświęcenie,Miłość do ojczyzny to też dobry temat (dopiero co była mowa o miłosci), tylko dopytam czy Polsce trzeba dać to czego chce czy to czego potrzebuje? Z tego co widzę to są dwie przeciwne kwestie chyba - ale taki kawałek słyszałem w jednym filmie i bardzo mi się podobał
  14. No dobrze Piłsudski nie żyję od prawie wieku i co to ma do rzeczy i dzisiejszych czasów? Może źle zadałem pytanie - "dzisiaj" powinienem zapytać kto to jest
  15. Hej Panowie, a kto to jest Ten Prawdziwy Polak Patriota? Bo żona mi też o tym w kółko prawi a ja się pytam, pytam się kto to jest?
  16. Piotr no i super o to chodziło, nasze życie w pewnej mierze (jakiej to rzecz do dyskusji) nie jest zależne od nas samych od naszego rozumu itd. Jesteśmy pionkami na planszy a rozgrywajacym jest czy to natura czy inna siła przez którą jesteśmy zaprogramowani. Mamy co prawda w wielu kwestiach wolną rękę, jednak co do kluczowych to wszystko jest ustalone odgórnie i nie chodzi tu o Boga w żadnym wypadku a miłość jest takim malutkim dowodem na to. Proszę zgódź się, bo to już staje się męczące Ale rozumiesz, że zgadzają się z tym, zgadzasz się równocześnie z tezą że Ty również w życiu nie kierujesz się tylko rozumem/swiadomoscią co zawsze podkreslales?
  17. Nie wiem dlaczego dopiero za 2 lata, przecież dzisiaj można było skierować wszystkie marsze w jedno końcowe miejsce, a nie każdy marsz sobie idzie w przeciwne strony, zupełnie bez sensu.
  18. Dobra inaczej, skoro "zdrowy" mózg podporządkowuje nasze zachowanie w przypadku miłości jednemu celowi, to co tu dobrego dla organizmu z tego ma wynikać? Wszystkie związki chemiczne są wytwarzane wg. decyzji naszego moxgu, jeśli ta sytuacja byłaby dobra dla organizmu to te substancje zostałyby wyprodukowane bez bodźców zewnętrznych. Zmierzam do tego że rządzi nami do pewnego stopnia instynkt zapisany w genach a nie nasz mózg, który jest jedynie wykonawcą bezdecyzyjnym i podporządkowany, który ma zapisane schematy działania. W pewnym stopniu człowiekowi brak wolnej woli.
  19. Piotr zmierzam do tego, że skoro nasz mózg potrafi doprowadzić nasz organizm do skrajnego wyczerpania czy śmierci w myśl wyższych celów np. miłości to nie działa on dla dobra własnego czy organizmu a dla celów wyższych zapisanych w genach. Oszukiwanie czyli Twoje interpretowane wyników ma często na celu nie dobro organizmu czy samego mózgu a wręcz przeciwnie podporządkowuje cały nasz organizm nawet za cenę jego zniszczenia/zabicia celom zapisanym w genach. Stąd moje, że nie w pełnym stopniu o naszym życiu decyduje czy to nasza świadomość czy tym bardziej nasz mózg, rozum etc. Przykład ludozercy nie do końca jest trafny gdyż sam ludozerca działa dla dobra własnego organizmu a jakieś pierdoly co do określonej kultury w tym momencie są bez znaczenia czy się to podoba innym. Piotrze, nie chcesz mi chyba powiedzieć, że śmierć organizmu z powodu prawidłowych standardowych procesów zachodzących w mózgu jest najlepsza dla tego organizmu czyli człowieka?
  20. Ok ok chodziło mi o to że przykładowy hormon stresu w innej sytuacji niż "miłość" ma działanie negatywne a tutaj z powodu zmian w naszym mózgu odbierany jest jako szczęście, czyli nasz mózg nas oszukuje w celach wyższych. Stąd nie zawsze mając pragmatyczne podejście do tematu powinniśmy ufać naszej "glowie" Mózg popełnia wiele błędów które pomagają nam przetrwać i są celowe. Ja to widzę inaczej- mózg to procesor z zainstalowanym systemem operacyjnym (geny) Choć oczywiście nie do końca, takie uproszczenie Coś tam doczytałem o fenyloetyloaminie C8-H11-N która występuje czy to w czekoladzie, serach itd a jest przez kogoś tam określana jedna z subs. miłości i może powodować uzależnienia. Czyli idąc tym tokiem, skoro możemy uzależnić się od miłości a raczej "mądre" to to nie jest, to nasz mózg ma zapisane wyższe cele i nsdrzedne nad nim samym choć znowu oczywiście nie do końca bo to on sam tym steruje. Edit; a do spotkania ze Stworcą to wystarczą choćby proste grzybki np. łysiczki
  21. Ja zaczynam rozumieć skąd tyłu kochających inaczej... obiekt który uzyskuje pozytywną ocenę właśnie przemknął obok i znika za zakrętem a u Ciebie zaczyna się kipiel hormonów, natomiast zza rogu z wolna wyłania się całkiem przystojny i wypachniony młody człowiek, pozostałą część sobie daruję
  22. Aż zaglebilem się w temat z ciekawości i podobno już w końcu 3 sekundy od spojrzenia na obiekt miłości, po porównaniu z własnymi wzorcami i szczegółowej analizie tegoż obiektu zaczynają być wytwarzane hormony różne. Czyli facet potrzebuje na szczegółową ocenę kobiety aż 2-3 sekundy chyba stanowczo zbyt długo bo na przykład obiekt może być w trakcie joggingu lub jazdy na rowerze w przeciwnym kierunku. Coś trzeba z tym zrobić, jakoś to przyspieszyć bo to nie jest OK
  23. Piotr do Twojego opisu miłości nalezy dodać, że w krytycznym momencie wiele częsci mózgu zostaje wyłączonych np. cialo migdałowe, kora przedczołowa itd. np. kortyzol jest w pewnym momencie na tak wysokim poziomie, że gdyby Twój mózg działał prawidłowo to o miłosci możesz zapomnieć Zasadniczo poziom hormonów wraca do normy w różnym czasie, szacuje się, że czasem po 18 miesiącach a czasem po 2 tygodniach, podobno max 7 lat choć ich poziom jest coraz mniejszy wraz z upływem czasu. Powyżej 7 lat od początku nie ma w zasadzie absolutnie żadnej "miłości" Dlaczego nie do końca można się zgodzić, że mózg jest najważniejszy, ponieważ tym co w mózgu sterują geny a w kwestiach miłości to one są nadrzędne- uzasadnieniem może być choćby śmierć wielu osobników pod wpływem miłości np. z wyczerpania u ludzi jak najbardziej takie przypadki są odnotowane. Oczywiście tym wszystkim steruje mózg tu pełna zgoda ale nie należy zapomnać o naszym nadrzędnym celu życia który to cel mamy zapisany w genach a nie w mózgu aby zrealizować ten cel potrzebna jest miłość. Juz to widzę jak Piotr przyczepi się do wielu kwestii o których pewnie nie pomyślałem ale jest kilka do których sam bym się przyczepił. napisalem to jedynie aby dopelnić takie podstawowe kwestie w temacie "miłości"
  24. To ponoć mistrzyni świata twerkingu
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.