Ja niedawno rozbieralem werk od pozytywki,pamietalem ze trzeba zwolnic zapadke ostroznie i trzymac walek bebna zeby zeby nie poszly,udalo sie ale czekala niespodzianka,zapadka maltanska ,wkrecilem wszystko w uchwyt tokarki i powoli zwolnilem naciag,rozebralem caly werku,wymylem wszystko ,zlozylem i zgubilem rubin z lozyska wiatraczka,w moim garazu znalezc malenki rubinek ale udalo sie,zlozylem do kupy, zle zlozylem zapadke,za slaby naciag mam ,zostawilem ,zabraklo czasu. Mam sporo lat doswiadczenia w swoim zawodzie,Pracuje obecnie z inzynierami po studiach,oni umieja operowac auto cadem ,projektowac itp .Ale odjac 11 od 22 to potrzebuja kalkulatora,zanika zdolnosc logicznego myslenia.Chcialbym sie nauczyc zegarmistrzostwa ale jestem balaganiarzem i strasznie niecierpliwy,nie mam czasu a przez telefon sie nie da chociaz juz nie raz korzystalem z porady dziadka ,Safinowskiego czy Longcase.Jak sobie zaloze cel to do niego daze,marzenia sie spelniaja .