-
Liczba zawartości
3172 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez janekp
-
no i teraz nie zasne....
-
Lecial ladny GB z ciekawa polokragla gorka ....
-
Ja sie nie znam ale z punktu widzenia fizyki to on nie wyglada za sztywno,IMO trzeba na jaskolczy ogon i chyba lutowac ale to tylko moja opinia a ja jeszcze nic takiego nie robilem...
-
Moja Eureka
janekp odpowiedział Lamela → na temat → Zegary roczne i inne z wahadłem torsyjnym, zegary elektryczne
moim zdaniem jest problem z cewka tutaj.. -
Urania
janekp odpowiedział janekp → na temat → Zegary roczne i inne z wahadłem torsyjnym, zegary elektryczne
Za duzo roboty jak dla mnie ....Korone musze dorobic ,mam gdzies chyba ze dwie Uranie jeszcze ,musze sprawdzic bo kojarze ze kupowalem ..... Dyski regulacyjne musza byc wyzsze bo sruba regulacyjna przechodzi nad ksztaltka trzymajaca rurki z rtecia. Moze kiedys uda sie kupic tanio,poczekam na kompletny zegar ... -
Wycięcie może być (nawet lepiej) trapezowe( w dół) wówczas ząb nie będzie "wyciągany" w skrajnym przypadku... Dokladnie tak
-
Klub Miłośników Zegarków Baume & Mercier
janekp odpowiedział temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Twoj jest sprzed 1968 roku sadzac po logo moj tez podobny wiek,Szumlas chyba Krakow sprawdz na fb -
Klub Miłośników Zegarków Baume & Mercier
janekp odpowiedział temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Leszek Szumilas sprobuj a koperta Andrzej Wojenka -
Kupilem cos ciekawego - plyty sygnowane Urania . Wg NAWAC jest to Kienzle - otwory inspekcyjne - zapadka wewnatrz plyt produkcja po 1916 roku.
-
Wiedza - raczej srednio Kolekcja - raczej zbieranina Mam bardzo malo czasu na korzystanie z zycia ,wyjezdzam do pracy 5.00 dojazd trwa minimum 1 godzine czasem 2,5 godziny,powrot po godzinie 18.00 to masakra ,najdluzej wracalem 3 H 40 minut ,strajk komunikacji w Paryzu spowodowal ogromne korki i utrudnienia .Jedyny plus to zamalowane fotoradary... A nie ma nic gorszego jak sie konczy paliwo,trzeba zjechac ,zatankowac ,wracam do domu ,kolacja,prysznic troche internetu i spac Ten temat jest fajny,przypomnialem sobie pierwsze proby z zegarami,masakra,rozebralem roczniaka bez zwolnienia sprezyny,na moje szczescie byla popekana, Bardzo mi sie podobaly kiedys kieszonki,budziki ale jak dla mnie to z nimi jest za duzo roboty , Teraz zona mi obiecala pomieszczenie zebym mogl wyeksponowac swoje zbiory wiec trzeba cos po cichu dokupic To ze nie pamietam to niestety oznaka starosci ,pamiec szwankuje :DMysle ze normalny czlowiek ogarnia takie ilosci . Ale cos w tym jest ,dzisiaj kupilem sobie pasek don chrono bo jeden nie mial,przyjezdzam do domu okazuje sie ze wszystkie juz maja,i co zrobic ,mam juz pasek ,potrzebne chrono meskie na Valjoux albo Venus
-
Na pewno masz ladne okazy,ja niestety lubie w drewnie roczniaki no ale to jest Gosi temat zepsulem troche ..
-
A co kolega tak nagle zajął się roczniakami ? :D (Brzydale-roczniaki) ,zajmijcie sie budzikami lepiej .... Chociaż jeśli masz ochotę poeksperymentować to mogę Ci jeszcze kilka dowieźć
-
Podziwiam te wasze roczniaki i ich renowacje ja jestem ciągle w fazie zbieractwa ,nie wiem czy kiedykolwiek któregoś sam naprawie ...
-
Ja znalazlem pierwsza wzmianke o nowych budzikach HAU w 1907 roku z wylaczaniem budzika,,ta sama data dla budzika Maxim-12 minut budzenia z mozliwoscia repetycji ,ten sam okres powstania Budzika GB zawieszone na nitkach ? zeby nie skakal po stole z w trakcie pracy. Bylbym ostrozny z datowaniem budzikow i innych zegarow na podstawie drapanek zegarmistrzow czyli nieskladnie nabitych numerow
-
Kogo polecacie do napraw Chrono starszych na Venus,Landeron 48,Landeron 52 najlepiej Warszawa lub Olsztyn ?
-
No ladnie go zrobiles ,Gratulacje Kiedyś kupiłem stare mapy XIX wiek z duza ilością plam niewiadomego pochodzenia ,próbowałem wielu specyfików,trochę plam zeszło,kilka sie utrwaliło ktos mi doradził jakiś środek kuchenny nie pamiętam teraz coś z chlorem,mapa znikła .....
-
Powinienenm tak napisac http://hans-weil.fas...pner-berlin.pdf Bracia Hoeser to dzieci pani Eppner z pierwszego malzenstwa,jeden z Eppnerow (uczyl się w Ameryce kilka lat )stad inicjaly EAH -Ernst August Höser Moja kieszonka to jednak 8xxx numer
-
EAH to inicjaly przyrodniego brata Eppnerow,zestawienie i ewolucja mechanizmow jest u Hansa Weila a raczej jego nastepcy gdzies w internecie w PDF ja mam kieszonke damska z Wlenia ale numer chyba 6xx
-
No na przyklad taki roczniak z centralna sekunda jest fajny na poczatek
-
Samych dobrych zakupow Nowym Roku 2020 dla Budzikowców ;)
-
Zegary Inco byly niedawno na aukcji 65 sztuk ,bywaly tez zegary wartownicze INCO datowane na rok 1950 (błąd) ile w tym prawdy nie wiem gdyż oficjalnie ZGG INCO powstalo w 1958 Na bazie firm „Inco” i „Veritas”. https://pl.wikipedia.org/wiki/Dzi%C5%9B_i_Jutro Dziś i Jutro – katolicki tygodnik społeczny – czasopismo wydawane od 25 listopada 1945 r. w Polsce przez grupę katolików popierających działania obozu komunistycznego. Inicjatorem pomysłu był Bolesław Piasecki, który uzyskał akceptację Władysława Gomułki na uruchomienie pisma i utworzenie wokół niego środowiska ludzi pragnących współtworzyć nową polską rzeczywistość[1]. Dnia 17 sierpnia 1945 r. Piasecki otrzymał oficjalną zgodę na wydawanie tygodnika „Dziś i Jutro”. Fundusze pochodziły jeszcze z czasów okupacji, dotacji Prymasa Polski, kardynała Augusta Hlonda (500 dolarów) i z ofiarności założycieli pisma. Wiedząc, że zgromadzone środki finansowe wystarczą na kilka zaledwie miesięcy, B. Piasecki przystąpił do budowy zaplecza gospodarczego. Na bazie firm „Inco” i „Veritas” utworzył wielobranżowe przedsiębiorstwo ZZG. W ZZG znalazło zatrudnienie wielu byłych oficerów i żołnierzy Armii Krajowej[2].
-
Życiorys inż. Kazimierza Żelazkiewicza gotowy!
janekp odpowiedział Władek Meller → na temat → ZEGARY
Ogloszenie z 1942 roku fabryka Zelazkiewicza - Głos Lubelski http://dlibra.umcs.lublin.pl/dlibra/plain-content?id=6985 O tym, co pisano w prasie o produkcji zegarków w Zakładach Mechaniczno – Precyzyjnych „BŁONIE”: Wyciąg z publikacji: „ INŻYNIEROWIE POLSCY W XIX i XX WIEKU”, Wydawnictwo Polskiego Towarzystwa Historii Techniki, TOM X - pod redakcją prof. dr hab. inż Zdzisława Mrugalskiego, Warszawa 2007 – rozdział pt. „Zakłady Mechaniczno-Precyzyjne MERA - BŁONIE w Błoniu k.Warszawy (1956-1976)” str. 272 – 279 – autor Kazimierz Żelazkiewicz (Warszawa), GłównyTechnolog w Z.M.P. „Błonie” w latach 1959 - 62 Któregoś ranka w październiku 1959 r. zastałem leżącą gazetę na mym biurku. Nie miała pierwszej części. Brak tytułu i daty. Wewnątrz fotografia zegara na stacji PKP. Pod nią „Przepraszam, która godzina?" i obok „Prawie wszystko o zegarkach". Żadnej wzmianki o zegarkach montowanych w fabryce ZMP-Błonie. „Trybuna Mazowiecka" . Dn. 23.19.59. Redaktor Irena Frąckowiak powtarza w swym reportażu tytuł z poprzedniej gazety - Przepraszam, która godzina?... W streszczeniu podaję jej zafascynowanie Nową Hutą w 1950 r. „Makrokosmos przemysłu dla tysięcy ludzi pracy. Miliony ton stali. Bloki mieszkalne za zbożami, za ziemią zaoraną, ludzi wabi Nowa Huta, Kędzierzyn. Przenosi się z makrokosmosu do mikrokosmosu, do fabryki zegarków w Błoniu. Podziwia inż. Żelazkiewicza, wykształconego, kulturalnego, wielce oczytanego, po pięćdziesiątce. Porównuje Szwajcarię z fabrykami zegarków, przylegającymi do zboczy gór z sytuacją nizinną Błonia. Fabryka ta dotyka pól i pastwisk, obok rowek z krwawnikiem, cykoria, kurz, krowa, dalej szczeka prawdziwy wsiowy kundel. Jakieś domki z kwiatami u okien, a obok portiernia, w niej strażnik w mundurze. Jeszcze Mazowsze, a już przemysł precyzyjny. Przed wejściem do hali montażu czuje tchnienie ciepłej wilgoci - cieplarnia (szkoda, że tego nie zauważyło Biuro Projektów, K.Ż.) Podziwia czystość - klinika. Urządzenia montażowe, precyzja, przyrządy kontrolne, cisza. Plan 350 tys. zegarków w 1965 r. Inż. Żelazkiewicz objaśnia co to jest spirala Archimedesa (tzw. włos) w zegarku i jaką spełnia w nim rolę. Dyrektor inż. Banaszyński z zadowoleniem mówi, że porzucił stanowisko w Starachowicach (gdzie praca już sama szła), żeby w Błoniu, po dniach i nocach biedzić się nad uruchomieniem montażu przyszłego zegarka. Pani redaktor zwierza się dyrektorowi - „stałam w dyżurce przed wejściem do fabryki, gdzie młoda kobieta oferowała pracę swojego męża, technika kontroli w Radomiu. Niech by mieszkał w hotelu robotniczym — ale tak by chciał pracować przy produkcji zegarków. Epiczny romantyzm roboty w Nowej Hucie powtarza się w Błoniu. I tak nasz przemysł zegarkowy ma człowieka, który pieścił myśl o nim w czasie. Inż. Żelazkiewicza inż. Banaszyński nazywa pierwszym ze specjalistów tej branży w kraju. Co prawda, pierwszych budzików doczekał się w Łodzi, pod koniec roku 1950, realizując cele swoich studiów i ideę pracy. c) „Trybuna Ludu" . Dn. 25.10.59. Redaktor Janusz Bień, pod tytułem: Polski zegarek na taśmie, umieszcza zdjęcie z dnia 24.10.59 pierwszych zegarków zmontowanych z części radzieckich. W treści swego artykułu opisuje halę montażową, jakość zegarka i proponuje zmianę nazwy na tarczy godzinowej, aby nie utożsamiać go z „łąką, dużym pastwiskiem" wg Słownika Języka Polskiego Polskiej Akademii Nauk. $#guid{36 D3A322-D C8D-4F7 C-8 FA9-A64715 494729} #$ d) „Express Wieczorny" . Dn. 25.10.59. Pod tytułem: Pierwszy polski zegarek na rękę wyjdzie z montażu 26 bm. W treści „Express" stwierdził to naocznie, odwiedzając Zakłady Mechaniczno-Precyzyjne w Błoniu. Zegarek będzie bliźniakiem najmodniejszego w tej chwili zegarka radzieckiego („kirowskij"), który produkują Moskiewskie Zakłady im.Kirowa. Dalej podaje, że od 26 bm. z każdego z 8 stołów montażowych w Błoniu schodzić będzie co 2 minuty jeden zegarek. Pierwsza seria to zegarek zmontowany całkowicie z części radzieckich. Nowa, własnej produkcji, jest tarcza godzinowa. e) Redaktor Wojciech Kubicki 25.10.59. W artykule podtytułem W polskiej Genewie. Uwaga -zegarek opisuje rodowód zegarka i jego znaczenie dla człowieka na tle wynalazków. Błonie to dawna fabryka z „wieku pary", przekształcona częściowo w nowoczesną. Dyrektor Banaszyński zaprasza słowami „musi Pan to zobaczyć. Koniecznie". Inż. Dąbrowski oprowadza gościa po hali produkującej części, narzekając na braki materiałów jakościowo (skład chemiczny) oraz wymiarowo. Sala montażowa: stoły ustawione jak w akademickiej stołówce. Na nich różne urządzenia montażowe. Pan Kubicki po parogodzinnym zwiedzaniu fabryki, stwierdza: „widziało się to i owo, stocznie, potężne elektrownie, silniki okrętowe, wielkie jak czynszowe kamienice. A jednak zegarki, choć takie małe i niby już zdegradowane - fascynują. Wyjeżdżam naładowany wrażeniami, trochę zawstydzony swoim poprzednim wyobrażeniem na temat produkcji zegarków. Bo choć ludzie latają już w Kosmosie to produkcja zegarka nie przestała być diabelnie trudna". f) „Trybuna Ludu" . Dn. 27.10.59. Redaktor St. Z. pod tytułem Pierwszy polski zegarek z Błonia z dodatkiem: dziś początek, w 1965 r. — 350 tysięcy sztuk. Oto niektóre wypowiedzi redaktora: „Pierwsze wrażenie po wejściu, to dużo światła, biel fartuchów i przytłaczająca cisza. Wydaje się, że stanęliśmy na progu nowoczesnej sali operacyjnej, wielkiego szpitala... Jesteśmy w Fabryce Wyrobów Precyzyjnych w Błoniu pod Warszawą, skąd przed paroma dniami wyszedł pierwszy polski zegarek na rękę i skąd w 1965 r. wyjdzie ich 350 tysięcy, a więc średnio 1000 szt. dziennie... to odpowiednik najnowocześniejszego z produkowanych obecnie w ZSRR „Kirowski"... W roku 1960 fabryka wypuści ich 50 tys., w 1961-100 tys., w 1965 - 350 tys., a w 1966 - 600 tys. Od r. 1964 fabryka opierać się będzie na częściach własnej produkcji (oprócz sprężyn i kamieni - łożysk)... W Błoniu powstała Zasadnicza Szkoła Zawodowa... powstanie Technikum Mechaniki Precyzyjnej. Wypowiedzi redaktora, uzyskane od dyr. Banaszyńskiego w przyszłości zmieniały się. Części własnej produkcji wprowadzano do montażu stopniowo, w małej ilości, na próbę ich przydatności. Już od 01.10.59. A 30.10.61 wszystkie części były własnej produkcji — nie od r. 1964 jak podał redaktor. Importowano — tak jak i przemysł szwajcarski, podobnie i w ZSRR — sprężyny i kamienie z fabryk specjalistycznych. Na zdjęciu: Główny Technolog inż. K. Żelazkiewicz wręcza pierwsze zmontowane zegarki dyr. Zakładu H. Banaszyńskiemu. Podobne wręczenie nastąpiło 30.11.61 zegarków z pierwszej partii 1000 szt. z części własnej produkcji (dwa tygodnie przed terminem). g) „Życie Warszawy" . Dn. 27.10.59. Redaktor (Ch.) pod tytułem Polski zegarek „Błonie" opuścił taśmę. Stwierdza tam: jedna linia - stół montażowy (w przyszłości 8 taśm), kilkudziesięciu chłopców i dziewcząt montujących z części radzieckich (fabryki Kirowa) z cyferblatem (tarczą godzinową) błońskiej produkcji. Fabryka w Błoniu dopiero od r. 1962 będzie montowała zegarki z części własnej produkcji. Konstruktorzy przewidują odmiany: odporne na wstrząsy, wodoszczelne, nawet samonakręcąjące się. Zegarek BŁONIE nie ustępuje markom Tissot lub Delbana. Montaż kontrolowany jest przez urządzenia elektroniczne, wykonane przez Zakład Urządzeń Radiotechnicznych Politechniki Warszawskiej. W przyszłym roku fabryka zmontuje 50 tys. zegarków. Ilość będzie wzrastała do r. 1966, do 600 tys. sztuk rocznie. h) „Panorama. Śląski Tygodnik Ilustrowany" . Dn. 08.11.59. Pod tytułem Konkurenci Szwajcarów umieszcza fotografię z „Trybuny Ludu" i podaje (w streszczeniu): zegarek marki „BŁONIE" produkcji Zakładów Mechaniczno-Precyzyjnych w Błoniu jest na wskroś nowoczesny, płaski, z centralnym sekundnikiem, białą tarczą, nakładanymi złotymi cyframi, ma 16 kamieni, odpowiada klasie popularnej Delbany, to bliźniak radzieckiego „Kirowskiego". Licencję otrzymaliśmy z ZSRR. Stamtąd będziemy sprowadzać części i montować aż do czasu opanowania ich produkcji w kraju. i) „Express Wieczorny" . Nr 1 z 2.01.1961. Pod tytułem: Dwa oseski rodzimej produkcji podaje: Te dwa „oseski" przyszły na świat niewiele miesięcy temu. Dużo się o nich pisało. Pierwszy to polski zegarek na rękę „BŁONIE". Pan Tadeusz Dyngler jest głównym dyspozytorem w zakładach, gdzie produkuje się pierwsze polskie zegarki na rękę. Czy jest pan zadowolony z „Błonia"? Bardzo. Można mnie posądzić o stronniczość. Ten zegarek noszę 2 miesiące - spóźnił się o 1 minutę. Nie zdejmuję go z ręki, nawet gdy rąbię drewno. Byłem na Zjeździe Ekonomistów w Skarżysku. Pokazałem go kolegom. Podobał się. Będą na niego „polowali" w sklepach. j) „Trybuna Mazowiecka" . Dn. 16.02.62. Redaktor Tadeusz Lachowicz w artykule pod tytułem BŁONIE na drodze do 300 tysięcy, podaje (w skrócie): Makrotechnika i mikrotechnika - to jedynie dwa różne kierunki działania jednej techniki. Co jest trudniej zrobić - potężną turbinę czy maleńki mechanizm zegarowy? I dlatego chyba uzasadnione jest pewne rozżalenie błońskiej załogi, że wy konanie tak poważnego zadania - jak wyprodukowanie 1000 pierwszych zegarków (z części własnej produkcji) i to przed wyznaczonym przez rząd terminem, nie zostało właściwie zauważone... A przecież... Polska mechanika... Trzeba wykonać 20 tysięcy precyzyjnych narzędzi, tak wysokie wymagania dokładności sięgają 2-3 mikronów. k) „Przegląd Techniczny" , nr 16 z dn. 19.04.64. Redaktor Henryk Stasikowski pod tytułem Czas mierzony zegarkiem BŁONIE, podaje w skrócie historię fabryki zegarków od r. 1953. Nazywa Błonie poligonem szkolenia specjalistów dla Błonia i Sochaczewa, „gdzie mechaniką precyzyjną zajmował się miejscowy zegarmistrz, a przemysłem - kowal"... Zalążkiem był „wydział precyzyjny warszawskich zakładów radiowych im. Kasprzaka... do starych hal fabrycznych, po produkcji zapałek, wkroczyła forpoczta nowoczesnego przemysłu, mechaniki precyzyjnej... Z trudem dało się ściągnąć kilkunastu specjalistów z Wrocławskiej Fabryki Wodomierzy i z zakładów warszawskich, kilku absolwentów Politechniki Warszawskiej. W latach następnych 100 absolwentów szkół zegarmistrzowskich... Wielkim zaskoczeniem był nagły odpływ załogi w sezonie zaiste ogórkowym i powrót jesienią... Pierwszy objaw przywiązania się robotników do zakładu nastąpił po zakończeniu kursów zawodowych". Historią zakładu kierowali ówcześni politycy, często pochodzący z „awansu społecznego". Zlikwidowaną fabrykę zapałek zastąpiła fabryka kooperacyjna sprzętu motoryzacyjnego. Bo taka była wówczas „moda". Koniecznością była pomoc w produkcji samochodu „Warszawa". Też naśladownictwo radzieckiego modelu. Zegarek miał być szansą dla mieszkańców przy trasie kolejowej Błonie - Sochaczew, na terenie zielonego zagłębia Warszawy. Był przez parę lat. Trzeci asortyment - tarcza telefoniczna była wsparciem dla odtwarzającej się fabryki aparatów telefonicznych i telegraficznych - też na parę lat. W zalaczniku jedno zdjecie zegara Zelazkiewicza od kolegi -
Życiorys inż. Kazimierza Żelazkiewicza gotowy!
janekp odpowiedział Władek Meller → na temat → ZEGARY
Bardzo ladne opracowanie W załączniku zdjęcie z książki o zegarkach Błonie Strona 33 http://mbc.cyfrowema...Mera-Błonie.pdf Fabryka Zelazkiewicza WUZET powstala w 1931 roku w Warszawie przy ul Grzybowskiej . Tam właśnie wspomniano o wywozie maszyn ze Sląskich fabryk do Czech.... Odnosnie kamer Sida ,byly wersje rosyjskie a nawet na jednej stronie napisano ze te aparaty produkowali Niemcy a pozniej francuzi ...moze przejeli licencje a moze skopiowali http://www.submin.com/large/collection/sida/index.htm Tutaj informacja ze Sida yla na licencji niemieckiej przed wojna https://ekoszalin.pl/artykul/7996-Koszalinianki-wsrod-wyroznionych-fotografow i ladne polskie opracowanie i zestawienie aparatow Sida https://docplayer.pl/112905252-Sida-optyka-camera-polski-aparat-foto.html Ogloszenie z 1942 roku fabryka zelazkiewicza Oraz wspomnienie inzyniera o pobycie w obozie pracy w Politz w czasie 2 WS gdzie spotkal inzyniera Zelazkiewicza https://dulag121.pl/encyklopediaa/halter-marek-2/ https://dulag121.pl/encyklopediaa/halter-marek-2/ W 1940 Kaziomierz zelazkiewicz uczestniczy w wystawie rzemiosla warszawskiego K. Żelazkiewicz - zegary elektryczne https://forum.historia.org.pl/topic/14077-rzemios%C5%82o-warszawskie/ Co pisano o zegarach w prasie https://ziladoc.com/download/o-tym-co-pisano-wprasie-o-produkcji-zegarkow-w-zakadach_pdf -
Puscilem jednego ze swoich na naszym forum celem rozpoczecia zbiorki na Budowe Pomnika Gustava Beckera,kolega Leskos juz kupil ....Beda jeszcze inne aukcje ....
