Zdzisu, dramatyzuujesz.. Po pierwsze, to się tak wcale w czambuł nie potępia Tissota na forum. Owszem są opinie negatywne, ale powiedziano też bardzo wiele ciepłych słów na temat różnych Tissotów. I nie tylko w tym temacie. Po drugie, zauważ że zazwyczaj jeśli nawet są głosy negatywne, to tak naprawdę rzadko kiedy mówi się o złym wykonaniu czy złej jakości. Zazwyczaj padają argumenty, które z technologią niewiele mają wspólnego. Mówią, że nie lubią Tissota bo... bo wszędzie go pełno... bo w każdym sklepie go widać... bo na co drugim nadgarstku go widać itd, itp.. Oczywiście przesadzają. To nie jest tak, że w tym kraju co drugi człowiek nosi Tissota na ręku, tak dobrze to jeszcze nie ma.. Niemniej jednak faktem jest, że jest to jedna z najbardziej popularnych marek w Polsce. Na forum zgromadzeni są głównie kolekcjonerzy. A pamiętaj że kolekcjoner to jest takie zwierzę, które ma naturalną skłonność do poszukiwania czegoś "niszowego". Czyli chęć posiadania czegoś niekoniecznie drogiego, ale za to czegoś, czego nie mają inni, a przynajmniej rzadko występuje u innych. Tak jest w przypadku każdego kolekcjonerstwa. Niezależnie czy zbierasz znaczki, monety czy kapsle od piwa Czy popularność marki automatycznie oznacza, że to są złe zegarki? Oczywiście że nie. Trzeba pamiętać, że marka Tissot masowość ma wpisaną w swoje DNA. Masówka była zawsze ich celem. Nie od dziesięciu lat, nie od dwudziestu... tylko od zawsze, od samego początku, od XIX wieku. Już wtedy mieli produkcję liczoną w setkach tysięcy. A w tamtych czasach, była to produkcja na bardzo masową skalę. Ich hasło reklamowe "sprzedajemy złoto w cenie srebra" również nie jest hasłem współczesnym, tylko pochodzi właśnie z dziewiętnastego wieku. Zauważ, że jeśli na forum pokaże się jakiegoś Tissota staruszka, np 30-40-letniego, to wtedy również są ochy, achy i cmokanie A dlaczego? Czy Tissot 30 lat temu był czymś innym niż teraz? Wtedy również to była masówka. No ale teraz to jest staruszek, któremu należy się szacunek. No i siłą rzeczy jest to znacznie rzadszy zegarek, niż współczesna produkcja.. a więc miły dla oka kolekcjonera Ba, pewnie tak samo będzie za następne 30 lat. Jeśli dożyjesz i pokażesz wtedy swojego "dzisiejszego" Tissota, to również będą achy, ochy i cmokanie.. Tak więc nie przejmuj się. Jeśli zegarek Cię cieszy, dobrze służy, to noś i ciesz się.. On nie jest dla innych, tylko dla Ciebie.. Opinia innych jest drugorzędna. Jeśli chodzi o jakość Tissotów, to cóż ja mogę powiedzieć. Mam tylko jednego Tissota, i wykonany jest perfekcyjnie. Właściwie w takiej grupie cenowej rzadko zdarza się żeby nie dostrzec jakichś drobnych mankamentów lub błędów wykonania. A w przypadku Tissota niespodzianka. Nigdy nie dostrzegłem w nim nawet najdrobniejszych mankamentów, nawet przez dużą lupę Wszystko wykonane idealnie, dobrze spasowane, idealnie zestrojone. Chód też ma niezły. Chodzi już sobie parę ładnych lat, i cały czas utrzymuje 3-4 sek na dobę