StaryWilk
Użytkownik-
Liczba zawartości
3068 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez StaryWilk
-
Audi z tych samych roczników będzie droższe, albo przy tym samym budżecie vw młodszy i potencjalnie mniej dojechany. Zasadnicze pytanie czy będziesz tym autem jeździł "od święta" czy na co dzień? Czy będzie to twoje pierwsze auto tej klasy? Jeśli na co dzień to cokolwiek nie wybierzesz i pierwsze używane auto tej klasy, cenna rada: Im więcej zainwestujesz przed zakupem auta (auto tylko z pewnego źródła, z pełną, oryginalną dokumentacją do potwierdzenia w ASO - musisz założyć, że najtańsza i najekonomiczniejsza wersja V6 tdi była brana w większości przypadków, żeby robić >50 000 km rocznie (przynajmniej przez pierwsze parę lat), tylko bezwypadkowe, ewentualnie po minimalnych kolizjach) tym taniej i radośniej będziesz później jeździł. Wtopić bardzo łatwo. Auta z przebiegiem w okolicach 200 000 powinny mieć wnętrze w stanie określanym przez handlarzy "jak nowe" bez inwestycji w detaling, z przebiegiem w okolicach 400-500 000 po detalingu też się mogą świetnie prezentować - po stanie przygotowanego przez handlarza wnętrza przebiegu nie poznasz. Uwzględniając powyższe, moim zdaniem najatrakcyjniej cena zakupu/oferta/ późniejsza odsprzedaż jest phaeton po ostatnim lifcie roczniki 2011-2012, z przebiegiem w okolicy 200 000 km za ok 17-18 000 euro. Audi A8 będzie już w nowej budzie z ceną ok 27 000 euro za podobną ofertę. Jeśli pytałeś o rok 2004-2006 przy założeniu, że realnie z 80% prawdopodobieństwem będzie miał >400 000 km, problemy we wczesnych 3.0 z rozrządem, wtryskiwaczami to osobiście bym zrezygnował, chyba że dostałbym super ofertę i jako auto "od święta" do garażu, ale wtedy lepiej 4.2 benzynę.
-
e tam ostatni prawdziwy, nie brakuje współczesnych merców (>2011), które nalatały >700 000 km i dalej idą na sprzedaż: http://suchen.mobile.de/fahrzeuge/details.html?id=233306624&isSearchRequest=true&scopeId=C&sortOption.sortBy=specifics.mileage&damageUnrepaired=NO_DAMAGE_UNREPAIRED&sortOption.sortOrder=DESCENDING&minFirstRegistrationDate=2010-01-01&makeModelVariant1.makeId=17200&makeModelVariant1.modelId=47%2C48%2C49%2C50%2C51%2C52%2C53%2C54%2C55%2C56%2C57%2C58%2C59%2C60%2C61%2C62%2C272%2C177%2C64%2C178%2C66%2C179&makeModelVariant1.modelGroupId=11&pageNumber=1&fnai=prev tak samo z audi, bmw, wiele aut, które mają mniej niż 10 lat ma więcej niż 0,5 mln km i jeżdżą.
-
i takie volvo za 550 000 i takie 800 000 zł to właśnie przykład na czym najwięcej zarabia producent w przypadku sprzedaży nowego auta (marża na modelu). Mnie tylko osłabia, że producent ustalając tak absurdalne ceny za swoje dodatki, powoduje, że jego dzieło inżynierii całe auto jest warte tyle co jakaś tam lodówka w podłokietniku, ekstra skóra z wielorybiego siura, czy 20" nieużyteczne felgi, a najlepszy silnik w palecie, który dodaje mu wyjątkowości kosztuje czasem mniej niż najlepsze audio na liście opcji. Później w używanych autach >3 lat warte te wszystkie opcje jakieś max. 20% ceny wyjściowej, a niektóre jakieś problematyczne to jeszcze obniżają cenę. Kiedyś pisałem o tym na przykładzie zegarków, cen patków w stali vs tych samych w złocie. Ale wiadomo zysk producenta najważniejszy, ja tam ani tego ani tego nie kupię.
-
Nic nie jest klepnięte. Są duże zastrzeżenia do nowej uchwały.
-
Tak jak wcześniej pisałem pojęcie premium jest dość rozmyte i różnie je niektórzy interpretują. Oczywiście można się bawić w sub premium poniżej i powyżej. Pojęcie premium trochę też pływa jak sam producent zmienia swój image, przez wprowadzanie do gamy nowych modeli np. z niższych klas niż dotychczas. Dla mnie są marki nie premium jak np: ford, renault, opel, nissan, fiat, citroen, mazda, honda i na jednym wózku Toyota, VW i Skoda... Są w grupie marek nie premium marki typowo budżetowe jak dacia, czy tata... Oraz marki premium jak np. Audi, Merc, BMW, Jaguar, Porsche, Cadillac, Lexus, Acura, Infinity... Są w grupie marek premium bardziej premium jak np. Rolls, Bentley, Aston Martin, Bugatti, Ferrari, Lamborghini... Problem mam trochę z marką Volvo, nieistniejącym Saabem, ale raczej premium niż nie premium. I teraz jeśli Porsche stworzy Carrerę GT to może ona być stawiana na równi z topowym Ferrari czy McLarenem, jeśli VW-owi zdarzył się Phaeton to mógł on być zestawiony z topowymi BMW, Mercami. Phaeton przy S-klasie może jest tak prestiżowy jak Dacia w towarzystwie VW, ale różnicy jakościowej. technologicznej, szlachetności wnętrza nie widać jak w przypadku Dacia vs. VW.
-
pamiętam jak kolega na laborkach zepsłuj jakieś urządzenie pomiarowe. Prowadzącemu ze złości żyła skakała na szyi i się pyta: coś ty narobił? A kolega ze stoickim spokojem: nie myli się ten co nic nie robi. Hehe
-
lepszym wskaźnikiem byłby przelicznik ilość wpadek / ilości rodzajów silników w różnych wariantach produkowanych przez producenta. Im większe portfolio tym większa szansa problemów.
-
zapomiałem o tym modelu, ale to jeszcze terenówa na ramie, touareg typowy suv - lepszy przykład (najczęściej porównywany z touaregiem) byłby chyba jeep grand cherokee czy właśnie volvo xc90, land rover discovery itd.
-
superb I generacji bazował na passacie b5 z chinskiego rynku - roztaw osi zwiększony o równo 100 mm wzgledem europejskiego (bo chińczycy choć niscy - kochają się w wersjach L - specjalnie dla nich wielu producentów wydłuża płytę podłogową), technika identyczna z passatem b5, technicznie zatem bliżej superbowi do A4 (też bazą był passat) niż A6. Ja się spotkałem, że ktoś mówił, że superb to konkurent e-klasy bo ma z tyłu wiecej miejsca, a octavia to chyba odpowiednik passata bo jest taaaka długa.
-
Phaeton miał technicznie niewiele wspólnego z Audi A8 - inna płyta podłogowa, inne nadwozie (audi miało alu space frame, phaeton nie), inny rozstaw osi, inne wymiary, połowa innych silników, ale materiały na identycznym poziomie: Superb, każda generacja bazuje na płycie passata. To raczej Jaguar miał dużo wspólnego z mondeo - X-Type był na płycie Mondeo Mk3 i to Jaguar był premium, a nie mondeo bo miał 1. lepszy znaczek 2. bardziej szlachetne materiały Podobnie jest z nowymi XE i XF.
-
W przygotowaniu jest coś takiego jak tiguan XL - to będzie właśnie bliźniak kodiaqa i równoprawny konkurent dla edge'a, phaeton oraz touareg to wyjątkowe modele vw, które są w klasie premium, bo: - nie mają odpowiednika u innych marek nie premium - to co się liczy przede wszystkim w premium czyli dostępność najbardziej zaawansowanej technologii w swoim czasie i klasie, jakość materiałów i spasowania jest na tym samym poziomie co wyznaczniki klasy premium czyli audi, bmw i merc. Nie ma takiego przełożenia jak w kompaktach, że golf to nie premium, to a3 to premium, w przypadku phaetona i a8, bo to niezależne konstrukcje na tym samym poziomie technicznym Tylko dyskutujemy. Samo pojęcie premium jest rozmyte. http://www.samar.pl/__/3/3.a/90483/Segment-premium---byt-nieokre-lony.html?12p.s=1284502355.10&12p.a=90483&locale=pl_PL Natomiast na przykładzie np. mercedes C vs mondeo, oba w klasie D można powiedzieć co jest wyznacznikiem premium: 1. pozycjonowanie i postrzeganie marki (tu oczywiście vw jest na podobnym poziomie co ford a nie bmw - zgoda, ale nie było i póki co nie ma żadnego opla, forda, czy toyoty jako bezpośredniego odpowiednika tourarega) 2. dostępność technologii w modelu (pneumatyczne zawieszenie, wyrafinowane systemy bezpieczenstwa, wersje 63 AMG, ceramiczne hamulce itd.) (tutaj touareg, śmiało konkuruje z bmw x5, czy mercem ML) 3. jakość (szlachetność) materiałów wnętrza, spasowanie materiałów wnętrza i elementów nadwozia (uważam, że tak samo jak wyżej) 4. Możliwość konfiguracji. Nie ma znaczenia dla klasy D premium maksymalna możliwa pojemność bagażnika czy ilość miejsca z tyłu. Suma sumarum klienci nie kupili tego i choć obiektywnie phaeton to równoprawny technicznie i jakościowo konkurent dla bmw 7 przyniósł firmie potężne straty, bo przeszkodą było to co chyba najważniejsze - znaczek.
-
napisałeś m.in.: Czy jakiś Tuareg to potrafi? Wersja 5.0 TDI V10 była fajna, dipóki się nie zepsuła, a że się psuła, to już nie była taka fajna. oraz: Ok, nie ma pneumatycznego zawieszenia, ale za to prowadzeniem bije Touarega na dzień dobry. Kolejny mój post wyjaśnia, że porównywanie edga do touarega, to jak porównywanie mondeo do bmw 5 (np. dlatego bo jest prawie tak samo długi) Pamiętajmy, że touareg debiutował 6 lat temu i jest zdecydowanie cięższy od edga. Piszesz również: 3,7 EB z mocą 309 KM i przyspieszeniem 5,6 s robi wrażenie. Czy jakiś Tuareg to potrafi? 14 lat temu W12 420 KM, przy masie 2,5 tony na sucho (3100 załadowany pasażerami, bagażem i paliwem) miał podobne osiągi. To tylko potwierdza, że to równoprawny konkurent dla Cayenne, X5 i spółki.
-
tak jak phaeton, na bazie którego, włącznie z topową wersją silnikową, powstał Bentley Continetal GT/ Flying Spur był obiektywnie (jakość i spasowanie materiałów, szlachetność materiałów, zastosowana technologia w danych czasach) równoprawnym konkurentem dla bmw 7, czy merca S, tak touareg, na bazie którego powstało Cayenne jest raczej równoprawnym konkurentem dla bmw x5, merca ml (obecnie GE), czy ówczesnego XC90. To, że ford edge jest nieco przerośnięty nie upoważnia go do porównania z klasą wyżej. To, że np. mondeo mk4 w swoich czasach był bliższy wymiarami do np. bmw 5, a o wiele większy i przestronniejszy od bmw 3 nie przenosiło go do segmentu E. Podobnie z pierwszym superbem, co z tego, że miał rozstaw osi porównywalny z ówczesnym audi a6, powstał na płycie chińskiej wersji passata b5 i był przedstawicielem segmentu D. Niektórzy pisali, że Superb - nawet 2.8V6 z podobnym wypasem co BMW e39 2.5R6 kosztuje dużo mniej i czy warto dopłacać do lepszych plastików, raczej nieporozumienie.
-
awaryjność danej wersji nie ma nic do pozycjonowania modelu i klasy do której przynależy. Często auta luksusowe z najbardziej wymyślnymi technologiami są bardziej awaryjne od tych normalnych. Śmiem twierdzić, że audi S8 V10, czy BMW M5 E60 jest bardziej awaryjne od fabii 1.9 TDI 101 KM, czy innego focusa 1.6 tdci 90 KM. To, że focus st czy rs lepiej się prowadzi od VW phaetona również nie świadczy, że to wyższy segment.
-
Co mnie najbardziej dziwi w cenach aut nowych to kwoty za dodatki do aut premium i często ich "ubogi" jak na cenę wyjściową wypas. I ludzie za to płacą, bo widać jaka jest oferta aut używanych. Już nie raz tu pisałem. + 200 000 zł za dodatki do ceny wyjściowej to nie problem. Możliwe jest skonfigurowanie np. takiej 520d indyvidual ze wszystkim co możliwe w cenie wyższej niż bazowa 730d. Nie powiedziałbym, że Touarega - nie ten level techniczny i jakościowy, tzn. rozwiązania typu dostępne silniki V8, V10, czy W12, pneumatyczne zawieszenie, znacznie lepsze materiały, włączając np. naturalne drewno itd. Edge moim zdaniem to taki trochę pomiędzy klasami, coś jak Kodiaq - do Touarega daleko, od Tiguana wyraźnie większy, ale jakościowo (szlachetność wnętrza) nie koniecznie lepszy.
-
czytałem już o chorobach wieku dziecięcego nowych volvo S/v 90, XC90, głównie chodzi o elektroniczne gażdżety, na pewno zniechęca i psuje odbiór użytkownikowi w takiej cenie. Wszystkie silniki R4 w tych modelach to też zupełnie nowe konstrukcje, czas pokaże jaka awaryjność. Techonologicznie to cykająca bomba Z drugiej strony silnik własnej konstrukcji D5 5 cyl 2.4 diesel, był w swoich czasach równie nowoczesny co konkurencja i należy do najtrwalszych współczesnych diesli. Nie brakuje jeżdżących aut z przbiegiem >700 000 km
-
Ten najnowszy model był już zestawiany w rankingach awaryjności? Nawet jeśli, mnie na nowy nie stać, ale ludzie, którzy kupują nowe auta za +200 000 zł to, z tego co można wyczytać (również tutaj) liczy sie jak najdłuższa, jak najmniej limitowana gwarancja, a problemy zdarzają się z nowymi beemkami, mercami itd. Gdzieś wyczytałem: Kupując Volvo w cenie mamy 3 lata przeglądów (ograniczone przebiegiem 100 000 km). Dodatkowo przez 10 lat nie martwimy się o system On Call jak i aktualizacje nawigacji. Takich pakietów próżno szukać u konkurentów – owszem, pojawiają się, ale… za dodatkową opłatą. Gwarancję można jeszcze przedłużyć. W BMW np. można dokupić serwis all inclusive na 6 lat lub 200 000 km. Tylko jeśli zestawimy odpowiednie BMW, Audi, Merc mocno doposażone vs. mocno doposażone Volvo to wychodzi jakieś 30-50 000 zł w kieszeni. Nie wiem czy to ma duże znaczenie dla kogoś kto kupuje auto w tym wypadku za +300 000 zł.
-
Po co czekać na cennik XC60, skoro XC90 jest takie konkretne. 2.0 TDI FWD w przyzwoitym wypasie za 220 000 kupisz, to samo 4WD, 7 osobowe za 250 000 bez łaski: http://otomoto.pl/oferta/volvo-xc-90-d4-190km-aut-geatronic-kinetic-fabrycznie-nowy-ID6ythVb.html#063be2b937 Nie mówię oczywiście o full opcji, którą mozesz i za 400 000 skonfigurować. Ale już taka przykładowa wklejona w linku powyżej moim zdaniem wnętrzem, wypasem, jakością odjeżdza od forda Edge.
-
Chodzi mi o 520d sprzed liftu i po lifcie. N47 miał kilka wad, B47 (twój), który go zastąpił ma być wg zapewnień producenta inny - lepszy. Ciężko znaleźć w necie, w którym jest ten silnik "rozpykany" pod względem technicznym i różnic między N47.
-
Czy forum zegarkowe jest dobrym miejscem do prowadzenia debat na tematy motoryzacji, rowerów, butów, ciuchów, perfumach itd. itp.? Czy ty decydujesz co jest intymne dla kogo a co nie czy ktoś inny? Sprawa wiary moim zdaniem nie jest intymną rzeczą, bo to widać gołym okiem czy ktoś wierzy, jaką postawę reprezentuje po różnych zachowaniach i wypowiedziach.
-
G30 to drobne zmiany względem F10? Chyba tylko wizualne są drobne, z tego co piszą konstrukcyjnie różnica co najmniej jak np. e60 vs. f10. Wiesz jakie są różnice między sinikiem B47 a N47? Czy ta wiedza interesowała Cię przed zakupem?
-
był powiedział, że większość Polaków, na czele z tymi rowerzystami powyżej.
-
to prawda. Dochodzi jeszcze kilka reguł interpretacji np. to, że ilość gwiazdek może być porównywana między autami tego samego segmentu, nawet dla poprzedniego systemu wyliczeń, gdzie wpływ systemów bezpieczeństwa na ocenę końcową (ilość gwiazdek) nie był tak duży. Ciekawe są wyniki amerykańskiego instytutu: http://mojafirma.infor.pl/moto/eksploatacja-auta/bezpieczenstwo/315145,Zaskakujace-wyniki-testow-zderzeniowych-IIHS.html http://moto.wp.pl/kat,106078,title,IIHS-producenci-dbaja-o-wyniki-testow-a-nie-o-bezpieczenstwo,wid,18412591,wiadomosc.html?ticaid=117fb5&_ticrsn=3 http://porady.autotrader.pl/Porady_autotrader/56,133253,15343289,Nowe_testy_zderzeniowe_IIHS___Zaliczyl_1_na_11_samochodow.html http://www.auto-swiat.pl/eksploatacja/auta-bezpieczne-tylko-na-papierze-czego-nie-dowiesz-sie-z-testow-zderzeniowych/spp21
-
tipo - 3 gwiazdki w Euro NCAP: http://www.samar.pl/__/3/3.a/90769/Fiat-Tipo-rozbity-przez-Euro-NCAP.html?locale=pl_PL
-
dla mnie hasło "na XT" oznacza - korba, kaseta, manetki, obie przerzutki, ewentualnie piasty. Ten KTM w mojej ocenie - zdecydowanie "na deore".
