Mam wrażenie, że nie do końca zostałem zrozumiany. Oczywiście, że Grand Complication potrafi być bardziej dosadne. Patek i w swojej ofercie miał wieczny kalendarz ze stoperem w stali, ref. 1518. Moim zdaniem, nie musiałby go też wcale sprzedawać w cenie golfa, mógłby w podobnej lub niewiele niższej cenie co złoty (np. 5-10%). Myślisz, że nie byłoby chętnych i prestiż by był nadszarpnięty, gdy np. wersja 5270R, G ma cenę katalogową ok 170 000 dol, wersja platynowa ok 185 000 dol, to wersja w stali za 150-160 000 nie miałaby zainteresowania? Przecież cena jest już tak wygórowana, że każdy głupi wie że to nie złoto (ileś tam gram) ją robi. Nie sądziłem też, że dla Ciebie platynowa/ złota bransoleta to wielkie zegarmistrzostwo. dla mnie właśnie nie ma z nim nic wspólnego, to biżuteria dla kogoś kto lubi świecące bransoletki.