Sprzeczne co piszesz w konteksie rozmowy o rabatach na nowe / stockowe (do 35%) i spadku wartości rocznych aut (do 50%), o których tu ostatnio rozmawialiśmy. Z autopsji znajomy kupił Zafirę (wiem model "prehistoria"), ale bardzo udany i niezawodny, silnik 1.4T 140 KM, klima aut, duży wyświetlacz, ciemne szyby, felga 17", parę gadżetów za niecałe 80 000 zł właśnie na firmę w lizing. Coś jak to: https://www.otomoto.pl/oferta/opel-zafira-super-cena-1-4-140-km-rok-produkcji-2018-ID6zDun0.html#13bed61138 Astra, generacja K hatchback 1.4 125 KM powinna być z podobnym wypasem jeszcze z dychę-pietnaście tansza, albo z gazem - generacja J 1.4 140 KM, gdzie cena paliwa aktualnie bardzo zachęca, a silnik dobrze się gazuje. Słabo wyposażona ale z gazem (trudno znaleźć tańsze w esploatacji nowe auto tej wielkości), fajny silnik mpi i łatwy do odsprzedaży za niecałe 60 000, nówka z tego roku: https://www.otomoto.pl/oferta/opel-astra-sedan-1-4l-turbo-140-km-rocznik-2018-ID6zBoYK.html#d378245099 Kwoty o których piszesz z nawiązką wystarczą na 200-KM kompakta (prawie GTI z full opcją włącznie ze skórą, dużą navi itd: https://www.otomoto.pl/oferta/opel-astra-elite-1-6-turbo-200-km-6mt-s-s-opel-bsp-lodz-ID6zSjKY.html#ed84d2f960 T-rock jest modny i raczej bedzie drogi (małe rabaty), twarde plastiki ? No cóż baza to segment b (miejskie autko). Może właśnie jakieś miejskie auto wybrać? Nowe polo wymiarami praktycznie równe jest Golfowi 4, wewnątrz może ciut lepiej, ale tak to fakt cena bez rabatów, za lepszą wersję zabija.