StaryWilk
Użytkownik-
Liczba zawartości
3066 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez StaryWilk
-
w miarę świeży tuv, prywatny sprzedawca to duże prawdopodobieństwo, że mimo przebiegu 400 kkm normy spalin są ok, nie wywala dziwnych kontrolek, zawieszenie bez luzów. Sprawdzenie auta przed zakupem. szczególnie tak zaawansowanego jak bmw z 2010 roku powinno się odbyć, w gestii kupującego. Niestety ASO BMW w PL bierze ok 800-1000 zł za spradzenie wszystkich punktów przed zakupem.
-
Zależy od kogo, jak sprawdzony, jak udokumentowane wymiany newralgicznych komponentów i jaka różnica w cenie. + oczywiście ile planujesz mu dołożyć. Dla takiego 3 - litrowca bmw w dieslu, przy odpowiednim serwisie 500-600 nie powinno być nimożliwym wyczynem, ale co potem?? - zawsze może taniej wyjść wymiana silnika na lepszy użwany np. z rozbitka z przebiegiem 300 .
-
Ja jako jedno z X źródeł danych, które uwzględniam, to przeglądanie ofert aut używanych z niemieckiego rynku (szansza, że przebieg nie cofnięty) można ocenić jak mniej wiecej może wyglądać wnętrze w aucie co ma 400-600 kkm, a jak powinno wyglądać wnętrze w aucie co ma 200 kkm. Co do 1.4 TSI, wątpie, żeby blok - głowica były liczone na 200kkm. Są w ogłoszeniach auta z przebiegami >=300 000 z aktualnymi badaniami, nie wykazujące jakoby miały zaraz zdechnąć. Na przestrzeni ostatnich lat (ten silnik jest już ponad 10 lat na rynku) dużo się zmieniało w silniku 1.4 TSI (np. całkowicie inny rozrząd jest teraz), kilka bolączek zostało rozpracowanych itd.
-
Są tu użytkownicy tych aut na forum. Ja piszę z pozycji fana motoryzacji, ze szczególnym lubieniem tej marki. Np. Tomasso miał, opisywał swoje problemy z E60 3.0d właśnie w nowym aucie, z przebiegiem do 120 000 km. Niby przy wymianie elementów w ASO, gość mówił ,że to standardowe usterki tego modelu. Natomiast co do prasy, portali, for internetowych silnik M57 zbiera bardzo dobre opinie (ogólnie). Problemy z osprzętem się zdarzają, ale ogólna trwałość zespołu blok - głowica - wyśmienita. O problemach z rozrządem też raczej się nie słyszy, zresztą jest on umiejscowiony od zewnątrz a nie jak w N47, i N57 od strony koła zamachowego. Z tymi silnikami bmw ogólna zasada taka -> im nowszy tym lepsza dynamika, oszczędniejszy, ale bardziej się pier*** osprzęt. Nie mniej nie brakuje na portalach z niemieckimi ogłoszeniami aut z przebiegami grubo powyżej 300, ale i 400 tyś km i wyglądają dobrze: http://suchen.mobile.de/fahrzeuge/details.html?id=223634170&isSearchRequest=true&damageUnrepaired=NO_DAMAGE_UNREPAIRED&scopeId=C&sortOption.sortBy=specifics.mileage&sortOption.sortOrder=DESCENDING&minFirstRegistrationDate=2008-01-01&makeModelVariant1.makeId=3500&makeModelVariant1.modelId=22&pageNumber=1&fnai=prev Kiedy silnik M57 wchodził w modelu E39, to był pancernik, są jeżdzące auta z przebiegami >700 000 km (np. oryginalny dwumas potrafił 400 000 km zrobić). Co do N47 (nowszy 2.0) to miał chwile słabości, m.in. z rozrządem. Przez 2 lata był "sprytny" zabieg, że dolne koło łańcuchowe było zintegrowane z wałem korbowym. Rozrząd czesto wymagał wymiany przed 200 000 (dla niektórych 2-3 lata) a to się okazuje ze wał korbowy trzeba wymianiać, ze względu na zużyte koło łańcuchowe - taka wymiana w ASO coś koło 15 000 zł. Były też akcje serwisowe na wymiane rozrządu. Ogólnie silnik N47 nie zbiera tak dobrych opini jak M47 i M57, ale i tu nie brakuje dobrze wyglądających aut z przebiegami 300 - 400 kkm w ogłoszeniach.
-
ładnie wyłapałeś Myślałem jedno pisałem drugie - miało być oczywiście daimler - benz.
-
Popieram kolegę. Passat jest "zwykłym autem", poprawnym pod wieloma względami, słabszy pod innymi. Natomiast jakość wnętrza (spasowanie, miękkie materiały) to na pewno jedna z tych mocniejszych stron passata w SWOJEJ klasie. Valygaar:dlatego z twoim zalozeniem moge sie zgodzic tylko wtedy, kiedy pokazesz auto konkurencyjne, na kazdym elemencie odpowiadajace referencyjnemu wtedy moge powiedziec ze ktos swiadomie tej referencji umownej nie wybral, w innych przypadkach to takie gadanie... nie ma dwóch identycznych, są lepsze w pewnych aspektach i gorsze w klasie
-
C-klasa to premium, pod pewnymi aspektami zjada passata, pod innymi nie. Zjada na pewno jakością i wykończeniem wnętrza, możliwością konfiguracji (mnogość wyszukanych opcji i dodatków), w pewnym sensie dostępnością rozwiązań technicznych, niedostępnych dla innych (jedyne auto klasy średniej, które ma w opcji w pełni pneumatyczne zawieszenie), super mocnymi wersjami AMG, mocnymi dieslami >=300 KM itp - czyli zjada wszystkim tym co było założeniem auta premium. Pregrywa w tym co nie było założeniem dla auta premium - ilością miejsca wewnątrz, ładownością, sromotnie ceną. Co dla mnie jest śmieszne w Mercu nawet do baku paliwa trzeba dopłacić (przecież standardowy 41- litrowy jest nieakceptowalny) To, że w folderach reklamowych piszą ile to MB zainwestowało czas, trud i pieniądze w nowe C to nic nowego, co auto piszą to samo - bez wątpienia poświęcili czas i pieniądze, ale reszta to marketingowy bełkot. Co do przypominania S-klasy - nazywamy to "językiem stylistycznym marki". To tak samo jak bmw 3 podobne do 5 a 5 podobne do 7, to tak samo jak jetta podobna do passata, a passat do phaetona itd. Z tego co się orientuję to C-klasa, historycznie nawiązywała zawsze bardziej do S-ki (np. W203 był wzorowany na W220), a E-klasa była nieco odmieniona stylistycznie (okulary, w tym czasie w211 odbiegał stylistycznie od W203 i w220). Obecnie C, E i S są w jednorodne stylstycznie jak nigdy dotąd. Osobiście nowy design mercdesa mi się nie podoba - jest dla mnie nazbyt "koreański", o wiele bardziej podchodziła mi poprzednia C-klasa (W204), było bardziej rasowe (więcej cech pierwotnego designu (DNA) marki), poza tym lubię balerony w mercedesach.
-
Afera diesel gate nie mówi nic o jakości produktu, to bardziej polityka niż technika. Co by nie mówić pod względem technologi koncern VW to hightech jeśli chodzi o możliwości techniczne. Potencjał i możliwości porównywalne z koncernem toyota, bmw, daimler-chrysler i innymi najlepszymi. Kiepska karoseria (a uściślając to co niewidoczne na pierwszy rzut oka) w210 to też bardziej decyzja niż brak możliwości technicznych.Ale to zupełnie odrębne tematy, nie mieszał bym ich.
-
nie no nie żartuj, bardzo ładny projekt, konserwatywny, ale ładny: do mnie gada, fajna ta kratka nawiewu przez całą szerokość deski. Chyba jedna z ładniejszych z marek "nie premium" (uwzględniając design + jakość wykonania + jakość materiałów). Ciekawe jak nowa giulia z jakością, bo projekt piękny moim zdaniem:
-
C6 dla mnie miodzio, pięknie nawiązuje do poprzedników: np. CX (również w wklęsłą tylną szybą): współczesne DSy mi się nie podobają ani trochę. Przykład paskudnego designu moim zdaniem: Przykład pięknego, acz kontrowersyjnego designu:
-
Kiedyś też tego nie rozumiałem, ale odkąd się dowiedziałem, że chodzi o sporą oszczędność podchodzę do tego z większą cierpliwością.
-
o różnicach w amorkach górali mniej wiecej wiem, chodzi o kross/ trekking.
-
No ok, ale producentów jest dużo mniej. Suntour, RST i...? Jakieś tam Rock Shox Metro kiedyś było do miejskich rowerów, jakieś no name TG, czy ZOOMy. Producentów do całej grupy "górali" jest multów od chińczyków poprzez średnią półkę po topowe znanych marek (np. FOX, DT, RS), czy topowe niszowych marek (np. BOS, White Brothers). Wśród widelców do crossów/ trekningów pod cienkie opony jest plaża. Jak chcesz coś tańszego to suntour, jak coś droższego to,,, suntour? Pytanie co przemawia na korzyść droższego. Czy trwałość podobna (chociażby czy szybko łapie luzy), a jakość pracy inna (elastomer vs gaz), masa niższa?
-
A powiedz, czy te crossowe widelce pod 28 to chyba z 80% rynku suntour? To wszystkie łapią stosunkowo szybko luzy, czy są lepsze i gorsze? Czy RST są trwalsze (Vita, Vogue...) Są jakieś trwałe widelce w crossach, które można bezpiecznie polecic?
-
Nie piszesz czym jeździłeś. Jednak wg testów przeprowadzonych w czasopismach/ portalach branżowych jesli dany silnik jest z założenia na 95 PB to rzeczywiście Ci sie tylko wydawało. Efekt Placebo.
-
Tylko różnica w przypadku dobrze wyposażona A-klasa (~150 KM) vs dobrze wyposażony Golf (~150 KM) to nie jak przesiadka do Pandy. Pokusiłbym się stwierdzenia, że w tym wypadku (Golf vs A klasa) różnica jakości to tylko kwestia estetyki. Ale oczywiście masz rację, pieniądze i decyzja należy do Ciebie. Spodobał mi się po prostu jeden z celów, który wymieniłeś, na który warto łożyć zaoszczędzone pieniądze.
-
Bo to co wychodzi na hamowni w laboratorium trzeba prawidłowo odczytywać i interpretować, a nie odnosić do spalania w ruchu ulicznym. Dane producenta na temat spalania są zgodne z prawdziwym spalaniem przy zaistnieniu określonych warunków.. Moje pytanie odnośnie 98 oktan też się wzięło z tego, że nijak mi nie wychodzi różnica 22 zł/ 100 km przy Mercu na LPG (10,5) i na benzyne (9) jeśli biorę cenę 95-ki i LPG.
-
właśnie może dlatego też więcej spali, bo nie będzie pracował w swoim optimum?
-
Poziom technologiczny tych silników jest inny. Argument producenta grupy VW to: Poczciwa 95-tka wprawdzie się nada, ale producent lojalnie ostrzega, że silnik nie dość, że nie tylko będzie potrzebował jej więcej, to jeszcze nie da z siebie wszystkiego.
-
No niestety dla silników z wtryskiem bezpośrednim często producenci zalecają 98-ke. czyli w tym przypadku (tsi/fsi - grupa VW) zalecenie to tylko marketing?
-
tylko uzupełnię, że wspomniane Infinity to techniczny bliźniak Mercedesa GLA, dla którego to bazą jest klasa A. Merc pewnie potrzebuje 98-ke? Teraz gaz szczególnie tani, ciekawe ile czasu sie utrzyma za 1,6 zł. A nie myślałeś, że Merc A będzie ok 25-30 000 zł droższy od podobnie wyposażonego (silnik, osiągi, wyposażenie) Golfa? To też fajna oszczędność, którą można przeznaczyć na np. pomoc dla sierot i chorych.
-
Już kiedyś tu drążyliśmy temat. Jeśli bierzemy na warsztat szczególnie oszczędne, auto benzynowe, 4 cylindrowe, silnikiem na wtrysku bezpośrednim, który najlepiej pracuje na instalacji wtrysku bezpośredniego gazu (i może w 100% spalać tylko LPG, również w zimie i również przy rozruchu) to wyliczenia są mniej więcej takie na dzień dzisiejszy. Weźmy Focus 1.0 Ecoboost 100 KM bez instalacji - spalanie ok 7 l/ 100 benzyny = ok 28 zł/ 100 km Z dedykowaną instalacją o której pisałem wyżej (wartą ok 8000 zł) spalanie przy podobnych warunkach ok 9 l LPG (tak wyszło np. w testach czasopisma Motor) i praktycznie 0 benzyny - to daje ok 15 zł/ 100 km. Oszczędność na paliwie (nie licząc dodatkowego serwisu, przeglądów, potencjalnych ekstra awarii) to ok 13 zł na 100 km. Po ok 60 000 km nastąpi zwrot kosztów montażu. Na realne oszczędności liczyłbym dopiero po ok 75 000 km. I jeśli miałoby to być dalej ok 13 zł na 100 km, to żeby w 4 lata zebrać 25 000 zł to należałoby zrobić ok 190 000 km + wcześniej wspomniane nawet te 60 000 km ok 250 000 km. Czyli rocznie ok 60 000 km.
-
Firma istnieje od 1993 roku, siedziba w Hamburgu. tutaj ciekawe opracowanie producentów: https://de.wikipedia.org/wiki/Liste_von_Fahrradherstellern Czy cena opłacalna? Zależy od stanu. Moim zdaniem dobrą ceną za taki model (5 letni) w oryginale, w stanie bdb (czyli wszystko sprawne, wyregulowane, napęd nie przejechał więcej niz kilka tyś km, rower zadbany, niepoobijany itd) byłaby cena ok 1000 zł. Magura HS jest bardzo popularna, szczególnie w niemieckich rowerach, ja miałem w prawie każdym rowerze właśnie hs-y, obecnie mam hs33. Ciekawe porównanie do V-braków: http://forum.retromtb.pl/viewtopic.php?t=1037&postdays=0&postorder=asc&start=15
-
Nowe nabytki szwajcarskie i niemieckie
StaryWilk odpowiedział wocio19 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Poszukaj lepiej fotek w necie , albo porządna galeria całosci albo -
No właśnie dla mnie akceptowalne byłoby <300 kkm, a nawet i 300 z lekkim okladem by moglo byc, reszta jak wyżej i cena <20kzł i nie znajduje od ok roku. Z tym, że nie szukam jakoś mega intensywnie i tylko PL patrze. Także błąd na starcie
