Zapytam zatem... Co tak naprawdę daje opcja "za pobraniem"? Jedynie to, że dostajesz paczkę i musisz ją opłacić przed wydaniem do twoich łapek.
Nie masz pewności, co jest w środku. Widzisz tylko, że jest kartonik/koperta.
Sytuacji nawet nie za bardzo ratuje (rzadko dostępna) opcja "sprawdzenia zawartości", bo i tak musisz uiścić opłatę przed wydaniem tej paczki. Płacisz zatem, potem otwierasz paczkę, a tam... kamień zamiast zegarka. Jedyne, co możesz w danej chwili zrobić, to spisać jakiś protokół, że "miał być zegarek, a przyszedł kamień, HELP"