Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Lawnowerman

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    5763
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Zawartość dodana przez Lawnowerman

  1. Panowie, albo jakieś argumenty, albo klapsy będą To ma być luźny wątek o autach a nie: A on psze pani sie pluje
  2. Lawnowerman

    Jak wyglądamy?!

    Już poprawiłem... Fotosik się je...e
  3. Lawnowerman

    Jak wyglądamy?!

    Jest pełno zdjęć w dziale podstolik trójmiejski ale macie też sylwestrowe po pół litrze
  4. Lawnowerman

    Jak wyglądamy?!

    No jak miał 1500 pokazać jak licznik tylko 3 cyfrowy
  5. Dokładnie. Dobrze wypasiona Octa II to 90 k a Outlander ~100 k
  6. Tak. Tam jest Haldex. Czyli tył dopina na zasadzie sprzęgła lepkosciowego Nie będęc kierowcą wyścigowym / rajdowym nie wyczujesz aż tak różnicy. Nie ma aż takiej tragedii. A.... Type R ??? Accord?? Acura ? Pewnie zeby nie było naprężeń w ukłądzie - ale nie spotkałem się a automatycznym wyłączaniem Przydaje się na kazdym oblodzonym, zapiaszczonym czy mokrym zakręcie Audi Quattro (moc "przemieszcza sie z koła na koło zależnie od uslizgu danego) , Subaru (stały napęd wszytkich kół) Recznie nie ma żadne. Albo Haldex (sam się dołącza jak przód się slizga - przewaznie A3/S3 albo stały Quattro A4-A8 IMO każdy stały ma jakieś plusy minusy, zalezy od auta, gdzie i jak jeździsz, ile KM ma auto.
  7. Ja mam w rodzinie taki tylko nowszy (2008) i w 170 .. KM dieslu i powiem, ze jeździ się tym fajnie. Napęd na 4 koła daje na prawdę dużo frajdy, tylko jak dla mnie zakręty to lekki strach - bo moim autem to wiem od razu , że jak mi przód wynosi to muszę cos robić gaz / ręczny czy coś takiego a tam, przy 4x4 granica bezpieczeństwa jest wyznaczona bardzo daleko a jak juz przekroczysz to d*pa.... Auto nie daje żadnych sygnałów o wypadaniu z zakretu - po prostu leci. Ale tak jak pisałem, to i tak iles tam Km/h szybciej niż moim FWD. Nie do przecenienia jest również wysoka pozycja w stosunku do drogi i brak strachu przed krawężnikami. Z tyłu jak dla mnie jest trochę mało miejsca - porównując z choćby z Touranem (który mieliśmy przedtem) albo 850.
  8. Z tego co pamiętam ostatni ML jest robiony w USA, dokładnie Tuscaloosa, Alabama, United States, poprzedni też USA i cześć w Grazu. Ogólnie auto z mnóstwem niedoróbek. Merc wydał chyba ponad 600 mln $ żeby poprawić jego produkcję.
  9. Bo ludzie nie patrzą, że w zakupie kosztuje 6-10 tyś więcej, tylko, ze potem będzie palił 6 litrów W starszych kontsrukcjach tak. W nowszych na parwdę trzeba się wsłuchać, żeby wiedzieć czym się jedzie. To jest to co pisałem na początku. Teraz nie ma dobrych aut. Sa tylko mniej lub bardziej skopane. Raz, że Merc skończył się na w124, a dwa, ze akurat ML nie jest za dobrym przykładem, bo to Amerykańskie auto.
  10. Czy ja gdzieś napisałem o hothatchach? Napsiałem, ze wileowahacz z przodu prowadzi się lepiej niz McPerson. Ale dyskusja zeszła na awaryjność którą prubujesz umotywować nie wiadomo czym Ja tez, ale piszesz w wątku o autach Osobiście znam 6 przypadków - gdzie wymieniono pompę paliwa. Miałem (mam) tez w rodzinie kilka diesli i w żandym do tej pory nie był wymieniany żaden element układu paliwowego a wszystkie w polsce przejeździły ze 600 tys km. Może w PSA. VW daje radę. Czyli poduszek, elektryki szyb, klimy itp rzeczy też nie masz Każdy z nas przedstawia opinie - chciałbym aby to były własne doświadczenia a nie w stylu kolega brata powiedział, że widział jak diesel kopci.
  11. Nigdzie nic takiegonie napisałem. Wręcz przeciwnie. kilka postów wyzej napisałem wyraźnie, że taki silnik jest 6-10 tys droższy w zakupie. I potem ma problem z obrotami, uszczelką, wypalajacymi się zaworami... Teraz to już uprosciłeś na maxa:) Nie da się jeździć na takim oleju cały rok, pomijam, że jak Policja Cie ząłpie to masz wiesz co... Ty chyba nie miałes nigdy diesla.... ?????????????????? Nie wierzę. Albo nie jechałeś niegdy traktorem. Przejedź się jakimś VW z PD - to jest dopiero traktor W większości nowoczesnych diesli tez. To szybę zamknij Nie rozumiem tego stwierdzenia??? A w benzynie obejmuje? I w jednym i w drugim możesz te elementy wymieniać na mocniejsze, wytrzymalsze, choć dla przykładu powiem, Ci, bo pewnie nie wiesz, że wikszość skrzyń z grupy VAG przenosi spokojnie 250KM i 400 NM bez żadnego wzmacniania Bartku, nie obraź się, ale już zupełnie tego nie rozumiem. w każdym z aut ograniczeniem jest zawsze najsłabszy element. Czyli np.: sprężarka, wtryski. Czy kiedykolwiek miałeś diesla? Czy kiedykolwiek stuningowałes jakiekolwiek auto? Myślę, że na oba pytania answer brzmi nie
  12. Jechałem i b16A1 i B16A2 i Type-R w 7gen Auto jest extra, dźwięk VTEC zabija ale charakterystyka takiego silnika mi nie odpowiada. Dlatego wybrałem TDI.
  13. Mając auto z wielowahaczem z przodu też ci się kiedyś zuzyje i wtedy zapłacisz 3 tyś zł. A mając z przodu McPersona zapłacisz 800 zł jedno się prowadzi super a drugie jak taczka. Spreżarka jest po to aby dawac kopa i fun. Za to się płaci. I jedną przyjemność mniej również żłopiący więcej paliwa z dość wrażliwa pompą paliwa Nowe już mają do całej grupy VAG opracowane/dobrane są zamienniki na jednomas Wszystkie te rzeczy można kupić jako zamiennik, aftermarket itp.
  14. Myślę, że wiekszośc opini n/t cen , awaryjności macie wyssane z palca. Co to znaczy, że sprężarka się sypnie w Subaru? W VW się nie sypnie? droższa jest? O ile? Sprawdzałeś? IMO jeżeli Cię stać, żeby zalać takie Subaru - bo palić będzie 15-20 litrów (Turbo) to stać Cię na naprawę trubo które realnie kosztuje 1500-2000 zł. Jak nie stać, to szukaj Dacii Sondero. Co z tego, że wahacz kosztuje 500 zł a w Hondzie okaże się, że kosztuje 200 zł, ale nie ma wymiennego sworznia i musisz go wymienić 2x częściej niż np.: w Subaru W chwili obecnej żaden z producentów nie robi już bezawaryjnych, długowiecznych aut. Czy to Mazda, czy to Mitsu, czy Subaru. Każde z tych aut jest efektem pośpiechu marketingowego jak ja to nazywam. Możesz trafić na super egzemplarz jak i na niekończące się pasmo udręk. poogladajcie TurboKamerę. Jeżeli wybieram auto to patrzę na koszt auta w stosunku co daje - w sensie ile miejsca, jak się prowadzi, ile pali czy mi się podoba. Tak samo z silnikiem. Opowiadanie, że nie lubię diesla to takie pitolenie dla mnie. Taki silnik jest w większości przypadków jest elastyczny jak V8, pali 6-8 litrów, i jest cichy jak benzyna (pomijam PD VW). Ale z drugiej strony kosztuje 6-10 tyś więcej niż benzyna..... Ale z następnej strony możesz mu zrobić za 1200 zł tuning (podnosisz o 30% moc/moment) - zrób to samo w benzynie (wolnossaku) za 1200 zł Podsumowując.: - jeżeli auto nie ma jakiś chorób powtarzalnych / wieku dziecięcego - pali akceptowalne wartości paliwa (stać mnie na nie) - spełnia załozenia które ma postawione (kombi dla rodziny, roadster dla singla) - kosztuje tyle, że mnie stać, bez zastawiania domu - wsiadając do niego nie mam ochoty puścić pawia na kiere GO FOR IT !!!!
  15. A jeszcze żeby ją wymienić trzeba zdjąć zderzak, nadkole i rozmontować pół przodu - tylko w ASO. Więc nie dość, że awaryjne, to jeszcze skomplikowane i kosztowne. I z każdą pierdołą trzeba jeździć do ASO.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.