Myślę, że wiekszośc opini n/t cen , awaryjności macie wyssane z palca. Co to znaczy, że sprężarka się sypnie w Subaru? W VW się nie sypnie? droższa jest? O ile? Sprawdzałeś? IMO jeżeli Cię stać, żeby zalać takie Subaru - bo palić będzie 15-20 litrów (Turbo) to stać Cię na naprawę trubo które realnie kosztuje 1500-2000 zł. Jak nie stać, to szukaj Dacii Sondero. Co z tego, że wahacz kosztuje 500 zł a w Hondzie okaże się, że kosztuje 200 zł, ale nie ma wymiennego sworznia i musisz go wymienić 2x częściej niż np.: w Subaru W chwili obecnej żaden z producentów nie robi już bezawaryjnych, długowiecznych aut. Czy to Mazda, czy to Mitsu, czy Subaru. Każde z tych aut jest efektem pośpiechu marketingowego jak ja to nazywam. Możesz trafić na super egzemplarz jak i na niekończące się pasmo udręk. poogladajcie TurboKamerę. Jeżeli wybieram auto to patrzę na koszt auta w stosunku co daje - w sensie ile miejsca, jak się prowadzi, ile pali czy mi się podoba. Tak samo z silnikiem. Opowiadanie, że nie lubię diesla to takie pitolenie dla mnie. Taki silnik jest w większości przypadków jest elastyczny jak V8, pali 6-8 litrów, i jest cichy jak benzyna (pomijam PD VW). Ale z drugiej strony kosztuje 6-10 tyś więcej niż benzyna..... Ale z następnej strony możesz mu zrobić za 1200 zł tuning (podnosisz o 30% moc/moment) - zrób to samo w benzynie (wolnossaku) za 1200 zł Podsumowując.: - jeżeli auto nie ma jakiś chorób powtarzalnych / wieku dziecięcego - pali akceptowalne wartości paliwa (stać mnie na nie) - spełnia załozenia które ma postawione (kombi dla rodziny, roadster dla singla) - kosztuje tyle, że mnie stać, bez zastawiania domu - wsiadając do niego nie mam ochoty puścić pawia na kiere GO FOR IT !!!!