Moim zdaniem krytyka klubowca, organizatorów i ogólnie całego przedsięwzięcia jest kompletnie pozbawiona sensu.
Normalną zdrową reakcją powinno być, że jeśli komuś projekt zegarka się podoba, to go kupuje, a jeśli z jakichkolwiek względów się nie podoba, to go nie kupuje i tyle w temacie. Klubowy zegarek to nie jest jakieś "być albo nie być" i na tym projekcie i w ogóle na zegarkach świat się nie kończy.
Nie wątpię, że organizatorzy włożyli w całe przedsięwzięcie sporo czasu i pracy, co szanuję i życzę im powodzenia w dalszej realizacji.