Po tych wszystkich na ogół pozytywnych wypowiedziach na temat nowej wersji Moona, trochę ciepłych słów należy się też dotychczasowej wersji.
Po pierwsze - za swojego nówkę Moona z hesalitem niecałe 2 lata temu zapłaciłem prawie 12K PLN mniej niż katalogowo za obecną wersję
Po drugie - wizualnie to ten nowy się niewiele różni od starego. Hesalitowy ma takie samo malowane logo, innych rzucających się w oczy zmian na cyferblacie też nie widzę. Bransoleta jest inna, ale czy lepsza to kwestia gustu. Według mnie ta stara dodawała Moonowi trochę świeżości. Ta nowa jest bardziej vintage, ale w połączeniu z całością jak dla mnie to już jest too much vintage. Chyba dlatego nie potrafię się przekonać do Moona na wintydżowych paskach i w ogóle na paskach. Mikroregulacji wciąż brak. Do starej bransy można założyć zapięcie Omegi z mikroregulacją, a do nowej nie wiem czy jest takie 16mm.
Po trzecie - użytkowo podobnie. Rezerwa chodu w starej 48h, w nowej 50h, różnica praktycznie żadna. Mój chodzi bardzo dokładnie.
To pisałem ja, szczęśliwy posiadacz 👍