No tak, tylko że kiedyś zegarek pełnił rolę prawie wyłącznie użytkową (miał pokazywać godzinę), a teraz stanowi też męską biżuterię (często jedyny rodzaj), a biżuteria powinna dobrze wyglądać . Dlatego obecnie cenimy zegarki również za to, że atrakcyjnie prezentują się na nadgarstku, mają styl. W salonie przymiarek dokonujemy nie tylko po to żeby upewnić się co do rozmiaru, ale również po to żeby ocenić czy zegarek się podoba i jak się prezentuje. A pod względem ogólnej prezencji sportowy zegarek np. 40-41 mm zawsze będzie lepiej wyglądał niż np. 36mm. Dlatego tak ważne jest znalezienie kompromisu między wygodą małego zegarka, a prezencją dużego. Moim zdaniem zegarek sportowy o średnicy 36mm to nie jest kompromis, lecz ukłon wyłącznie w stronę wygody, kosztem atrakcyjnego wyglądu.