Obiecałem opisać wrażenia z użytkowania nowego nabytku - Hanhart 415 ES reverse panda.
Nie będzie tu mowy o technikaliach, te można znaleźć na stronie producenta, zamieszczę natomiast moją subiektywną opinię o tym zegarku. A jest ona (prawie) w całości pozytywna.
Zawsze chciałem mieć chronograf, najlepiej bez datownika, której to funkcji nie potrzebuję i wręcz mi przeszkadza, więc znacznie zawęża to wybór. Poza tym najczęściej chronografy to zegarki o sporych gabarytach, za duże, za grube, mało wygodne. Wyjątkiem była Omega Speedmaster Professional, której jednak nie mogłem z jakiegoś powodu pokochać. Chyba była dla mnie za bardzo vintage. W Hanharcie 415 ES dostałem wreszcie przyjazne rozmiary i nie dostałem wkurzającego datownika. Przy średnicy 39mm (po bezelu jakieś 39,4mm) i grubości 13,5mm jest to zegarek bardzo dobrze leżący na moim 17-17,5cm nadgarstku i wygodny w noszeniu. Odnośnie grubości trzeba dodać, że jest mierzona włącznie z dość mocno wypukłym szafirowym szkłem, więc optycznie ten zegarek wydaje się być cieńszy niż jego nominalna grubość. Przy dwóch zegarkach o tej samej grubości mierzonej włącznie ze szkiełkiem, zawsze optycznie grubszy będzie ten z płaskim szkłem. Podsumowując rozmiary, są świetne. Wypukły szafir też robi dobrą robotę w tym zegarku.
Jeśli chodzi o styl vintage, to ten zegarek trochę go ma, ale nie za dużo. Dlatego właśnie wolałem model 415, a nie 417, który jest już mocno vintage z powodu coin bezela. Tarcza typu odwrócona panda w 415-ce zdecydowanie powoduje, że wygląd zegarka nabiera świeżego stylu. A propos modelu 417, to nawet kiedyś zamówiłem go na Chrono24 (wersja w całości czarna) i zwróciłem, bo to nie było to, czego szukałem.
Koperta i bransoleta są prawie w całości satynowane, elementy polerowane są w zdecydowanej mniejszości, nie ma tu niepotrzebnego blasku, np. polerowanych ogniw bransolety, co mnie bardzo cieszy, bo taką bransoletę, jeśli się porysuje, jestem w stanie doprowadzić do "nowości" domowym sposobem. Duży plus.
Bransoleta ma system szybkiej regulacji, wygodny, sprawdza się. Ma też możliwość szybkiego odpinania od koperty. Jest bardzo bobrze spasowana. Przy okazji dodam, że w zestawie z zegarkiem dostaje się kilka akcesoriów zegarmistrzowskich, wśród nich przede wszystkim śrubokręt w odpowiednim rozmiarze do skracania bransolety. Skracanie jest dziecinnie proste.
Na dużą pochwałę zasługuje cyferblat. Jest prosty jak na chronograf, bardzo czytelny, dobrze kontrastowy. Zestaw wskazówek jest piękny. Dwa białe totalizatory są wypełnione lumą, świecą delikatnie, nie jest to "latarka", może to i lepiej, nie potrzebuję mocnej lumy. Cyferblat jako całość robi doskonałą robotę.
Kolejną zaletą jest ceramiczny, odporny na zarysowania, bezel. Generalnie w moim użytkowaniu tego zegarka nie da się sponiewierać. Bezel jest idealnie spasowany, ładnie klika w obie strony. Niektórzy narzekają, że ma tylko 60 (a nie 120) klików, ale ja się pytam, a co to za różnica?
Teraz małe minusy.
Stalowy dekiel zapewnia lepszą antymagnetyczność i moim zdaniem lepiej pasuje do charakteru tego zegarka niż dekiel szklany. Dekiel nie jest jakiś szczególnie piękny, ale uważam, że jest wystarczająco schludny. Tym małym minusem jest to, że dziwnie zrobiono na nim tę zewnętrzną obwódkę, która jest zeszlifowana w taki sposób, że jest bardzo ostra od środka. Przy wsuwaniu zegarka na nadgarstek czuje się jakby przejeżdżało się po nadgarstku tępą golarką. Można te ostrości nieco złagodzić domowym sposobem i na szczęście nie są odczuwalne podczas noszenia, ale jest trochę niezrozumiałe dlaczego zrobili taką ostrą krawędź.
Dokładność chodu jak na razie plus 5 do plus 6 sekund na dobę. Przyzwyczaiłem się trochę, że chronografy bazujące na Valjoux 7750 chodzą odrobinkę lepiej, ale może za bardzo się czepiam. To i tak przyzwoity wynik, a przy moim noszeniu zegarków (rotacyjnie kilka), taka odchyłka nie ma najmniejszego znaczenia.
Klamra w moim egzemplarzu mogłaby się troszkę lepiej zapinać. Trzeba zwrócić uwagę czy zapięcie "odkliknęło" po obu stronach. Przy szybkim i niestarannym zapinaniu odklikuje tylko z jednej. Oczywiście jak już się dobrze zapnie, to nic złego się nie dzieje, ale tu też mały minus.
Generalnie jednak uważam, że jest to bardzo dobry zakup i mogę polecić. Ten zegarek ma w sobie to coś, co powoduje, że chce się go nosić.
Kilka zdjęć.