Granica pozdrawiania na ulicy dla mnie jest bardzo prosta odrzucam skutery 50ccm [emoji6] Większe skutery jak są warunki pozdrawiam, a przynajmniej staram się odmachać, bo sam też się źle czuję jak mi ktoś nie odmacha [emoji6] Często nie inicjuje pozdrawiania skuterów, bo w większości nieodmachują, albo nawet nie znają tego zwyczaju. W większości są to kierowcy posiadający tylko uprawnienia kategorii B i jeżdżą skuterem ze względu na wygodę, Dużo zależy od warunków bo jak się nie czuję bezpieczenie to za wszelką cenę nie odmachuje, prędzej skinę głową. Sam mam kilku znajomych którzy jeździli sportami, a teraz przerzucili się na maxi skutery. Głównie ze względu na żony, dzieci... Kupiłem mojej lubej kask i jak je położyłem na półce to oczywiście zaraz zauważyła, że jednak kolor się różni, ach te kobiety [emoji6]