To tak na szybko jako, ze weekend w Amsterdamie dalej trwa AVW bylo na mojej liscie miejsc do odwiedzenia w trakcie tego weekendu o cieszę się ze się udało. Tak jak pisałem wczoraj piękne miejsce, styl salonu pasuje do zegarkow jakie sprzedają czyli jest vintage sam salon nie jest zbyt wielki, taki duży pokój w kamienicy. Poza właścicielem, który wczoraj siedział na zapleczu, było jeszcze trzech innych sprzedawców. Z mojego doświadczenia w Brukseli jak i w Amsterdamie nie ma problemu z komunikacja w języku angielskim i można sobie całkiem miło pogadać o wszystkim i o niczym Tak samo było w tym przypadku, dodatkowo w trakcie mojej wizyty był pan chcący sprzedać mosera, wiec urządziliśmy sobie pogawędkę o zegarkach W kwestii asortymentu, w salonie są też zegarki których nie ma na stronie. Co myśle jest dobra wiadomością dla odwiedzających. Wszystko po to by było coś na ekspozycji, a nie znikło momentalnie online przynajmniej tak tłumaczył to pan z obsługi Jak się domyślacie zdecydowana większość zegarków to rolexy, oceniłbym na 90%. Było pare premoonow i moonow, jlc, patkow i AP. Co do samych zegarków to wybór duży, ale i ceny powiedzmy nieokazyjne np. Kremit z porysowanym bezelem za 24keur. Podobno do większości zegarków maja papiery i pudełka. Większość zegarków jednak była w którymś momencie życia polerowana raz lub drugi... Tak tez było z prezydentami które mierzyłem, na plus nierozciagniete bransolety. Pewnie jeszcze odwiedzę to miejsce, bo ciężko znaleźć tyle takich rolkow w jednym miejscu Sent from my iPhone using Tapatalk