Mechanizm też byś kupił w razie potrzeby za grosze (to jest akurat najłatwiej dostępna część i jedyna którą można w miarę tanio naprawić w przeciwieństwie do renowacji tarczy, lub porządnego złocenia koperty). Ale nawet przy koncepcji poskładanie jednego zegarka z paru, lepiej wyjść od jednego całego egzemplarza, najlepiej kupionego okazyjnie. Akurat ten pokazany przez Ciebie był złą bazą, koperta słaba, tarcza słaba, mechanizm zagadka. Mając egzemplarz z ładną kopertą lub z ładną tarczą można zacząć się bawić w szukanie brakujących idealnych części zamiennych. W sumie tak naprawdę ważna jest tarcza i koperta, mechanizm nawet rozbity naprawi się za kilkadziesiąt złotych, koronka to 1 zł, szkło ze 3 zł (w hurtowni, lub odpowiednio z dyszkę lub dwie u zegarmistrza), wskazówki w razie potrzeby da Ci majster gratis przy naprawie werku jeśli tylko będzie je miał...